Chibnall o tym jak powstał pomysł na Doktor Ruth

Seria 12 Doctor Who wywołała niemałe kontrowersje, ale co do kilku rzeczy fani pozostają w miarę zgodni. Jedną z nich był występ Jo Martin jako Ruth – wcielenie Doktor, który zaszokował wszystkich, a jednocześnie prawie wszyscy przyjęli z ogromnym entuzjazmem, głosząc, że spisała się ona doskonale jako Doktor. Chris Chibnall był świadom zaskoczenia, jakie wywoła:

Myślę, że – szczególnie z powodu Mistrza na początku sezonu – ludzie uważali, że wszystkie większe zwroty akcji są już za nami. Zwykle nie robisz czegoś takiego w piątym odcinku… Nie wiem, w którym momencie serii zrobimy zwrot akcji następnym, ale wszystko jest możliwe!

Całe uznanie należy się Jo Martin – to był niezwykły występ.

Mimo krótkiego czasu ekranowego, Ruth podbiła serca Whovian. Mało kto jednak wie, że jej postać pojawiła się w scenariuszu bardzo późno! Przypomnijmy, że jej postać zadebiutowała w odcinku “W Ukryciu przed Judoonami” (Fugitive of the Judoon) napisanym przez Chrisa Chibnalla i Vinaya Patela. Pierwotne założenie było takie, aby napisać odcinek o uciekającym kosmicie. Chibnall wspomina:

Mieliśmy historię, Vinay i ja omawialiśmy ją.. I wtedy któregoś dnia po prostu zawołałem go i powiedziałem: “Wiesz co, odnośnie tej historii… a gdyby tak to była Doktor?” A on jakby padł na krzesło, spojrzał na mnie i powiedział “co?” – zatem był pierwszym, który się dowiedział. W tamtym momencie zaczęliśmy obaj nad tym myśleć, pracowaliśmy bardzo wnikliwie. To była wspaniała, wciągająca robota.

Dalej dodaje:

To było coś, co pojawiło się w rozmowie. Wybiegałem myślami w kierunku finału i wtedy… cóż, są takie myśli, które, jak już raz ci przyjdą do głowy, stają się nie do odparcia.

Showrunner przyznaje również:

To także jeden z powodów, dla których Judooni zostali ściągnięci do tego odcinka.

Chibnall wiedział, że towarzysząca im ekscytacja będzie doskonałą zasłoną dymną.

A tak naprawdę dopiero druga połowa odcinka miała sprawić, że ludzie postradają rozum.

Jednakże na pytanie, czy Ruth powróci w 13 serii, Chibnall odpowiada znów zachowawczo:

Nie wiem, to uczciwa odpowiedź. Jeszcze się to nie wydarzyło. (…) To, jak została zaakceptowana i to, jak sobie z tym wszystkim poradziła, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Jest wyjątkową osobą i aktorką. Po prostu cudowną, odkąd tylko do nas przyszła na odczyt… Nie jestem w stanie wygłosić dość superlatywów pod adresem Jo.

Co o tym sądzicie? Przyznam, że ja jestem trochę zmieszany. Ze słów Chibnalla wynika, że najpierw powstał zarys odcinka (postać ucieka przed kosmicznymi służbami i ukrywa się na Ziemi), a dopiero potem wymyślił, że tym uciekinierem będzie Doktor. Martwi mnie to, że prawie nie wspomina w tym krótkim wywiadzie o tym jak Ruth łączy się z Dzieckiem spoza Czasu. A to stawia przed nami pytanie: czy motyw Dziecka spoza Czasu został wymyślony najpierw, a Ruth dodana wtórnie jako jedna z przeszłych Doktorów? Czy może raczej Ruth została wymyślona w przypływie weny podczas pracy nad przypadkowym odcinkiem, a Dziecko spoza Czasu wymyślono, aby uzasadnić istnienie Ruth?

I to właśnie ta druga opcja jest bardzo niepokojąca, bo podważa sens całej tej historii. Fani lękają się, czy twórcy wiedzą co robią wprowadzając Dziecko spoza Czasu. Czy to część przemyślanego długofalowego planu, jak to było za czasów Daviesa czy Moffata, czy też motyw wymyślony na szybko, aby zaszokować fanów? Gdyby faktycznie Dziecko spoza Czasu było wymyślone tylko dla uzasadnienia Ruth, to mamy powody do obaw, że jednak nie istnieje żaden długofalowy plan. A to by były wieści fatalne.

Z drugiej strony – to też wydaje się nieprawdopodobne, bo przecież słowa ‘Timeless Child’ słyszeliśmy już w drugim odcinku serii 11. Jeżeli wtedy nie istniał jeszcze żaden plan, to co miałyby te słowa oznaczać?

Dlatego właśnie jestem zmieszany – krótka ciekawostka przyniosła mi więcej pytań niż odpowiedzi. Napiszcie koniecznie jak Wy to widzicie!

Źródło: RadioTimes



Nerd pod prawie każdym względem. Fan Klasyków i komiksów, brnie dalej przez EU. Przybiłby żółwika Drugiemu, pokłony oddaje Piątemu i chętnie pogadałby o 'kosmicznej magii' z Siódmym, ale najbardziej utożsamia się z Jedenastym, serce zaś oddał Romanie II. Poza tym, wierny fan brytyjskiej literatury.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *