Time Lord Victorious – garść ciekawostek cz. 1

W ostatnim numerze Doctor Who Magazine pojawiło się kilka wywiadów zawierających sporo informacji o fabule i procesie twórczym bezprecedensowego dla Doctor Who wydarzenia, jakim jest Time Lord Victorious (w skrócie TLV). W tym artykule zaprezentujemy najciekawsze wieści.

James Goss, pomysłodawca i koordynator całego projektu, przytacza kilka wspomnień z samego zarania TLV:

Było kilka sprytnych powiązań w przeszłości, ale tym razem, łączymy ze sobą słuchowiska, książki, komiksy, produkcje winylowe i cyfrowe, atrakcje ‘na żywo’ [oryg. live events, chodzi tu np. o powiązany z TLV escape room – przyp. tłum.], a nawet zabawki i gadżety. Pierwotnie wyobrażaliśmy sobie, że obejmie on z pół tuzina produktów. Teraz jest ich ponad 30!

Pomysłodawca Time Lord Victorious
James Goss, pomysłodawca Time Lord Victorious

Goss mówi też, że w marcu był bardzo zaniepokojony przyszłością projektu, ale na szczęście wszyscy współpracownicy byli zdeterminowani, aby znaleźć sposób na kontynuowanie produkcji. Podobno osoba z Big Finish zapowiedziała, że z powodu pandemii nie będą mogli prowadzić nagrań w studio, ale syn Paula McGanna ma w garażu sprzęt nagraniowy swojego zespołu. Od tej pory wszyscy wiedzieli, że bez względu na okoliczności, nie przerwą prac.

Emil Fortune ujawnia, że zapowiadane ekskluzywne nawiązanie do Time Lord Victorious jakie pojawiło się w tegorocznym Doctor Who Annual to spisana przez Paula Langa historia, czym dokładnie są Mroczne Czasy, aby ułatwić wdrożenie się nowym czytelnikom i przy okazji przybliżyć fanom całą mitologię, w jakiej osadzony jest projekt.

Entuzjazmu przy pracy nad Time Lord Victorious nie kryje Scott Gray, scenarzysta komiksu Monstrous Beauty z Dziewiątym, którego pierwszy odcinek został już przeze mnie zrecenzowany. Gray jest bardzo podekscytowany zarówno fabułą, jak i samą koncepcją tego wieloplatformowego wydarzenia.

To co naprawdę sprytne w jego [projektu] konstrukcji jest to, że Doktor wkracza w kolejne opowieści całkowicie na świeżo. W ten sposób czytelnicy mogą śledzić jego przygody bez potrzeby wprowadzenia typu ‘dotychczasowe wydarzenia’. Z jednej strony Monstrous Beauty jest dokładnie na początku TLV, a z drugiej jest także blisko jego końca. Twoja własna podróż w czasie! – Scott Gray

Wspomina też, jak ciekawe jest pisanie Dziewiątego Doktora. Jak pamiętamy, Dziewiąty zregenerował tuż po zakończeniu Wojny Czasu i wierzy, że to on zabił wszystkich Władców Czasu, rany na jego psychice są więc świeże i głębokie. A teraz trafia do czasów, które dla jego rasy były już odległą historią – to musi być dla niego wstrząs. Na koniec Gray dodaje:

Dziewiąty Doktor, Rose Tyler, Mroczne Czasy i Wampiry! Co razem tworzy zdumiewający zarys fabuły – na pewno jest wielu fanów Doctor Who, którzy byliby podekscytowani taką listą.

Steve Cole, autor wydanej kilka dni temu powieści The Knight, the Fool and the Dead, którą zapowiadaliśmy w naszym rozkładzie jazdy TLV, przyznał, że jedną z inspiracji w tworzeniu rasy Kotturuh były Baśnie Braci Grimm, a konkretnie opowieść “Kuma Śmierć” (Der Gevatter Tod). W tej krótkiej historyjce główny bohater szuka odpowiedniego ojca chrzestnego dla swego syna (czyli jak to się dawniej mówiło, zaprasza w kumy). Odwraca się od Boga, który jest wg niego niesprawiedliwy w swoim przyzwoleniu na zło i ubóstwo – pozwala, aby ubodzy przymierali głodem, podczas gdy bogaci żyją w dostatku. Odwraca się też od Szatana, kłamcy i kusiciela. Ostatecznie kumą zostaje Śmierć, ponieważ jak mówi ojciec: Zabierasz bogatego i ubogiego bez różnicy, ty będziesz moją kumą! Później jak to w baśniach bywa, ojciec nadużywa życzliwości Śmierci, próbując ją oszukać, a wtedy ta zabiera go w zaświaty.

Ludowa opowieść “Kuma Śmierć” naprawdę współgrała z motywami Time Lord Victorius i stosunkiem Doktor(a) do śmierci – oraz do jej oszukiwania.

Steve Cole nadmienia też, że opowieści zawarte w Time Lord Victorious niekoniecznie mają miejsce chronologicznie po odcinku “Wody Marsa” (The Waters of Mars), jak można by się spodziewać, ponieważ eksploruje wątki fabularne i emocjonalne dotyczące więcej niż jednego Doktora.

Na koniec najbardziej nieoczekiwana inicjatywa w całym projekcie. Anthony Garnon, menedżer firmy Forbidden Planet, ujawnia, że jeszcze jeden element tej wielkiej układanki:

Chciałem zrobić coś, czego nie zrobił jeszcze nikt wcześniej, więc rzuciłem Jamesowi Gossowi wyzwanie – opowiemy część tej wielkiej opowieści na koszulce!

James Goss wspomina:

Pomysł był tak zachwycająco wariacki, że znaleźliśmy sposób jego realizacji – świecąca w ciemności koszulka z ukrytą historią.

Koszulka faktycznie powstała, nazywa się Can I help you…? i jest do kupienia w sklepie ForbiddenPlanet w limitowanej edycji 500 sztuk (!). Na razie można ją zamawiać tylko w przedsprzedaży, do sklepów trafiła 30 września. Opis produktu na stronie sklepu:

Pierwsza w swoim rodzaju, koszulka napisana przez pisarza z Doctor Who, Jamesa Gossa!

Tak, dobrze czytasz. Koszulka tak wyjątkowa, że opowiada jeden bardzo ważny element narracji Time Lord Victorius.

Kim tak naprawdę jest Brian? A jak wygląda wynajęcie jego specjalnych umiejętności? Zgaś światła i sam się przekonaj…

Time Lord Victorious koszulka

Przyznam osobiście, że jestem zaskoczony jak wiele twórcy potrafią ‘wycisnąć’ z rasy Ood. W ich pierwszym odcinku, “Niemożliwej Planecie” (The Impossible Planet) odebrałem ich niemal jako element komediowy. Później była “Planeta Oodów” (Planet of the Ood) ujawniająca ich tragiczne pochodzenie. A jeszcze później powrócili w “Końcu Czasu” (The End of Time) jako zwiastuni powrotu Władców Czasu i globalnej zagłady. A także jako zwiastuni śmierci Doktora. Teraz, po niemal dekadzie jaka minęła od ostatniego spotkania z Oodem w odcinku “Żona Doktora” (The Doctor’s Wife), znowu ktoś sięga po tę groteskową rasę. I znowu podnosi poprzeczkę, tworząc Brianowi intrygującą, tajemniczą i najwyraźniej bardzo znaczącą przeszłość.

Oddajmy głos Jamesowi Gossowi:

Ten Ood został okrutnie zmodyfikowany i wytrenowany na zabójcę. Mści się jednak, wybijając swoich porywaczy. Nienawidzi swojego imienia, ale jest bardzo dobrym zamachowcem i zaskakująco dobrze pasuje jako towarzysz dla Zwycięskiego Władcy Czasu.

Na ten moment to tyle. Przyznam, że po przeczytaniu tych artykułów, moje zainteresowanie projektem wzrosło – a to nadal nie jest wszystko! Już niedługo część druga.

PS. Spieszcie się z zamawianiem koszulek!

Źródło: Doctor Who Magazine #556



Nerd pod prawie każdym względem. Fan Klasyków i komiksów, brnie dalej przez EU. Przybiłby żółwika Drugiemu, pokłony oddaje Piątemu i chętnie pogadałby o 'kosmicznej magii' z Siódmym, ale najbardziej utożsamia się z Jedenastym, serce zaś oddał Romanie II. Poza tym, wierny fan brytyjskiej literatury.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *