Były Doktor cieszy się z wyboru Trzynastki

Szósty Doktor, czyli Colin Baker, na łamach Guardiana wypowiedział się na temat wyboru Jodie Whittaker do roli Trzynastki. Poniżej przytaczamy cały artykuł jego autorstwa.

Postać Doktora zawsze była grana przez męskich aktorów… aż do dziś. Zawsze, gdy udzielałem wywiadów, pojawiało się pytanie o możliwość obsadzenia kobiety w tej roli. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego tego rodzaju kosmita miałby zachowywać płeć zgodną ze swoimi poprzednimi wcieleniami. Tuzin inkarnacji Doktora różniło się od siebie niczym woda od ognia, lecz z jednym wyjątkiem – płcią. Każdy Doktor był inny: mieliśmy aktorów mówiących ze szkockim akcentem, ale też południowym, postacie młode i w podeszłym wieku, o każdej możliwej wiodącej cesze charakteru… ale Doktor nigdy nie był kobietą.

Zawsze wydawało mi się to problematyczne, może nie w świecie, w którym żyjemy, ale w świecie, w którym żyją postacie tego uniwersum. Nasz świat jest zbudowany na męskiej dominacji, stereotypach (również tych szkodliwych), niechętny zmianom, a Doctor Who stoi w opozycji do takiej charakterystyki. W końcu Doktor zawsze był zapalonym obrońcą sprawiedliwości i równości, zawsze sprzeciwiał się wszelkiego rodzaju uzurpatorom.

Trzeba jednak przyznać, że kiedy serial startował w latach sześćdziesiątych, to odzwierciedlał ducha swojej dekady. Doktor Williama Hartnella był postacią typowo patriarchalną, protekcjonalną, wręcz lekceważącą… Ale na szczęście Doktor zmienił się z czasem i większość z nas widzi absurdalność świata, w którym jedna płeć dominuje nad każdą inną. Wprawdzie wciąż jeszcze wiele przed nami, ale bezapelacyjnie robimy postępy.

Tak więc kiedy miałem przyjemność gościć na konwentach, zwykłem prosić publiczność o głosowanie przez podniesienie ręki, zadając pytanie, czy Doktor powinien być kobietą. Zawsze byłem zaskoczony, gdy około 20% zebranych uznawało ten pomysł za nierealny, a wiele z nich było kobietami. Lubię myśleć, że to dlatego, że jestem ojcem czterech córek i nienawidzę, gdy cokolwiek staje na drodze do ich szczęścia. Ale jedno jest pewne – w naszym społeczeństwie istnieje o wiele mniej kobiecych wzorców do naśladowania (podobnie jak na ekranach kinowych i telewizyjnych).

Dlatego wielokrotnie powtarzałem, że o ile zawsze byłem otwarty na możliwość obsadzenia kobiety w roli Doktora, to wątpiłem w odwagę BBC do poczynienia takiego kroku. Na szczęście okazało się, że byłem w błędzie i chciałbym pogratulować Chrisowi Chibnallowi odniesienia sukcesu tam, gdzie inni nie chcieli lub nie byli w stanie tego dokonać. Co mnie bardzo cieszy, to fakt, że jest znany z pisania bardzo dobrych, wyrazistych ról zarówno męskich, jak i kobiecych, co udowodniła postać grana w Broadchurch przez Jodie Whittaker – obecną Trzynastą Doktor.

Zaskoczyła mnie za to negatywna reakcja wielu fanów, którzy po ogłoszeniu nowiny o obsadzeniu roli Doktora zaczęli zarzekać się, że nie będą dalej oglądać serialu. Wydaje mi się, że wielu z nich myli bycie fanem z postawą roszczeniową względem Doctor Who. To działa tak jak w piłce nożnej: prawdziwy fan zespołu wspiera go nie tylko w chwilach zwycięstwa, ale też w przypadku porażki. Nie spodziewam się jednak, żeby zły los spotkał ten serial, oczekiwałbym raczej czegoś w rodzaju renesansu. Peter Capaldi był naprawdę świetny w swojej roli i zapewnił widzom odświeżający kontrast w porównaniu do kilku poprzednich inkarnacji (które także były wybitne, śpieszę dodać).

Miejmy nadzieję, że dzięki wprowadzonym zmianom Doctor Who zyska więcej fanów, którzy na placu zabaw będą mieli prawo wołać „Chcę być Doktorem!”, jednocześnie nie będąc tylko małymi chłopcami.

Źródło: The Guardian



Katarzyna J. - absolwentka anglistyki, a zarazem wielbicielka szeroko pojętej literatury i kinematografii. Ostatnio zafascynowana językiem i światem (pop)kultury Korei Południowej. Gallifreyański Kot Schrödingera - losowo znika i pojawia się w składzie redakcji.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

4 thoughts on “Były Doktor cieszy się z wyboru Trzynastki

    1. Nie zapomnieliśmy. Wyraził, został totalnie niezrozumiany, wkurzył się na fanów i zrezygnował z udzielania się na Twitterze. To faktycznie zasługuje na artykuł, ale chyba nie taki, jaki masz na myśli. :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *