Tablica pamiątkowa dla Williama Hartnella

Doctor Who Appreciation Society opublikowało około półgodzinny film dokumentalny z okazji odsłonięcia tablicy pamiątkowej Williama Hartnella. Produkcja dokumentuje ceremonię odsłonięcia tablicy oraz serię rozmów z rodziną i przyjaciółmi aktora, a także współpracownikami z planu Doctor Who.

Shane Rimmer, który pojawił się w odcinku The Gunfighters, bardzo ciepło wspomina współpracę z Hartnellem.

Bardzo go polubiłem, a jego sposób prowadzenia ekipy wywarł na mnie ogromne wrażenie, bo było bardzo ciężko – ale działało. To miało wiele wspólnego z jego duchem, postawą – on się po prostu w tym zatracał. Wspaniały człowiek!

Rimmer nie jest jedynym, który dobrze wspomina współpracę z Hartnellem. Ian Cullen, który zagrał Ixtę w historii o Aztekach z 1964 roku, podziela jego zdanie.

Kiedy grałem w Doctor Who, byłem oczywiście bardzo młodym aktorem, to był mój drugi występ w telewizji. William Hartnell był naprawdę bardzo miły dla tych, którzy się uczyli, w przeciwieństwie do osób, które powinny już się znać na swoim fachu. Nie da się tego ładnie powiedzieć! [śmiech] Ale on sam był też wtedy pod ogromną presją. Co jakiś czas wybieramy się na konwenty, na których ludzie często są zaskoczeni; nie pamiętają, jaką nowością była wtedy telewizja. Graliśmy w teatrze, filmach i innych mediach, a pójście do telewizji było dość przerażającym doświadczeniem. Te nowe kamery, zwłaszcza dla kogoś trochę starszego, komu problem sprawia zapamiętywanie kwestii i kto w dodatku ma na barkach cały serial – to spora presja… Był wspaniały. I zawsze był niewiarygodnie uprzejmy. Nigdy, przenigdy nie zobaczyłem go w gniewie, szczerze mówiąc. Znaleźli się oczywiście ludzie, którzy twierdzili, że był do niego skłonny i tak pewnie było, ale nie zdarzyło się to przy nagrywaniu scen, w których brałem udział. Świetny gość.

Michael Imison, reżyser czteroodcinkowej historii The Ark z 1966 roku, również twierdzi, że mu się upiekło – a wszelkie nieprzyjemne zdarzenia zrzuca na karb choroby aktora.

Pracowałem z Hartnellem tylko przy jednej historii Doctor Who. Byłem wtedy bardzo młodym reżyserem, a on był znany z surowego traktowania młodych, niedoświadczonych reżyserów, skoro on był takim świetnym aktorem. Ale z jakiegoś powodu mi się upiekło, dogadywaliśmy się. […] Nie widywałem się z nim za dużo poza planem, bo grafik był dość napięty, musieliśmy nagrać możliwie jak najwięcej w bardzo krótkim czasie.

On sam był już wtedy nerwowym artystą, myślałem że był wtedy starszy niż w rzeczywistości. Tak naprawdę nie przekroczył jeszcze sześćdziesiątki, kiedy grał Doktora, ale wydawał się być, nawet poza planem, starszym człowiekiem; myślałem, że był ode mnie o wiele starszy. […] Co ciekawe, mimo że był dopiero po pięćdziesiątce, było już mu trudno zapamiętywać swoje kwestie, więc ciągle potrzebował pomocy aktorów, z którymi grał. Podpowiadali mu i upewniali się, że dobrze wypowiedział swoje fragmenty, bo przez to był bardzo na siebie zły. Był profesjonalnym aktorem, powinien znać swoje kwestie – ale one umykały. No i oczywiście, słowa Doktora były zwykle skomplikowanymi wyjaśnieniami, pełnymi naukowych spraw, co też było dla niego dość trudne. Ale mnie się trochę upiekło, w moich odcinkach nic złego się nie stało i to w dodatku jeden z nie tak wielu, które przetrwały do dziś.

Cały dokument możecie obejrzeć poniżej.

Tablicę pamiątkową umieszczono w Ealing Studios w Londynie. Jest to najstarsze studio filmowe na świecie, słynie z klasycznych komedii z lat 40. i 50., takich jak Kind Hearts and Coronets czy The Ladykillers. W 1955 roku studio zostało wykupione przez BBC, które nagrywało tam m.in. Latający Cyrk Monty Pythona, ale także wczesne odcinki Doctor Who. Tablica pamiątkowa została ufundowana ze środków zebranych przez członów DWAS oraz innych fanów. Nadal możliwe jest przekazanie datków na tę zbiórkę.

Poza tablicą, która zawisła na ścianie Ealing Studios, wyprodukowano także dwadzieścia mniejszych reprodukcji, z których na ostatnich trzech znalazły się podpisy rodziny, przyjaciół oraz współpracowników Hartnella, którzy przybyli na odsłonięcie. Każda z nich posiada certyfikat autentyczności DWAS i była dostępna na aukcji w serwisie eBay, podobnie jak zestawy pocztówek oraz limitowany dodruk pierwszego wydania z 1977 roku Cosmic Masque, pierwszego magazynu z doktorowym fanfiction.

Fundusz The DWAS Plaque przeznaczony został na wykonanie oraz instalację tablicy, a także ceremonię jej odsłonięcia. Wszelka nadwyżka zostanie przekazana organizacji charytatywnej.

Źródło: Doctor Who News/YouTube



Fennistka, miłośniczka języków, przecinków i kotów, u której nadmiary wolnego czasu się nie istnieją – w przeciwieństwie do seriali, książek i muzyki, popijanych hektolitrami herbaty. Wielbi na kolanach Witkacego. Kiedy już podnosi się z podłogi, zdarza jej się prowadzić też swój blog (ale to rzadko). Kocha wszystkich Doktorów, ale w przepaść najchętniej rzuciłaby się za duetem Dziesiątego z Donną, względnie za duetem Dziesiątego z Dziesiątym.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *