Wiemy, kiedy ruszą zdjęcia do 13 serii Doctor Who

Już kilka dni dzieli nas do końca emisji 12 serii Doctor Who w brytyjskiej BBC One. Na tę serię czekaliśmy równy rok od odcinka specjalnego Postanowienie noworoczne („Resolution”). Czy będziemy musieli czekać aż tak długo na 13 serię?

Niestety odpowiedź jest smutna, ale najwyraźniej tak.

Podczas konwentu Gallifrey One fani otrzymali informacje na temat rozpoczęcia zdjęć do 13 serii Doctor Who. Preprodukcja nowej serii zacznie się dopiero w czerwcu, a aktorzy mają wejść na plan dopiero we wrześniu.

Wygląda więc, że 13 seria Doctor Who zadebiutuje prawdopodobnie jesienią 2021 roku.

Wielu fanów będzie oburzonych tą wiadomością. Ja również się do nich zaliczam. Doskonale rozumiem, że Doctor Who to nie serial taki jak każdy inny. Co odcinek mamy nowe postacie, nową scenografię, nowe kostiumy. Każdy odcinek jest jak kręcenie nowego serialu.

Z drugiej strony jednak Russell T Davies był w stanie dostarczyć nam wiele odcinków co rok. To samo tyczyło się Stevena Moffata. Co prawda musiało być to dla nich męczące, ale jednak się dało. W międzyczasie podsycano naszą ciekawość.

Niestety podczas ery Chibnalla nie mamy nic. Doctor Who ma silną serialową konkurencję i sporą oglądalność (nie powinniśmy porównywać tak oglądalności do poprzednich lat, bo czasy ciągle się zmieniają). W końcu widzowie zapomną, że taki serial istnieje. Przykre, ale prawdziwe.

Na pocieszenie pozostanie nam odcinek specjalny, który ma zostać wyemitowany po 12 serii.

Źródło: Cultbox

Daj na ciastko!


Uwielbia herbatę i Donnę. Dużo czyta, pisze, gra, ogląda seriale i filmy. Kocha Marvela. Jest studentem i ma tysiąc pomysłów na minutę.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

2 thoughts on “Wiemy, kiedy ruszą zdjęcia do 13 serii Doctor Who

  1. Proszę, poczytaj “the writer’s tale”, zobaczysz, że kręcenie 14 odcinków na rok było możliwe tylko dzięki Julie gardner i pracoholizmowi Daviesa, a i tak prawie go zabiło.

    Moffat dostarczał nam wielu odcinków co rok? Wydawało mi się, że rytm emisji zaczął się sypać już przy jego drugiej serii, w 2012 roku wyemitowano sześć odcinków, w 2013 dziesięć. Później udało się zrobić dwie serie rok w rok, ale potem znowu nastąpił rok przerwy.

    Trzeba po prostu zaakceptować, że zrównoważony proces produkcji, gdzie ekipa nie balansuje na granicy wypalenia, zajmuje około osiemnastu miesięcy. Jasne, można by poeksperymentować np. Z sześcioodcinkowymi sezonami, ale wtedy z kolei zaczęłoby się zawodzenie, że co tak mało.

    Osobiście cieszę się, że ekipa ma czas odpocząć i kręci w tempie, które jest do utrzymania. To tylko telewizja, ludzie nie powinni się zarzynać dla fanów, którzy i tak będą potem kręcić nosem na to, na tamto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *