Co Steven Moffat zrobiłby inaczej, gdyby mógł się cofnąć w czasie?

Steven Moffat pożegnał się już z Doctor Who – po dwunastu latach pracy nad serialem, w tym siedmiu na stanowisku producenta wykonawczego. Mogłoby się wydawać, że to wystarczająco dużo czasu, by zrobić wszystko, co tylko jest się w stanie wymyślić, jednak zawsze coś zostaje – i ma się, oczywiście, mnóstwo pomysłów, co dałoby się zrobić lepiej. Tym razem nie chodzi jednak o rozwiązania fabularne, ale odnajdowanie się w życiowej roli.

Co zrobiłby Steven Moffat, gdyby teraz został producentem wykonawczym Doctor Who?

Starałbym się być mniej widoczny. Nie lubiłem bycia na świeczniku. Przyjmując tę pracę, nie zastanawiałem się nad tym, że stanę się osobą publiczną – spodziewałem się raczej, że moja rola sprowadzi się do słuchania poleceń osób, które wiedzą lepiej ode mnie, jak promować serial.

Steven Moffat niejednokrotnie musiał brać udział w konferencjach prasowych i medialnych wydarzeniach, takich jak promocyjne tournee i konwenty.

Zawsze starałem się przekonać Matta Smitha i Karen Gillan, by udzielali wywiadów i pojawiali się tam, gdzie nas zapraszano. Jak by to wyglądało, gdybym to ja reprezentował serial, a nie oni?

Pisarz nie powinien być widoczny. To nie leży w naszej naturze. Nie lubimy być oglądani. Autor zawsze powinien być ukryty.

Wygląda na to, że Chris Chibnall uważa dokładnie tak samo, ale uczy się na błędach poprzednika – od samego początku nie udziela wywiadów i nie pojawia się w mediach. Może zmieni się to, gdy rozpocznie się regularna promocja 11 serii? Nie wiem jak wy, ale ja się tego nie spodziewam…

Tymczasem Steven Moffat może się cieszyć whoviańską emeryturą.

Widziałem nową ekipę, taką podekscytowaną i onieśmieloną. Cudowny widok. Bardzo mi się podoba, że po raz pierwszy od jakichś dziesięciu lat nie wisi nade mną deadline.

A jak wyglądało przekazywanie sterów Chibnallowi?

Zanim zabrałem się za pisanie odcinka świątecznego, Zdarzyło się dwa razy (“Twice Upon a Time”), omówiłem z Chrisem zarys fabuły, by nie zdarzyło się tak, że jakiś mój pomysł pokrzyżuje jego plany. Nie doszło jednak do żadnej kolizji. Przez cały rok dostawał do wglądu każdą wersję każdego scenariusza, by przekonać się, jak dokładnie wygląda cały proces. Nie zmienił zdania i dalej chciał robić Doctor Who, na szczęście…

Też jesteście ciekawi, z jakim pomysłem wyskoczy Moffat, kiedy już odpocznie? My na pewno będziemy bardzo uważnie śledzić jego dalsze poczynania…

Źródło: Radio Times



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *