Doktor Who? – pytania, które stawia przed nami nowa era RTD

Russell T Davies wrócił, a wraz z nim Doktor Who, tym razem także na Disney+. Era Czternastego Doktora dobiegła po trzech odcinkach końca, a stery TARDIS przejął Piętnasty. Jednak mimo domknięcia New Who, już na samym początku kolejnej ery – Modern Who, New New Who, Disney Who czy jakkolwiek ostatecznie fandom będzie ją w przyszłości określać – RTD, mimo pozornie małej liczby odcinków, rozsiał po nich zaskakująco dużo tajemnic których tropem będą podążać fani. Nie inaczej jest w pierwszych odcinkach sezonu. Jest to zabieg, który bardzo mi się podoba. Sporą część tych wątków cechuje to, że zostały napomknięte mimochodem. I budzą wiele pytań, które prowadzą do powstawania teorii fanowskich, które mogą potencjalnie mieć spore konsekwencje, jeśli się potwierdzą. Można powiedzieć, że jest to styl, który Davies stosował już m.in. przy wątkach Saxona czy Złego Wilka. RTD przyznał też, że planuje już 4 sezon, a trzeci jest w trakcie pisania, zatem może się okazać, że odpowiedzi na niektóre pytania poznamy dopiero po długiej grze prowadzonej z fanami. W tym tekście podsumuję wszystko to, co już się nagromadziło przez dotychczasowe odcinki i podzielę się z Wami, co o konkretnych rzeczach myślę i na jakie najciekawsze teorie zdarzyło mi się natrafić. Tekst zawiera drobne spoilery także z dwóch najnowszych odcinków, więc jeśli ich jeszcze nie widzieliście, to wpadajcie na Disney+ i nadrabiajcie. W niektórych przypadkach może się okazać, że do snucia teorii wykorzystam nieoficjalne informacje z planu, co wiarygodniejsze lub interesujące przecieki. Czujcie się zatem ostrzeżeni.

Cóż bardziej naturalnego mogłoby być w serialu, którego nazwa jest najstarszym pytaniem we Wszechświecie? Czas więc zacząć pytać.

Beep the Meep 60 rocznica

Kim jest szef Meepa?

Kiedy Meep został pokonany wspomniał o tym, że powie o wszystkim osobie, która jest jego szefem. W zeszłym roku wydawało się, że może chodzić o Zabawkarza, jednak to raczej nie był on. Czy to może być Maestro? Też nie zapowiada się na głównego przeciwnika sezonu, więc to raczej nie ono. O innych potencjalnych kandydatach wspomnę niżej.

Co z tą mawitacją?

Czternasty i Donna spotkali Newtona w niepozornej, humorystycznej scence. Okazuje się jednak, że przy okazji zmieniła się nazwa zjawiska przyciągania – grawitacji. Być może Doktor jako Władca Czasu jest świadomy zmiany (ciężko powiedzieć jak z Donną) i żartobliwie używa tego słowa w Wild Blue Yonder. Można było przypuszczać, że mawitacja to zmiana na jeden odcinek. Efekt motyla, który Doktor zaraz odkręci, ale nie. Mawitacja pojawiła się m.in. w nowelizacji The Giggle (gdzie Zabawkarz, świadom czytelnika, mówi że czas potrzebny by ciało spadło z budynku opisuje „prawo mawitacji”. W odcinku świątecznym Piętnasty ma do dyspozycji rękawice mawitacyjne. Nawet Jedenasty Doktor używał motocykla antymawitacyjnego. W słuchowisku Oodunnit, którego akcja toczy się w XLIII wieku pasło hasło „mawitacyjna anomalia”. Wygląda na to, że mawitacja będzie istnieć dalej w przyszłości również w serialu, o czym przypomina nam już Space Babies:

mawitacja w space babies

Wszystko to sprawia, że wydaje się, że to wcale nie jest żart. Być może, podobnie jak efekt motyla okaże się, że ma jakieś skutki. Nie tak oczywiste jak zmiana gatunku Ruby, ale być może równie poważne, choć niewidoczne na pierwszy rzut oka. Na przykład w efekcie pojawi się jakiś wróg Doktora, który wcześniej nie istniał… Bardzo prawdopodobne wydaje mi się też, że Piętnasty w którymś momencie swojej ery to odkręci i ponownie zobaczymy Newtona. Pytanie brzmi kiedy to nastąpi.

Czemu Doktor Who to teraz fantasy?

Oczywiście można by powiedzieć, że ten serial nigdy nie był science-fiction. Jednakże nie da się nie zauważyć, że mamy teraz znacznie więcej magii i niezwykłych istot. W odcinku świątecznym pojawiły się gobliny. Nagle pojawiła się bigeneracja, która według Doktora nie powinna istnieć, bo to tylko mit. Bogeyman? Istota ze szkockich wierzeń, którą straszyło się dzieci. Później mamy kogoś na wzór diabła (w końcu diabelski akord). Trzeci odcinek? Jedna z recenzji wspominała coś o „cyfrowych duchach”. Wiemy, że w czwartym odcinku czeka nas coś inspirowanego irlandzkim folklorem. Na zwiastunie widzimy tajemniczą postać przypatrującą się z daleka Ruby, która ponoć ma utrzymywać wobec niej tytułowy dystans 73 jardów (czyli ok. 66 metrów). W cytacie z odcinka jest mowa o czarnoksięstwie, a wypowiada te słowa postać o imieniu Enid, co jest walijskim imieniem żeńskim. Istnieje walijska legenda o czarownicy z Rhibyn (w oryginale Gwrach y Rhibyn), która czasami obserwowała po cichu swoje ofiary. Ostrzegała ona, że zbliża się śmierć. Mamy jakieś wierzenia? Mamy. Przeciwniczka Doktora z szóstego odcinka zamienia się ptaka – niektórym skojarzyło się to z harpią. Jeśli chodzi o finał, wrócimy jeszcze do tego później, ale jest ktoś, kto pasowałby do tego motywu.

Tylko czy jest jakiś powód, dla którego Doktor spotyka mitologicznych przeciwników i dzieją się te wszystkie rzeczy? Jedna z teorii mówi, że być może to dlatego, że Doktor rozsypał sól w Wild Blue Yonder. Doktor przywołał przesąd, by pokonać Nie-Rzeczy, na co sam zwrócił uwagę. I być może właśnie to w jakiś sposób rozpoczęło cały ciąg dalszych wydarzeń, których jesteśmy świadkami. I dlatego praktycznie od razu po przygodzie z tego odcinka następnym przeciwnikiem okazał się sam Zabawkarz. Zapowiedział on, że nadejdą jego legiony.

Czym są legiony Zabawkarza i Panteon?

Odpowiedź na to pytanie zaczęła się pojawiać w drugim odcinku, kiedy to stało się jasne, że jednym z członków legionów Zabawkarza jest Maestro. Doktor zastanawia się czy Maestro nie należy przypadkiem do Panteonu. Wspomina też o bogach. Można się zatem domyślać, że Panteon będzie się z nich składać, co naturalnie się kojarzy. W końcu Panteon to po prostu ogół bóstw, np. panteon bogów olimpijskich. Jeden Panteon już istnieje w Whoniwersum. Jeśli oglądaliście Przygody Sary Jane, to wiecie, że w Ślubie Sary Jane Smith Doktor zmierzył się z Tricksterem, który był właśnie członkiem tego Panteonu. Co więcej, istniała Brygada Trickstera, do której należał Żuk Czasu, który sprawił, że Donna nigdy nie spotkała Doktora w Skręć w lewo (Turn Left). Brygada Trickstera brzmi prawie jak legiony Zabawkarza, prawda? W spin-offie Doktor potwierdził również, że Panteon Niezgody to byty spoza Wszechświata, a nawet nazywa tę grupę istot po prostu Panteonem. Co więcej scenariusz Ślubu Sary Jane Smith współtworzył nie kto inny tylko sam Russell T. Davies. Możliwe więc, że wraca do swojego starego pomysłu.

Oczywiście może się okazać, że Panteon Niezgody i Panteon, o którym mówi Piętnasty to zupełnie różne Panteony, tak jak w Whoniwersum istnieją Ravagers ze słuchowisk z Dziewiątym i Niszczyciele (Ravagers), z którymi zmierzyła się Trzynasta. Powód jest prosty – widz nie ma obowiązku znać żadnej pozycji z EU, do którego należą serialowe spin-offy czy słuchowiska, by zrozumieć główny serial. Dlatego jest całkiem możliwe, że nastąpi wprowadzenie czegoś nowego lub zmodyfikowanej wersji Panteonu Niezgody. Russell T Davies zdradził, że w skład Panteonu wejdzie przynajmniej trójka bogów. Kto to będzie? Jakimi mocami będą dysponować?

Możliwe też, że szefem (lub najpotężniejszym członkiem) legionów wcale nie musi okazać się ostatecznie Zabawkarz, tylko ten, którego się bał. Ten, Który Czekał.

Kim jest The One Who Waits?

Wiemy, że Zabawkarz grał w swoje gry z różnymi postaciami podczas podróży po Wszechświecie, m.in. z Mistrzem, którego zamienił w ząb. Jednak z jedną osobą nawet ktoś z jego mocami bał się grać. The One Who Waits. Teoretycznie nie znamy płci tej osoby, w oryginale Zabawkarz mówiąc, że widział ją w ukryciu użył słowa „it” a nie „they”, którego używa się gdy nie chce się określać płci osoby, aczkolwiek polskie tłumaczenie mówi o Tym, Który Czeka, czyli zdecydowanie mamy tu sugestię rodzaju męskiego. Kim zatem ów „on” jest? Na co lub na kogo czeka? A może czeka, bo coś go do tego zmusiło?

Ciekawe czy pewnej wskazówki nie udzielił cytat z The Legend of Ruby Sunday. „Władcy Czasu mogą regenerować swoje twarze, to jak przebranie. Wyglądamy inaczej. Ale jesteśmy dalej tacy sami.” Ciekawe, że Doktor porównuje regenerację do przebrania. Nie chodzi tu o taki np. strój halloweenowy, ale disguise a więc przebranie mające na celu ukrycie się. Jeśli ktoś czeka, to może czeka w ukryciu. A do tego mogłoby być przydatne właśnie coś takiego. Czyżby zatem możliwe, że w takim razie w finale sezonu dowiemy się, kogo bali się zarówno Zabawkarz, jak i Maestro? Według mnie raczej tak. Pytanie czy Doktor mówi tu ogólnie, o sobie, czy może nawiązuje do jakiejś konkretnej sytuacji, w której napotkał innego Władcę Czasu. Tylko z jakiego powodu Zabawkarz bałby się zagrać z jakimś Władcą Czasu? Nie bał się tego zrobić ani z Mistrzem, ani z Doktorem. Myślę więc, że Ten, Który Czeka jest kimś innym. Bardzo możliwe też, że to właśnie Ten, Który Czeka okaże się szefem Meepa.

Wiele osób sądziło, że osobą, która czeka może być pani Flood, ponieważ przez część odcinka siedziała przed domem. Co prowadzi nas do następnego pytania.

Kim naprawdę jest pani Flood?

Niepozorna staruszka grana przez Anitę Dobson wywołała spore poruszenie w fandomie, gdy na koniec Kościoła na Ruby Road złamała czwartą ścianę i zapytała widzów, czemu się dziwią. Czyżby nigdy nie widzieli TARDIS?

To pytanie sprawiło, że zaczęto się przyglądać zachowaniu pani Flood w odcinku. Nie może być przecież zwykłą sąsiadką, skoro wie, czym jest TARDIS, prawda? Uwagę zwróciło więc kilka wcześniejszych rzeczy. Bez dwóch zdań zachęciła Ruby do wejścia do TARDIS. Mogła po prostu wiedzieć, kogo Ruby szuka, bo widziała dokąd wszedł, ale skoro wie o TARDIS, to być może wie też całkiem dobrze, dokąd skierowała Ruby. Druga rzecz to rozmowa pani Flood z Doktorem. Nie wiedziała kim on jest, czy tylko udawała niewiedzę? Jeśli zna Doktora, to dlaczego ewidentnie nie rozpoznała wcześniej TARDIS? Wydaje mi się, że zmiana zachowania pani Flood nastąpiła, gdy Doktor wrócił do przeszłości ratować małą Ruby. Kiedy odlatywał, pani Flood wydawała się być zdezorientowana lub zaskoczona – jakby dalej nie wiedziała czym jest TARDIS. Tymczasem na koniec odcinka było już inaczej. Istnieje też możliwość, że o ile wie czym są TARDIS, to nie znała tej konkretnej i dlatego mogła nie skojarzyć Doktora (chociaż warto pamiętać, że on się jej nie przedstawił. Jak zareagowałaby ona na jego imię?).

Kto to zatem jest? RTD nie pozostawił wątpliwości, że to wszystko nie było przypadkowe i powoli będziemy poznawać tajemnicę pani Flood. Kim ona naprawdę jest? Niektórzy sądzą, że jest to po prostu Ruby. Nie byłoby więc nic dziwnego, że zachęciła samą siebie do wejścia do TARDIS. Tylko czy Ruby nie wiedziałaby początkowo, czym jest TARDIS ani kim jest Piętnasty? No, chyba że uratowanie jej w przeszłości przed goblinami te wspomnienia jakoś odblokowało. Ma to pewien sens.

Inna teoria mówi, że gdy Doktor spotkał po raz pierwszy panią Flood… zaprosił ją do TARDIS. Czyli jest to po prostu towarzyszka Doktora, której przygód nam nie pokazano. Dzięki podróżom w czasie z punktu widzenia reszty świata nie minęłoby zbyt dużo czasu, a serial w drugim odcinku zafundował Ruby i Doktorowi przeskok w czasie między odcinkami o pół roku, w trakcie którego przeżywali przygody. Czy byłby więc jakiś problem w tym, żeby i pani Flood była nową towarzyszką Doktora, zanim została nią Ruby? Jeśli tak, to pasowałoby do tego, że nie rozpoznała Doktora, bo go po prostu nie znała, zaś zachęcała Ruby do wejścia, bo wiedziała że czekają ją niezapomniane przygody.

W końcu docieramy do postaci, które pojawiają się chyba zawsze, gdy fani widzą niezwykłą żeńską postać w Doktorze Who i widać bardzo chcą ich powrotu. Niektórzy uważają, że pani Flood może być River (ze względu na nazwisko) i nie rozpoznała Piętnastego, tak jak nie rozpoznała Dwunastego. Moim zdaniem to raczej mało prawdopodobne. Pani Flood miałaby też się okazać Rani. Jako Władczyni Czasu oczywiście wiedziałaby, czym jest TARDIS. Przed Doktorem miałaby tylko udawać, że go nie poznaje. Tylko skąd u niej zdziwienie odlotem TARDIS? Może uświadomiła sobie, że Doktor jest w pobliżu? Samo to, że Doktor wspomniał Rani w Kosmicznych dzieciakach teoretycznie otwiera możliwość jej powrotu, ale czy to na pewno jest pani Flood? Dlaczego miałaby być sąsiadką Ruby i zachęcać ją do zostania towarzyszką Doktora? Jeśli to faktycznie jest Rani, to mogłoby nam powiedzieć coś o tym, kim naprawdę jest Ruby.

O co chodzi z Susan Twist?

Bardzo intrygującą tajemnicą jest fakt, że w obecnej erze w różnych odcinkach zaczęła się pojawiać w różnych rolach Susan Twist (to nazwisko aktorki, nie postaci). Grała ona panią Merridew ze sceny z Newtonem. Potem była kobietą tańczącą w klubie, gdzie grała Ruby. W Kosmicznych dzieciakach pojawiła się na krótko jako członkini załogi, która opuściła stację. Nie wymieniono jej jednak w napisach końcowych. W Diabelskim akordzie grała herbarciarkę, która podawała Doktorowi herbatę. Jej kwestia była bardzo interesująca, bo powiedziała że mogłaby być jak Margaret Lockwood w Niedobrej pani. Margaret Lockwood to aktorka, która grała arystokratkę, która zaczęła wieść podwójne życie, by zejść na przestępczą ścieżkę. Czy tej postaci chodziło o aktorkę czy graną przez nią postać? Jeśli to drugie, mogłoby to sugerować, że nie będzie to raczej pozytywna postać. W Boom pojawi się jako Ambulance i Doctor Who Unleashed sugeruje, że może to być jakiś rodzaj sztucznej inteligencji. Może będzie leczyć rannych żołnierzy? Z kolei obsada 73 Yards zdradza, że Susan Twist zagra turystkę.

Wiemy też, że w finale Susan Twist pojawi się jako Susan Triad,biznesmenka, bogata kobieta, założycielka lub przynajmniej szefowa Triad Technologies. O co w tym wszystkim chodzi? Dlatego Susan Twist wciela się w różne postacie w różnych czasach. Czy jej postać może dysponować dostępem do podróży w czasie? S TRIAD jak wspomniałem przy okazji zwiastunu to anagram TARDIS, więc być może posiada własną TARDIS. Tylko jaka Władczyni Czasu wcielałaby się w tyle wydawałoby się nieistotnych postaci w tle? Istnieje też pewnie jakaś szansa, że to ona jest Tym, Który Czeka.

Jak pisałem we wrażeniach z Diabelskiego akordu, końcowy numer musicalowy może mieć większy sens niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Jednym z powodów jest treść piosenki. There’s always a twist at the end. Co jeśli jest to nawiązanie na poziomie meta, w którym chodzi o to, że na końcu sezonu zobaczymy Susan Twist, której rola nomen omen okaże się być jakimś twistem? Wiemy ze zwiastunów, że pojawi się ona w odcinku z UNIT i zada ona klasyczne pytanie: Doktor Who? No, ale bardziej jest interesujące pytanie Susan Who? Być może jest to Susan. To by dopiero był metażart, prawda? Mamy Twist i aktorkę o imieniu Susan grającą Susan Foreman. Według niektórych na potencjalny powrót Susan wskazuje to, że RTD na Instagramie pod jednym z postów promocyjnych zastanawiał się, co się stało z Susan. Drugą wskazówką miałyby być nawiązania do niej w drugim odcinku. Wprost wspomniał o niej w rozmowie z Susan, ale mieliśmy w tym odcinku też reklamę zespołu, w którym zaczynał muzyk, którego w An Unearthly Child słuchała właśnie Susan. Doktor wskazał, że nie wie, co się z nią stało. W końcu Pierwszy pozostawił ją w The Dalek Invasion of Earth. Kojarzy mi się to trochę z porzuceniem przez rodziców Doktora i Ruby. Motyw porzuconych dzieci (także bym tu zaliczał Maestro, które mówiło że ojciec był okropny), przywoływany wątek Dziecka spoza Czasu i tym samym podobieństwa między losem Doktora i Ruby, motyw rodziny – wydaje mi się, że to może się pojawiać w tym sezonie, dlatego może coś jest na rzeczy w tym skojarzeniu. Powróciła jeszcze też w The Five Doctors, jednak nie zostało tam konkretniej zarysowane jej życie opuszczeniu TARDIS, wiadomo jednak że nie widziała między tymi historiami Doktora. W EU jak najbardziej podróżowała w czasie bez Doktora, więc czemu nie miałaby tego zrobić i w głównym serialu. Tylko jaki byłby jej cel? Wydaje się, że chyba są łatwiejsze sposoby, żeby spotkać Doktora. Dlatego postać Susan Twist może być też kimś zupełnie nowym.

Są też podejrzenia, że inna aktorka może wcielać się w Susan, a mianowicie Varada Sethu. Nie znamy imienia jej postaci, a Doktor tłumaczący (prawdopodobnie Ruby) w finale czym jest regeneracja mimo tego, że sam Doktor jeszcze się nie zmienia mógłby służyć właśnie temu celowi – wprowadzeniu nowego wcielenia Susan. Szczególnie, że sama Carole Ann Ford nie wykluczyła, że podobnie jak Mel, Susan mogłaby pojawić się w serialu mimo, że ostatnio była widziana w innych czasach i na odległej planecie. Może więc w finale Susan usłyszy od Piętnastego: „wróciłem!”? To by było dopiero – Doktor po prawie 60 latach ponownie podróżujący ze swoją wnuczką! Ruby odnajdująca rodzinę i Doktor również znajdujący swoją.

Kim są rodzice Ruby?

Odpowiedź na to pytanie również powinna nam ujawnić prawdziwą naturę Ruby. Warto przy tym pamiętać, że osoba, która zostawiła Ruby pod drzwiami Kościoła na Ruby Road to wcale nie musi być matka Ruby. Część osób uważa, że mogła to być sama Ruby albo pani Flood. Tajemniczych postaci mamy kilka. Postać Susan Twist, panią Flood, rodziców Ruby, Tego Który Czeka. Niewykluczone, że niektórzy z nich to te same osoby. Jeśli Susan Twist to Susan, wnuczka Doktora, to czyniłoby Ruby i Doktora rodziną. Kiedyś podróżował z wnuczką, teraz z prawnuczką. Być może stwierdzicie teraz, że tak nie może być. W końcu Doktor przeskanował Ruby i wyszło, że jest człowiekiem, prawda?

Jednak skan został zakończony w nieco ponad 70%. Nie wiemy, jaki wynik pokazał ostatecznie. Można podejrzewać, że jeśli byłby inny niż ludzki, w szczególności gdyby się okazało, że ma DNA Władczyni Czasu, to Doktor zdecydowanie by na to zareagował. Tymczasem po pół roku ich relacja wygląda dość normalnie. Albo Doktor się oswoił z tymi wieściami, albo Doktor jest przekonany, że Ruby jest człowiekiem. Jak wiemy, własny gatunek da się skutecznie ukryć. Doktor robił tak kilka razy przy użyciu Łuku Kameleona. Pytanie brzmi, co byłoby zegarkiem Ruby, jeśli używa podobnej technologii?

To, że w Ruby jest coś więcej potwierdziło Maestro, które stwierdziło, że w Ruby jest ukryta piosenka, a także że przy jej narodzinach był obecny „pradawny”. Kim on był? Czy to Ten, Który Czeka? Raczej nie Doktor, mimo że wiekowa z niego istota. Ponadto ciekawą rzeczą jest, że zanim rozlega się The Carol of the Bells po uderzeniu w kamerton przez Maestro, słyszymy śpiew. Bardzo podobną melodię już słyszeliśmy w Whoniwersum. Konkretnie we wspomnianych już wcześniej Przygodach Sary Jane. Był to motyw muzyczny, który rozlegał się, tuż przed pojawieniem się Trickstera.

Słychać go było też w jednej ze scen ze Sky, która miała się okazać córką Trickstera. Davies jednak porzucił wówczas ten pomysł; może zdecydował się na powrót do niego. Sky była, uwaga, adoptowaną córką Sary Jane. Motyw adoptowanych dzieci pojawia się kolejny raz…

Kolejne teorie mówią, że Ruby może być pułapką na Doktora, towarzyszką idealną. Mógłby być to powrót do starego pomysłu, w którym Rose Tyler miała być właśnie eksperymentem Doktora polegającym na wyhodowaniu perfekcyjnej towarzyszki. Zrezygnowano jednak z tego pomysłu, uznano że mógłby być zbyt mroczny. Jednak gdyby na coś takiego zdecydował się jakiś przeciwnik Doktora, miałoby to więcej sensu. Może Ten, Który Czeka, ale chyba najlepiej pasowałaby Rani. W końcu była naukowym geniuszem. Mogłaby więc dbać o swój eksperyment jako pani Flood…

Niezależnie czy Ruby jest dzieckiem Tego, Który Czeka czy Trickstera, mogłoby to oznaczać, że należy ona do Panteonu. Trudno więc się nie zastanawiać:

Jakie moce posiada Ruby?

Jeśli Zabawkarz jest żywą grą, a Maestro żywą muzyką, to czym mogłaby być Ruby? Jeśli miałoby być to coś bliskiego tematycznie, to może telewizją? Albo bardziej uniwersalnie. Opowieścią. Bardzo spodobało mi się określenie Celestial Storyteller, choć oczywiście ostatecznie prawdziwe imię Ruby mogłoby okazać się jeszcze inne.

The Legend of Ruby Sunday ujawnienie tytułu

Na czym polegałaby jej moc? Urzeczywistniałaby opowieści, baśnie, mity, legendy (czy może to stąd tytuł siódmego odcinka?). Co wskazuje na to, że mogłoby tak być? Korzysta z mocy w sposób nieświadomy oczywiście i jak to zwykle bywa czasem w związku z wydarzeniami wywołującymi silne emocje. Myślę że jest kilka tropów, które prowadzą w tym kierunku. Śnieg zaczął padać w Kosmicznych dzieciakach, kiedy wypowiedziała słowo „śnieg”. Kiedy Maestro uderza w kamerton po raz drugi słyszymy Carol of the Bells i ponownie pada śnieg. Myślę, że nieprzypadkowo to ona zwróciła uwagę, że maszyna w pierwszym odcinku realizuje baśnie. To jej wpływ mógłby powodować, że pojawią się wszyscy przeciwnicy rodem z legend i baśni. To ona mogłaby w jakiś nieuświadomiony sposób spowodować, że mit o bigeneracji stał się prawdą. A gobliny? Jak najbardziej legendy. Sama przygoda z Doktorem mogłaby również być taką opowieścią. I tu wchodzimy na poziom meta. Co jeśli łamanie ściany, które ma ostatnio miejsce (Zabawkarz w powieściowej wersji Chichotu, pani Flood, Doktor mrugający do widza (nie wspominając o zwiastunach), Doktor który wie, że jest częścią serialu (muzyka diegetyczna)intro słuchane na szafie grającej) wynika z obecności Ruby? Może to właśnie z powodu Ruby mamy Doktora i Ruby śpiewających w Kościele na Ruby Road, a także nie trochę niepasującą do reszty odcinka sekwencję musicalową na koniec Diabelskiego Akordu? To ostatnie mogłoby wynikać z radości Ruby z pokonania Maestro. W tej sytuacji pani Flood byłaby po prostu przypadkową osobą, na którą wpłynęła nieświadomie Ruby.

Dodatkowo mamy Susan Twist, która porównuje się do aktorki i pojawia się jako różne postaci. Mamy wreszcie The Legend of Ruby Sunday, którego tytuł został ujawniony gifem z kamerą. Mamy też w ostatnim odcinku cameo w postaci Judy Hudson (kostiumografki z czasów Czwartego) oraz Murraya Golda (tego pana nie trzeba przedstawiać; co ciekawe miał on już swoje cameo 17 lat temu w Rejsie potępionych [Voyage fo the Damned]), a więc w serialu pojawiają się prawdziwe osoby związane z produkcją Doktora Who. Nie zdziwię się, jeśli w finale na moment na nasze ekrany wpadnie sam Russell T Davies!

Murray Gold w The Devil's Chord Diabelski akord

Dzieją się też bardzo dziwne rzeczy, jeśli chodzi flashbacki z odcinka świątecznego. W Kosmicznych dzieciakach tajemnicza postać nagle wskazuje Doktora palcem. Sam Władca Czasu zauważa, że niczego takiego nie pamięta. W scenie, gdy Ruby ma zagrać na pianinie widzimy ujęcia z odcinka świątecznego, lecz słyszymy inną melodię. Oczywiście to ostatnie może wynikać z ograniczonej liczby ujęć i to po prostu względy praktyczne. Jednakże pierwszy przypadek to ewidentnie inne zdarzenie niż w Kościele na Ruby Road. Czy Ruby potrafi modyfikować wspomnienia innych? W tej sytuacji niektórzy mówią, że jeśli Ruby faktycznie jest pułapką na Doktora, to może celem jego wroga lub wrogów jest zdobycie lub manipulacja jego wspomnieniami? Tylko co przez to można by osiągnąć? Może dzięki temu nie rozpoznałby kogoś, kto mógłby swobodniej działać? Jeśli kradzież wspomnień, to cóż lepszego niż zegarek ze wspomnieniami Dziecka spoza Czasu, który Trzynasta wrzuciła do wnętrza TARDIS i pozyskanie jakichś związanych z tym sekretów? Natrafiłem na pomysł, że manifestacją tego zegarka miałaby być ta szafa grająca i to stąd się ona wzięła we wnętrzu TARDIS.

Warto zauważyć, że wspomniana wyżej różnica (również ewidentna) nastąpiła na samym początku Kosmicznych dzieciaków. W przypadku oglądania na bieżąco różnica jest trudniejsza do wychwycenia, ale jeśli ktoś ogląda odcinki jeden po drugim, to może zauważyć, że obie sceny nie są takie same nawet w przybliżeniu.

W Kościele na Ruby Road Ruby wchodzi do TARDIS, zatrzymuje się, wychodzi, obchodzi dookoła budkę, pani Flood zachęca Ruby do wejścia do TARDIS i Ruby ostatecznie wchodzi. W Kosmicznych dzieciakach Ruby od razu wchodzi do środka. O ile brak pani Flood można zrozumieć z przyczyn praktycznych (skoro pokazano ją już wcześniej, to nie ma potrzeby angażować aktorkę do jednej sceny, w dodatku tej samej), tak już zachowanie Ruby ewidentnie się różni. Skąd ta różnica? Może jedna wersja wydarzeń jest prawdziwa, a druga nie. Może w scenie wejścia do TARDIS wcale nie było pani Flood? Oczywiście może też chodzić o jak najszybsze rozpoczęcie historii, szczególnie zakładając że widz zaczyna od odcinka świątecznego, jak to sugeruje Disney.

O mocach Ruby może świadczyć jeszcze jedna ważna rzecz, na którą zwróciła uwagę Natalia z Hype Train w podcaście. Mianowicie w obu odcinkach sezonu to Ruby doprowadziła (pośrednio) do kluczowych działań. Eric ruszył walczyć z potworem, a Lennon uwierzył siebie. Z jednym i drugim rozmawiała wcześniej Ruby. Może moc bogini opowieści polegałaby również na inspirowaniu innych? Bardzo to moim zdaniem by pasowało.

Pytanie jeszcze też brzmi: dlaczego teraz? Dlaczego moce Ruby nie ujawniały się za bardzo wcześniej? Jedna rzecz to może być właśnie ukrycie jej prawdziwego gatunku. Inną przyczyną może być to, że może ona faktycznie jest po części człowiekiem, dlatego skan nie wskazywał w zasadzie niczego innego. No i zawsze pozostaje też sól. Tak jak Maestro został przywołany diabelskim akordem, może Ruby potrzebowała przywołania przesądu w określonych okolicznościach?

Co to za dziwne dźwięki?

Czternasty Doktor, Donna i dziwny dźwięk TARDIS w Wild Blue Yonder

TARDIS wydaje ostatnio dziwne dźwięki, zdarzyło się to w Wild Blue Yonder i Diabelskim akordzie. Nie chodzi mi tutaj o odgrywanie melodii w stylu Off We Go Into The Wild Blue Yonder ani motywu z intra. Chodzi o dźwięk, który wydała TARDIS, gdy Czternasty włożył do drzwi śrubokręt, żeby ta się naprawiała. Gdy Doktor go usłyszał, powiedział: „dziwne”.  Drugi raz taki dźwięk słyszeliśmy, gdy Ruby i Doktor wrócili ze zniszczonego Londynu i wychodzą na Ruby Road. Piętnasty również mówi: „dziwne”. Ruby zastanawia się czy TARDIS nie jest zepsuta, ale Doktor uważa, że to coś innego, po czym przestaje się zastanawiać nad tą kwestią. Gdybym dostawał złotówkę za każdym razem, gdy TARDIS wyda nietypowy dźwięk i Doktor stwierdzi, że to „dziwne”, miałbym dwa złote. To niewiele, ale dziwne, że zdarzyło się dwa razy, prawda? O tym, że coś z tym dźwiękiem jest nie tak i że może się to przekształcić w jakiś wątek, świadczy scenariusz do drugiego odcinka rocznicowego dostępny tutaj.

fragment scenariusza Wild Blue Yonder

Scenariusz dostarcza informacji, której w odcinku nie było.

A wtedy TARDIS wydaje się jęczeć. Doktor zafrapowany.

DONNA

Działa?

DOKTOR

Chyba tak. Dziwne.

Wyciąga rękę, dotyka TARDIS, zastanawiając się. To „dziwne” pewnego dnia wróci, by go nawiedzać.

Ewidentnie zatem jest jakaś tajemnica związana bezpośrednio z TARDIS.

Czy czeka nas powrót klasycznego złoczyńcy w finale?

W teoriach dotyczących złoczyńcy sezonu i Tego Który Czeka przewija się co jakiś czas Sutech, przeciwnik z ery Czwartego Doktora. Niektórzy zaczęli w pewnym momencie wręcz wyśmiewać te teorie, ze względu na być może podobne dopatrywanie się dowodów na jego powrót jak w przypadku Rani, czyli część fanów chciałaby tego bardziej niż jest to realne w rzeczywistości, ale ja uważam że te teorie nie są takie absurdalne.

Sutech Sutekh Pyramids of Mars

Uważam tak z kilku powodów. Przede wszystkim pasowałby do motywu boskich,mitologicznych przeciwników. Sutech w końcu jest inspirowany Sutechem/Setem z mitologii egipskiej. Na zwiastunach widzimy, że Doktor i Mel będą uciekać przed jakimś pyłem – znowu kojarzyłoby mi się to z piaskiem, Egiptem. Wreszcie wskazówek moim zdaniem dostarczył sam RTD. Kiedy mówił o tytułach odcinków specjalnych wspomniał o Pyramids of Mars. To w tej historii pojawił się Sutech i póki co jest to jedyna historia w serialu, w której był. Davies mówił o tym, że czasem się zastanawia czy tytuł powinien zawierać the i czasem tego przedimka nie ma, mimo że intuicyjnie wydaje się, że powinien być. Gdy popatrzymy na tytuły odcinków, jednym z nich, nad którym faktycznie Davies mógłby się podobnie zastanawiać jest Empire of Death. Połączeń między finałem a Pyramids of Mars jest więcej.

W doniesieniach z planu w Doctor Who Magazine o 16 maja 2023 roku Scott Handcock pisał tak:

Zespół bloku piątego zbiera się ponownie na nasze ostatnie spotkanie dotyczące odcinków serii, na którym kierownik efektów specjalnych  Arran Glassar myli naszego złoczyńcę z Poirot.

W piątym bloku kręcono odcinki 7 i 8, więc ów złol pojawi się w finale. Tylko dlaczego można było go pomylić ze słynnym detektywem Agathy Christie? Może dlatego, że najsłynniejszym aktorem był David Suchet. Stąd już bliska droga do „Sutech”, nie sądzicie?

Z kolei na prasowym pokazie pierwszych dwóch odcinków Davies powiedział, że są pewne rzeczy w finale, o których myślał od 40-50 lat. Kiedy emitowano Pyramids of Mars? W 1975 roku. Prawie 49 lat temu. Czyli ta historia potencjalnie pasuje. Ponadto być może mógłby być on powiązany z Susan Triad. Można spokojnie sobie wyobrazić, że Davies myślał o żarcie słownym. Susan Triad. Sue Tech. Sutekh. Po polsku też ten żart działa, jeśli użyć imienia Sutech, a nie Set.

Niektórzy uważają, że Doktor także jest jednym z bóstw. W ogóle Panteon mógłby być oryginalnym gatunkiem Doktora, bo warto zauważyć, że każdy z nich jest bardzo unikalny. Sam Doktor w pierwszym odcinku zwrócił uwagę, że nie ma nikogo takiego jak on (poza Czternastym, ale może sam siebie nie liczy). Bogiem czego byłby wtedy Doktor? Myślę, że bardzo pasowałoby, żeby był w takiej sytuacji wcieleniem Życia. Pasowałoby to nie tylko do postawy, którą jest ratowanie wszelkiego życia (choćby Boogeyman z Kosmicznych dzieciaków), ale także do jego mocy. W końcu regeneracja w naszym uniwersum nie istniała szerzej, zanim nie przejęli jej Władcy Czasu dzięki Tecteun. Portal, gdzie znaleziono Doktora mógłby prowadzić do innego uniwersum (a Dziesiąty sugerował, że Panteon Niezgody pochodzi z innego wszechświata), o czym  w sumie wspomniała Tecteun. Regeneracja pozwala na odrodzenie się życia. Jaka moc bardziej by pasowała do kogoś, kto jest Życiem? Co więcej w tym kontekście scena z motylem może nabierać większego sensu. Jeśli Doktor to Życie, to jak najbardziej mógłby wskrzeszać inne istoty (lub leczyć je energią regeneracyjną). Oczywiście można by stwierdzić, że Doktor jest (generalnie) dobry i niekoniecznie pasuje do bandy złoli, jaką byłby Panteon Niezgody. Ale nikt nie powiedział, że mamy tylko złych bogów, ani że nie istnieje jakaś przeciwwaga dla Panteonu Niezgody, na przykład Panteon of Concord, Panteon Zgody. Podobnie jak w uniwersum mamy Czarnego Strażnika, istnieje i Biały Strażnik. Strażnicy byli swego rodzaju bogami odpowiadającymi za różne aspekty wszechświata. Wiemy też, że być może istnieją inni Strażnicy (miałoby być ich łącznie sześciu, co mogłoby pasować do „złego” Panteonu i „dobrego” Panteonu po trzech bogów), ale są oni jedynie wspomniani (m.in. w Lungbarrow, z którego korzystał Chibnall przy wątku Dziecka spoza Czasu; raz Zabawkarz twierdził że jest jednym z nich). Nie wchodząc głębiej w lore EU – jeśli Doktor to Życie, to kto byłby dla niego lepszym przeciwnikiem niż sama Śmierć?

Sutech obawiał się wszelkich form życia, które pewnego dnia mogłyby rzucić wyzwanie jego hegemonii, dlatego stał się niszczycielem wszystkich żywych istot. Poza tym wierzył, że jego akty zniszczenia uwolniły tych, których zabił od tyranii nadziei i wyboru, a zamiast tego dając im pewność śmierci. Sutech był Ozyrianinem. Wprawdzie to nazwa gatunku, ale Ozyrys był egipskim bogiem śmierci. Biorąc to wszystko pod uwagę sądzę, że jak najbardziej Sutech nadawałby się na reprezentację Śmierci.

Kto zabrał Mistrza-ząb?

Tajemnicza dłoń zabiera złoty ząb-Mistrza

Na koniec postanowiłem zostawić coś lekkiego, czyli najnowsze wcielenie Mistrza. Ząb. Wiemy, że Mistrz grał z Zabawkarzem i przegrał, w efekcie stając się złotym zębem. Związane są z tym dwa pytania. Który Mistrz to był? Niewykluczone, że mógłby być to Dhawan, który był ledwo żywy na końcu ostatniego odcinka Trzynastej Doktor. W tej wersji po przywróceniu go następne wcielenie będzie faktycznie chronologicznie kolejnym. Natomiast nie zdziwiłbym się, gdyby w zębie znajdował się Mistrz Simma. W końcu musiał jakoś przeżyć podwójne samobójstwo, skoro poznaliśmy Missy, prawda?

No i w końcu, gdy Zabawkarz przegrał okazało się, że ktoś zabiera ząb. Dłoń miała pomalowane paznokcie, mogła być to więc jakaś postać żeńska, tylko nie wydaje się aby to była Kate czy Shirley, bo w pełnym ujęciu było widać tylko dwóch żołnierzy UNIT-u i Doktorów z Donną odchodzących w stronę wejścia na lądowisko. Skoro wierzenia ostatnio ożywają, można by przypuszczać, że to jakiś rodzaj doktorowej Wróżki Zębuszki. Szczególnie, że ząb znajdował się na lądowisku helikoptera i podniesienie go wymagało chyba umiejętności latania, a także bycia niezauważonym przez UNIT. Chyba, że ząb zdobył ktoś z UNIT-u. Wiemy też, że w najbliższym czasie nie zobaczymy Mistrza (dlatego nie przypuszczam, by pani Flood czy Susan Triad okazała się nim być).

Kiedy poznamy te wszystkie tajemnice?

Jeśli dotarliście aż do tego momentu, to dziękuję Wam bardzo. Miałem dużo do powiedzenia, bo i jak się okazuje dużo tajemnic postawił przed nami Davies. Uważam, że to bardzo dobrze, po latach mniej bogatych w okazje do porządnych, długich rozkmin, wreszcie mamy coś, co wygląda na bardzo dopracowane w szczegółach i ludzie, którzy łączą nawet takie drobne rzeczy jak dziwne dźwięki wydawane przez TARDIS mogą poczuć się docenieni. Oczywiście, bardzo możliwe, że większość tych teorii się w ogóle nie sprawdzi; że część z nich to trochę szukanie dziury w całym. Ale taki już chyba jest fandom Doktora Who i to jest jedna z przyczyn, dla których lubię oglądać ten serial.

Niewątpliwie pewne wątki nie zostaną rozwikłane od razu. Z dużą dozą pewności można stwierdzić, że dowiemy się, kim jest matka Ruby lub kto to Ten, Który Czeka jeszcze w tym sezonie. Prawdziwą tożsamość pani Flood być może poznamy bardziej w przyszłym roku. Powroty takich postaci jak Rani, Susan czy River mogą nastąpić w każdej chwili, ale równie dobrze to dopiero Szesnasty lub Szesnasta mogą ich spotkać.

Dajcie znać na Discordzie lub w komentarzach, co sądzicie o tych teoriach. A może macie jakieś własne?

Opracowane na podstawie: Radio Times, Twitter, Reddit, przemyślenia własne



Fan Dwunastego, Dziesiątego i Jedenastego. Planuje pewnego dnia obejrzeć całe Classic Who. Do redakcji Gallifrey.pl dołączył w 2019 roku, a od 2020 jest redaktorem naczelnym. Nałogowy czytelnik (do tego stanu doprowadził go m.in. Harry Potter), chętnie ogląda seriale i filmy fantasy oraz sci-fi. Filmy Marvela są mu nieobce, komiksowo woli jednak DC. Chętnie zagra w gry (zarówno planszowe jak i komputerowe) i ucieknie z pokoju zagadek. Z wykształcenia robotyk, z zawodu programista baz danych.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *