Doctor Who i Planeta Przekłamanych Dźwięków – recenzja na gorąco

Kojarzycie ten odcinek Doctor Who, w którym Doktor trafia na Planetę Przekłamanych Dźwięków, na której każde wypowiedziane słowo w uszach drugiej osoby może zabrzmieć zupełnie inaczej? Pewnie nie, gdyż jeszcze wczoraj taka historia nie istniała, ale teraz już istnieje, a narodziła się w bardzo ciekawych okolicznościach – podczas improwizowanego spektaklu grupy Dwie Sztuki.

Teatr improwizowany działa w oparciu o pomysły rzucane z widowni oraz umiejętność wymyślania opowieści na poczekaniu przez aktorów. Te same postacie na scenie mogą być odgrywane przez coraz to inne osoby (to akurat do naszego serialu bardzo pasuje!), a całość jest dosyć szaloną pogonią przez gęstwinę mniej lub bardziej szalonych wątków i rozwiązań fabularnych (i tak, czasem bywa dosyć zabawnie!).

Nie jest to pierwsze tego typu wydarzenie organizowane przez wspomnianą grupę, ale jak do tej pory chyba jedyne osadzone w świecie Doctor Who. Co ciekawe, spektakl improwizowany nie był wcale promowany w kręgach miłośników serialu, a szkoda, bo pewnie niejeden whovianin i niejedna whovianka w piwnicy warszawskiego lokalu znanego jako CH25 chętnie by się pojawili, choćby z czystej ciekawości. Pomimo tego drobnego zaniedbania, salkę udało się zapełnić niemalże w całości (niewielką, ale jednak!), a wśród widzów – sądząc po podsłuchanych rozmowach – znalazły się zarówno osoby dobrze znające serial, jak i takie, które nigdy wcześniej o nim nie słyszały (ciekawie było obserwować, jak ci pierwsi próbowali w kilku słowach wyjaśnić tym drugim, o co chodzi w serialu).

Całość trwała około 50 minut, kosztowała 15 zł i z pewnością była bardzo ciekawym doświadczeniem – i wcale nie tak bardzo hermetycznym i wyłącznie dla miłośników serialu, jak mogłoby się wydawać. A jeśli dodam, że każdy na powitanie otrzymał ciasteczka, to już z pewnością będziecie żałować, że was tam nie było! Pozostaje trzymać kciuki za kolejne twórcze działania grupy Dwie Sztuki, a jeśli – drodzy twórcy – w przyszłości decydowalibyście się na powtórkę z doktorowej tematyki, śmiało dawajcie znać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *