Chris Chibnall o 12 serii

BBC przygotowało oficjalne wywiady z główną obsadą Doctor Who oraz producentów wykonawczych serialu. Ekipa opowiada w nich o 12 serii. Poprzednie wywiady, w tym z Jodie Whittaker, Sachą Dhawanem i Tosinem Colem znajdziecie pod odpowiednimi linkami. Tymczasem dziś prezentujemy kolejny z wywiadów, w którym Chris Chibnall mówi o pisaniu swojej drugiej serii serialu, o jej motywie wiodącym oraz o potworach w niej obecnych.

Jak podszedłeś do pisania swojej drugiej serii serialu?

Kiedy zostałem showrunnerem, miałem długofalowy plan na serial: pierwsza seria skupiała się na pojedynczych historiach, nie przywracaliśmy też starszych potworów. Jej głównym celem było przedstawienie widzom Trzynastej Doktor i jej nowych przyjaciół, i sprawienie, że widzowie ich pokochają.

Faza druga tego planu, czyli 12 seria, to porwanie widzów, którzy dołączyli do serialu razem z Jodie, na wieloletnią podróż z Doctor Who, pokazując im cuda i tajemnice świata tego uniwersum. Tego roku chcieliśmy przywrócić kilka starszych potworów oraz wprowadzić dwuczęściowe odcinki.

Szczerze – niesamowitość Jodie Whittaker okazała się wyzwaniem! To naprawdę niezwykła osoba, a moją pracą jest nasycić jej niesamowitość i zabrać jej postać w miejsca, w których nigdy wcześniej nie była, jednocześnie zachowując istotę Trzynastej Doktor.

Kasaavin próbujący się dostać na pokład TARDIS. Kadr z pierwszego odcinka 12 serii, "Spyfall".

Jest coś, do czego w tym roku podszedłeś inaczej?

Do zachowania wysokich ambicji. Osiągnęliśmy bardzo dużo tego, co chcieliśmy osiągnąć w tamtym roku, i widzowie odpowiedzieli bardzo pozytywnie, więc teraz nasz proces myślowy wygląda tak: Dobra, jak podnieść poprzeczkę? Jak teraz zaskoczyć i zachwycić ludzi? Jak sprawdzić, że Doctor Who będzie wyglądał tak, jak nigdy wcześniej?. Wiemy, jak wiele Doctor Who znaczy dla ludzi, więc chcieliśmy dać im coś nowego.

Dlatego dalej podnosimy nasze ambicje, stawiamy przed sobą oraz ekipą produkcyjną wyzwania. Ekipa produkcyjna to wielcy, pomijani bohaterowie w całym tym procesie: ta niesamowita ekipa w Roath Lock w Cardiff, tworząca wszystkie te światy, postacie oraz niespodzianki.

W 12 serii mamy trochę powracających potworów, na przykład Judoonów. Co sprawiło, że zdecydowałeś się ich przywrócić?

Och, uwielbiam ich! Nigdy wcześniej nie powrócili tak porządnie. Kiedy zacząłem informować ludzi, że myślę o przywróceniu Judoonów, uśmiechali się. Uważam, że są jednymi z najświetniejszych stworów Russela T Daviesa. Nosorożcowata policja galaktyczna w skórze: przetupią przez miejsce, przeskanują ludzi i postrzelą tych, którzy nie współpracują – czego więcej chcieć od potwora z Doctor Who? Są jednocześnie przyjemni i całkiem straszni. Są świetni dla dzieci w każdym wieku.

Mamy dla nich wspaniałą historię, umiejscowioną w Gloucester. Wszyscy na planie byli zachwyceni, ten zachwyt towarzyszył całej produkcji. Patrzenie, jak Judooni kroczą przed katedrą w Gloucester jest wspaniałe. Są cudowni, i jest to naprawdę ekscytujący odcinek. Jestem szczęśliwy, że mogłem ich przywrócić.

Przywróciłeś także Cybermenów, jednych z największych wrogów Doktor. Co możesz nam o nich powiedzieć?

To pierwszy raz, kiedy Trzynasta spotka Cybermenów! To będzie historia, w której napotkamy szczególnie nieustępliwy oraz okrutny oddział Cybermenów.

Trzynasta Doktor na celowniku Daleka. Kadr z odcinka specjalnego "Resolution" po 11 serii.

Jak odnajdujesz równowagę pomiędzy przedstawianiem nowych potworów i przywracaniem starszych?

Celowo ograniczyliśmy się do nowych potworów w pierwszej serii Jodie, ponieważ chcieliśmy skupić się na niej oraz na jej gangu, oraz na daniu tym ludziom, tym dzieciom, którzy przybyli do serii razem z Jodie, ich własne potwory.

To interesujące, ponieważ mimo że mówimy o tym jak o czymś starym kontra czymś nowym, to trochę nieprawidłowa definicja. Nawet jeśli przywracasz Cybermenów, to będzie pierwsze spotkanie z nimi dla niektórych dzieci i dla niektórych starszych widzów. Więc musisz upewnić się, że czuć od nich powiew świeżości, i że stoi za nimi jakiś pomysł. Wydaje mi się, że udało nam się to całkiem nieźle w Postanowieniu noworocznym („Resolution”) z Dalekiem – to było coś nowego w związku z Dalekami.

Myślę, że z każdą serią Doctor Who chcemy, aby pozostawała wedle tego cudownego planu – nieco starego, nieco nowego i trochę niespodzianek. Chcemy po trochu wszystkiego – czegoś dla dzieci oraz czegoś dla nowych widzów, oraz czegoś, co dostrzegasz jedynie kiedy oglądasz ten serial od pięćdziesięciu lat. W tym roku mamy to wszystko.

Drużyna Trzynastej. Kadr z pierwszego odcinka 12 serii, "Spyfall".

Zobaczymy w tym roku parę przerażających potworów, możesz nam coś zdradzić? Słyszeliśmy, że zwłaszcza odcinek trzeci jest przerażający…

Tak, mamy kilka strasznych nowych potworów w odcinku trzecim. Mamy w tym roku wiele nowych potworów, obok tych, które powrócą. Myślę, że wszystkie dzieciaki muszą przygotować miejsca za kanapami dla swoich rodziców, aby rodzice mieli gdzie się schować. To jest fantastyczna rzecz w Doctor Who – ten serial jest straszną dobranocką dla całego kraju.

A jak odnajdujesz równowagę między przerażającym potworami i kosmitami, jednocześnie tworząc serial, z którym tyle ludzi się utożsamia?

Myślę, że to jest właśnie istota Doctor Who oraz tego, jak ten serial jest tworzony. DNA Doctor Who zawiera wszystko. Są emocje, ciepło, humor, przerażenie, akcja, oraz ekscytacja! Każdy odcinek powinien mieć wszystkie te składniki na różnych poziomach. I to jest to, co odróżnia go od prawie każdego innego serialu na świecie.

To serial o kimś, kto walczy z potworami, więc powinien być w stanie cię przerazić, ale jest tu także obecność uspokajającej Doktor. Doktor to osoba, która walczy i pozbywa się potworów, a Doktor grana przez Jodie jest wyjątkowo silna, pełna nadziei, uspokajająca i bohaterska, co jest ważne.

Ale myślę też, że ten serial to główny program BBC, którą oglądają widzowie na całym świecie. Więc relacje między postaciami, zarówno między głównymi aktorami, jak i gośćmi, których widzimy co tydzień, są bardzo ważne. Jesteśmy dumni z niesamowitych gości, którzy grają w naszym serialu i dzięki temu mamy niesamowitych silnych ludzi – oraz niesamowitych silnych kosmitów! Bo każdy aktor zawsze chce założyć prostetyczny kostium! [śmiech]

Chris Chibnall, showrunner "Doctor Who".

Jak wygląda proces tworzenia nowego potwora?

Wygląda różnie. Czasem najpierw jest pomysł, czasem obraz. Czasem jakaś rzecz, o której pomyślisz Och, przestraszyłoby mnie to, gdyby się zdarzyło. Wygląda bardzo, bardzo różnie. Czasem jest to nasionko, z którego kiełkuje reszta.

Potem powstaje fabuła lub scenariusz, co z kolei dostaje artysta, który wykona pierwszy rysunek na podstawie opisów w fabule lub scenariuszu, i ten rysunek da nam przedmiot rozmowy. Gdy już zdecydujemy, co to dokładnie będzie, możemy zacząć myśleć o tym, jak to stworzyć. To moment, w którym decydujemy, czy jest to wielki protetyczny kostium z maską, czy też w całości efekty komputerowe. Proces tworzenia różnicuje wiele rzeczy.

Tworzenie potworów to jedna z najlepszych części tej pracy, ponieważ za każdym razem jest inne. Używasz wszystkich możliwości każdego zaangażowanego wydziału – kostiumy na przykład to naprawdę ważna, a często niedoceniany element projektowania potworów. Jeśli pomyślisz o Thijarianach w Demonach w Pendżabie („Demons Of The Punjab”), to dojdziesz do wniosku, że kostiumy były tak samo ważną ich częścią, co ich świetne twarze, więc to naprawdę grupowy wysiłek.

Nowy, nadchodzący w 12 serii potwór. Kadr ze zwiastunu.

Doctor Who zawsze był serialem o ogromnej, światowej skali. Zobaczymy tego więcej w tym roku?

W tym roku na ekranie będzie się działo bardzo dużo. Zobaczycie dwuczęściowy odcinek otwierający serię, Spyfall, thriller na skalę światową, pełen przygód i akcji. Dzieje się w lokalizacjach na całym świecie, są tam wielkie wyczyny, potwory, śmiech, pościgi samochodowe, wszystko.

Serial wychodzi już tak długo – jak sprawiasz, że każda kolejna seria wciąż jest świeża i ekscytująca?

Doctor Who ma nieograniczony niczym zakres, więc zawsze jest więcej historii. Cokolwiek dzieje się w świecie, cokolwiek zajmuje ludzkie umysły w dowolnym momencie, wszystko to odświeża serial. Każdy/a nowy/a Doktor i każdy nowy członek obsady odświeża serial.

Uważam, że wiele zawdzięczamy też naszym zespołom piszącym oraz reżyserskim – ich głosy, ich podejścia i zmartwienia, ich historie i postacie oraz sposób, w jaki opowiadają te historie, utrzymują serial na współczesnym poziomie. Ważnym elementem mojej pracy jest utrzymanie powiewu świeżości. Za tobą wielkie dziedzictwo, do którego możesz się odwoływać, ale wciąż chcesz również tworzyć historie dla dzisiejszych dziesięciolatków, żeby opowiadali o nich swoim dzieciom za czterdzieści lat.

Co znaczy dla ciebie Doctor Who?

Tak wiele różnych rzeczy! Oznacza niesamowitą postać, prawdopodobnie najciekawszą postać w historii telewizji, jeśli pomyślisz o tym, że postać ta ma już 56 lat. Co do samego serialu, jest po prostu ogromną, fantastyczną, prostą i piękną ideą.

Myślę, że serial znaczy dla mnie tyle, co wspólna praca wszystkich tych osób, które kiedykolwiek pracowały nad Doctor Who. To ten niesamowity kolaż tych wszystkich osób, którzy kiedykolwiek dotknęli się do serialu lub do całej jego mitologii.

Ale najbardziej znaczy on dla mnie dziecięcą niesamowitość. Doctor Who wzbudza w tobie uczucia, których nie wzbudza żaden inny serial. Sprawia, że każdy widz czuje tę dziecięcą niesamowitość, jak gdyby znowu miał osiem lat. Bez względu na to, czy masz 28, 58 czy 98 lat, pozwala ci wrócić do wspomnień jak to było być dzieckiem podczas najbardziej ekscytującej dobranocki, z najbardziej ekscytującym strasznym potworem wyglądającym zza rogu.

Znaczy dla mnie po trochu wszystkiego.

Jak opisałbyś serią 12 w kilku słowach?

Epicka, dostarczająca rozrywki, wypakowana akcją podróż emocjonalnym rollercoasterem.

Dla widzów, którzy nigdy nie oglądali serialu – czemu powinni w tym roku?

Jeśli jesteś nowym widzem, pierwszy odcinek wychodzący w tym roku jest idealnym momentem, aby zacząć. Nie musisz niczego wiedzieć, wszystko wyjaśni się po drodze. A ten odcinek jest najbardziej ekscytującym sposobem na zaczęcie roku 2020! Jeśli nigdy wcześniej nie poznałeś Doktor(a) przed poznaniem Doktor i jej przyjaciół wyruszających w podróż zaczynającą się w Spyfall, będziesz świetnie się bawić!

Źródło: BBC Polska

Daj na ciastko!


Chaotycznie neutralny dzieciak z zamiłowaniem do herbaty, fioletu, zabaw ogniem oraz rozmaitych tworów popkultury.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *