Porozmawiajmy o Cybermenach

Cybermeni kończą 50 lat! Co wypada o nich wiedzieć?

W tym miesiącu mija 50 lat odkąd Cybermeni po raz pierwszy wkroczyli na ekrany telewizorów. Z tej okazji to właśnie im – jednym z najsłynniejszych potworów w uniwersum Doktora Who – poświęcono 504. numer Doctor Who Magazine; zatem i u nas czegoś na temat cyborgów z Mondas nie może zabraknąć.

Gdyby zapytać przeciętnego fana o najważniejsze, najbardziej kultowe potwory, z jakimi przyszło zmierzyć się Doktorowi, zapewne wymieniłby Cybermenów jednym tchem obok Daleków czy Płaczących Aniołów. Pojawili się łącznie w klasycznej oraz nowej serii 19 razy, potykali się z każdym Doktorem oprócz Trzeciego, Ósmego oraz Dziewiątego (nie licząc Expanded Universe, oczywiście), wystraszyli sporo dzieciaków (a pewnie i paru dorosłych) i nauczyli wielu z nas, jak poprawnie wymawiać słowo „delete”. ta9814e_dvdgra11bWznieśmy zatem jubileuszowy toast za poczciwych staruszków i odświeżmy sobie nieco ich historię.

Po raz pierwszy pojawili się oni w (znakomitym skądinąd) odcinku The Tenth Planet Kita Pedlera i Gerry’ego Davisa. W przeciwieństwie do Daleków, których historię poznajemy – przynajmniej z początku – dość niechronologicznie, Cybermenów spotykamy raczej po kolei. I tak oto już na wstępie dowiadujemy się, skąd się wzięli; otóż dawno, dawno temu Układ Słoneczny zawierał jeszcze jedną planetę, bliźniaczkę Ziemi – Mondas. Kiedy jednak uformował się ziemski Księżyc, została ona wybita z orbity, niosąc Mondasian ze sobą, dopóki za pomocą swojej zaawansowanej technologii nie zdołali powrócić (wraz z całym globem) w rodzime strony. Problem w tym, że w międzyczasie niegdyś podobni to ludzi mieszkańcy Mondas zmienili się w niebezpieczną armię cyborgów.

tumblr_nehmoybxiz1tjis9po1_1280Budżet klasyków jaki był, każdy widzi; jednak projektantce kostiumów, Alexandrze Tynan, udało się stworzyć Cybermenów robiących całkiem niezłe wrażenie. Nie nosili oni jeszcze wówczas zbroi, a jedynie swego rodzaju kombinezony łączone z mechanicznymi elementami; wyraźnie widać zarysy obleczonych w nie ciał, a przy zbliżeniach można dostrzec widoczne zza otworów w maskach oczy aktorów. Wygląda to bardziej strasznie, niż mogłoby się wydawać – niczym armia żywych trupów w srebrzystych skafandrach. W wywiadzie dla DWM #504 Tynan przyznaje, że nigdy nie spodziewała się, że „jej” Cybermeni staną się tak popularni, ale jest dumna ze swojego projektu. „Sądzę, że na moim nagrobku napiszą: To ona zaprojektowała Cybermanów. Podoba mi się to. Cyber-mama!”, żartuje Tynan. I słusznie – w końcu pomimo niezliczonych przeróbek kolejne wersje Cybermenów wciąż czerpią z oryginalnego wzorca i prawdopodobnie tak będzie jeszcze przez długie lata.

Ale właśnie, skąd te przeróbki? Rzecz jasna, każdy kolejny projektant miał swój pomysł na nowocześniejszego, elegantszego, groźniejszego Cybermena; jednak takich na przykład Daleków też może można by było trochę (hehe) ulepszyć, a mimo to ich wygląd pozostaje praktycznie niezmienny (z małymi wyjątkami w postaci Daleków przezroczystych lub tęczowych). Lubię myśleć, że nie był to przypadek. Bo w końcu Dalekowie powstali przekonani, że są najdoskonalszą formą życia we wszechświecie; Cybermenami zaś powoduje chęć ciągłego udoskonalania się – wydawałoby się zatem logiczne, że będą się zmieniać. Ponadto po zniszczeniu Mondas pod koniec The Tenth Planet cyber-dannyCybermeni wkroczyli w epokę podbojów; pozbawieni macierzystej planety, zaczęli się rozprzestrzeniać, atakując kolejne światy. Wówczas też zaczęli nosić charakterystyczne zbroje, których wygląd zmieniał się nieco w zależności od rodzaju i ilości dostępnych surowców; kolejny krok w ewolucji od człowieka z cybernetycznymi implantami do maszyny z ludzkim mózgiem, jaką widzieliśmy u Russella T Daviesa. Trochę niezrozumiały wydaje się krok wstecz, do całego ciała zamkniętego w zbroi, jak to widzieliśmy w przypadku Craiga Owensa w Godzinie zamknięcia („Closing Time”) czy Danny’ego Pinka w Śmierci w niebie („Death in Heaven”); choć można to ewentualnie wytłumaczyć wykonaniem obu operacji “na szybko”.

p014q0dqCybermeni brali udział w wielu ważnych wydarzeniach; kręcili się koło Pandoriki i Trenzalore, walczyli w bitwie o Canary Wharf; katastrofa ich statku spowodowała wyginięcie dinozaurów; jedna z ich inwazji na Ziemię była powiązana z pojawieniem się Silver Nemesis; podczas innej po raz pierwszy zobaczyliśmy na ekranach UNIT. Ale, szczerze mówiąc, bardziej interesuje mnie przeszłość. Wiemy, że przemiana Mondasian w Cybermenów zaczęła się jako adaptacja do zmiany (na gorsze) warunków środowiska, spowodowanej przemieszczeniem się planety. Jednakże Kit Pedler inspirował się postępami w medycynie i cybernetyce oraz obawami, dokąd może prowadzić połączenie tych dziedzin; we wczesnych szkicach do The Tenth Planet Cybermeni mieli w sobie trochę więcej z człowieka niż w ostatecznej wersji, a nowelizacje klasycznych odcinków sugerowały, że motywacją do ich powstania było dążenie do nieśmiertelności.

2365872-cybermen_borgJak zatem dokładnie przebiegały przemiany na Mondas, zarówno pod względem technologicznym, jak i socjologicznym? Na ile historia (oraz przyszłość) planety Cybermenów przypominała (mogłaby przypominać) ziemską? Jak wyglądały poszczególne stadia ewolucji od człowieka do Cybermena? Prawdopodobnie, w którymś momencie, nieco jak Borg, rasa pół-ludzi, pół-maszyn ze Star Treka, którzy po raz pierwszy pojawili się w odcinku zatytułowanym – nomen omen – Q Who, i którzy sprzymierzyli się z Cybermenami w Assimilation², komiksowym crossoverze pomiędzy oboma picture-195serialami. Swoją drogą, te urocze bobasy z cybernetycznymi implantami pokazane w Q Who przypominały mi nieodparcie o noworodkach przerabianych na cybermaty w słuchowisku The Crystal of Cantus z Bernice Summerfield… Ale wracając do rzeczy, pomijając samych w sobie proto-Cybermenów, skonfrontowanie obecnego lub przyszłego Doktora z powtórką z dylematu moralnego przedstawionego w Genesis of the Daleks też mogłoby być ciekawe. Tak, geneza Cybermenów zdecydowanie jest interesującym tematem – może doczekam się jego podjęcia w ciągu kolejnych 50 lat…

A wy co chcielibyście zobaczyć? Który odcinek o Cybermenach jest waszym ulubionym? Zapraszam do dyskusji!



Zagorzały fan klasyków oraz Expanded Universe. Serce oddał Trzeciemu, a duszę przez Ósmego zaprzedał Big Finish. Wbrew obiegowej opinii, ma jeszcze życie poza Doktorem. W przyszłości chce zostać Kuzynem w Faction Paradox.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

4 thoughts on “Porozmawiajmy o Cybermenach

    1. *trzaska się mocno w czoło* o rany, no tak… to się ma za pisanie artykułu na szybko w przerwie między zajęciami… xD przepraszam, śpieszę poprawić :P

  1. To, że Cybermani z czasów RTD konwertowali przez wycięcie mózgów a w późniejszych epizodach wrócono do zamykania ciała w zbroi to nie do końca rzecz z ewolucją – RTD wprowadził Cybermanów z alternatywnej Ziemi, a Moff ponownie Cybermanów z Mondas. Konwersje obu grup blaszaków się od siebie różniły. Ale co by nie było, nie mogę nie lubić Cybermanów podczas, gdy moja najukochańsza przygoda Doktora wszech czasów to „Tomb of the Cybermen” :)

    1. fair point, fair point. (ktoś tu definitywnie, nie wskazując palcem na samą siebie, musi odświeżyć sobie nową serię.)
      ach, Tomb of the Cybermen, aka ten dokładnie moment, w którym pokochałam Drugiego Doktora definitywnie i na zawsze :P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.