Znamy datę premiery 10 serii!

Wiemy już, kiedy możemy spodziewać się pierwszego odcinka 10 serii.

Podczas audycji na żywo w radiu BBC 2 (możecie jej posłuchać tutaj) Peter Capaldi – oprócz smutnej wiadomości – zdradził nam również, kiedy Doktor Who wreszcie do nas wróci.

Premiera 10 serii planowana jest na 15 kwietnia.

W 10 serii czeka nas sporo zmian – przede wszystkim pojawi się nowa towarzyszka, Bill Potts, w którą wciela się Pearl Mackie. A także wiele innych wspaniałości, o których na bieżąco informujemy was w raportach z planu i które zbieramy dla was w tym artykule. Będzie to też ostatnia seria, której powstawanie nadzoruje Steven Moffat.

Też nie możecie się doczekać? Jakie macie oczekiwania względem nowej serii?

13 thoughts on “Znamy datę premiery 10 serii!

  1. Ja bardzo nie chcę, żeby Capaldi odchodził :( Przewidywania mam też pesymistyczne; od dawna strasznie nierówny jest Doktor, a jeszcze ja osobiście zawsze wolę tych takich oblatanych towarzyszy, co to wszystko właśnie wiedzą i znają, bo sami są podróżnikami w czasie itd. niż takich, jaka ma być Bill, kompletnie nie kręci mnie ta koncepcja zadawania prostych pytań o wszystko… Ale przewidywania to przewidywania, a nastawiać się nie nastawiam, bo chcę, żeby było jak najlepiej i sama sobie nie zepsuję.

    1. Pragnę przypomnieć, że Rose, Martha i Donna też na początku były nie “oblatane” i były nowe w tym całym świecie Doktora. Dopiero Amy i Clara poprzesuwały granice, ze obie gdzieś były i są jakoś zamieszane od samego początku. River Song nie liczę.

      1. Tak, ale jakby moim ideałem pod tym względem jest Romana… W przypadku Rose to ja też byłam nowa, więc mi nie przeszkadzało, Marthy nigdy jakos nie polubiłam jednak, no a Donna a) była po prostu wspaniała praktycznie odkąd tylko została towarzyszką b) nie była zupełnie zupełnie takim typem, który ma się wszystkiemu dziwić, takie kobiety jak Donna niejedno widziały c) została towarzyszką dzięki własnym staraniom, kiedy już widziała TARDIS i jaka to może być przygoda i sama poszukała sobie kosmitów do śledzenia na Ziemi.
        Nie mam pojęcia, jak będzie z Bill, jeśli, jak wskazuje trailer i zapowiedzi, ma być efekt komiczny, bo będzie patrzeć z dystansem osoby nieświadomej na dziwnych kosmitów i różne takie rzeczy, do których my przywykliśmy, to będzie mnie to raczej męczyć niż bawić.

  2. Ja też nie chcę żeby odchodził :/ Mój ulubiony aktor w roli Doktora (mimo faktycznie nierównego Doktora w 8 serii no ale to nie jego wina) i sądzę że ciężko może być go przebić. Coś tak czułem że jednak odejdzie. Za bardzo jest presja na to, żeby Chibnall miał jak najbardziej czyste konto. Szkoda, bo naprawdę chciałbym wreszcie kiedyś zobaczyć Doktora prowadzonego przez dwóch showrunnerów (pomijając przypadek Dziesiątego w rocznicowym, to był taki “wypadek przy pracy”) – dlatego miałem nadzieję że jedną serię zostanie, a potem niestety odejdzie. A Moffat pewnie zostawi nas z żeńską regeneracją Doktora, tak przeczuwałem kiedy ogłosił odejście i mam wrażenie że się nie mylę.

    1. Zgadzam się co do jednego. Też chciałbym zobaczyć jakąś inkarnację prowadzoną przez dwóch różnych showrunnerów.

      Capaldi jest fascynującym Doktorem i już sobie wyobrażam jakie strumienie łez poleją się na jego pożegnanie.

      Dlaczego “Moffat pewnie zostawi nas z żeńską regeneracją Doktora”? To nie jego decyzja (nawet jeśli regeneracja odbędzie się w jego odcinku), a Chibnala kto będzie następnym Doktorem.

      1. Regeneracja odbędzie się w jego odcinku, bo świąteczny odcinek będzie ostatnim z Capaldim. Chyba że faktycznie Capaldi będzie miał małe cameo z regeneracją na początku pierwszego odcinka 11 serii, ale to jest moim zdaniem dość mało prawdopodobne, bo praktycznie wszystkie regeneracje w New Who miały miejsce w świątecznych lub specjalnych odcinkach. Coś czuję, że to też oznaczać może ale nie musi, że Pearl również będzie tylko na ten sezon, aby Chibnall miał jak najczystszy start.

        Oczywiście to pewne uproszczenie, bo wiadomo że to Chibnall zadecyduje, ale miałem na myśli takie pożegnanie żeńskim Doktorem po prostu, nawet jeśli to nie jego decyzja ;)

        Osobiście oczywiście mam nadzieję, że niezależnie kto zostanie Trzynastym, będzie to bardzo dobry aktor lub aktorka (a do tej pory jeszcze się nie zdarzyło żeby tak nie było to pewnie nie inaczej będzie tym razem) :)

        1. No tak, jeśli tak to ujmujesz to zgoda. Jednak powiedzenie, że Moffat zostawi nas z żeńską inkarnacją jest mylące, bo to nie będzie Moffata decyzja ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *