Pięćdziesiąta rocznica zmieni kurs serialu – mówi Moffat

Steven Moffat jest znany ze swoich odważnych wypowiedzi. I tym razem nie boi się śmiało zapowiedzieć, jaka będzie przyszłość serialu.

W najnowszym numerze magazynu SFX można przeczytać, jak serial ma się zmienić oraz jak wyglądała współpraca aktorów na planie rocznicowego odcinka.

O przyszłości serialu Steven Moffat powiedział:

Skierujemy Doktora w zupełnie nowym kierunku – rozpocznie się drugi rozdział jego życia. Wydarzy się coś, co całkowicie zmieni jego sposób myślenia i działania.

Można świętować rocznicę na wiele sposobów, według mnie najbardziej produktywne w ramach przyjętej narracji będzie „To tu znajdzie swoje przeznaczenie, swój cel, odkryje, jaka jest jego misja, rozpocznie się jego opowieść”.

Nie owijamy w bawełnę – ta przygoda zmieni „Doctora Who”. Bardzo rzadkie w tym serialu są historie, które bezpośrednio odnoszą się do Doktora. Zazwyczaj coś się przytrafia ludziom, którzy mu towarzyszą, a on im pomaga – jest tym bohaterem, który ratuje wszystkich z opresji. Sam nie jest głównym tematem odcinka. W tym przypadku jednak to właśnie on jest tematem. To jest dzień Doktora, najważniejszy moment w jego życiu. Zawsze mi się wydawało, że Doktor często wszystko zapomina, gdy tylko wraca do TARDIS. Ten dzień jednak zapamięta na zawsze.

Moffat wypowiedział się także na temat współpracy odtwórców trzech Doktorów – Dziesiątego, Jedenastego i Doktora Johna Hurta:

Wpisałem w ich interakcje sporo tarcia. Kiedy mówisz do siebie, nic cię nie ogranicza. Nie byłbyś miły ani kurtuazyjny. To jednak dwie sympatyczne, postrzelone, pełne energii postacie, trochę się więc też nawzajem fanują, uważają sytuację za całkiem fajną. To nie są zasępieni, zasmuceni Doktorzy – raczej „hej, jest nas dwóch. Wspaniale!!”

Tak dobrze się dogadali, że ich wzajemna sympatia przeniosła się na odgrywane postacie. Ciągle się rozśmieszali. Przez przypadek wyszedł świetny duet. Są razem bardzo zabawni – wystarczająco podobni i dostatecznie różni. Matt powiedział, że to są jak Flip i Flip, jakby Flap w ogóle się nie pojawił – ale pojawia się w postaci Hurta!

Dziwne jest to, że poszczególne inkarnacje Doktora nigdy się aż tak nie różnią. Kreowani są zawsze w dość podobny sposób. Pisałem dużo zarówno dla Dziesiątego, jak i Jedenastego i słyszę ich głosy wyraźnie w mojej głowie. Jest zabawnie, gdy są podobni, bo mówią wtedy właściwie jednym głosem. Gdy są różni – to jeden jest zuchwały, seksowny, a drugi myśli, że jest seksowny, ale się myli! To bardzo zabawne.

Źródło: doctorwhotv.co.uk

Daj na ciastko!


Joanna Cichoń Serce ma dość pojemne - pomieści słuchowiska, Classic Who, Ósmego, dzierganie, kakao, białą czekoladę. Ma nadzieję, że mózg także trochę pomieści informacji w sobie - ciągle trwa w ambicji pochłonięcia wiedzy z TARDIS Data Core.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

9 thoughts on “Pięćdziesiąta rocznica zmieni kurs serialu – mówi Moffat

    1. Obawiam się, że to oficjalna opinia Moffata na temat seksowności Matta Smitha. ;) Po raz pierwszy oficjalnie i kategorycznie chciałabym nie zgodzić się ze Stevenem Moffatem! ;> Z całym szacunkiem, sir, ale Matt Smith IS sexy.

      1. Matt tak, ale Moffat miał na myśli Doctora kreowanego przez Matta, a ten seksowny nie jest. Mam wrażenie, że to trochę tak jakby nie mógł się przyzwyczaić, że już nie ma poprzedniego ciała, czyli Davida, które od razu oczarowywało panie, które spotykał.
        Nie obrażam Matta, jestem jego wielką fanką i bardzo mu kibicuję, no ale prawda jest taka, że w duecie doctorskim Tennant – Smith to ten pierwszy jest bardziej sexy, drugi to rodzaj ekscentryka, który czaruje bardziej charyzmą i sposobem bycia niż wyglądem.

        1. To kwestia bardzo subiektywna. :) Ale fakt, Jedenasty jest raczej ekscentryczny niż klasycznie seksowny – wpasowuje się tym w grono swoich poprzedników, w stronę seksowności próbował skręcać chyba tylko Jon Pertwee. ;) Ale to był taki bondowski typ. Dziesiąty z tym czasami trochę przesadzał.

  1. Boję się jak zmieni to serial. Autentycznie się boję. Oczywiście, że byłby zawsze zmiany i zmiany i zmiany, ale takie stwierdzenia nie padały. Cóż takiego mogłoby się wydarzyć…? CHCĘ JUŻ 23 LISTOPADA!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *