Steven Moffat o regeneracji Jedenastego Doktora

Próby zgadnięcia, jak będzie wyglądać ostatnia scena Jedenastego Doktora, to chyba najczęstszy temat whomanistycznych dyskusji w ostatnim czasie. Trudno się dziwić – regeneracja jego poprzednika była kontrowersyjna. Dla niektórych była doskonała i przejmująca, innych zirytowała jej przesadna emocjonalność. Co nas czeka tym razem? Oczywiście, że jeszcze nie wiemy; Steven Moffat uchyla jednak nieco rąbka tajemnicy.

Steven Moffat powiedział, że regeneracja Matta Smitha będzie zupełnie inna niż regeneracja Davida Tennanta. Jego wypowiedź udzielona magazynowi SFX brzmi następująco:

Doktor nie umiera. Regeneracja nie jest śmiercią: to zmiana ciała, nowa forma, ucieczka od śmierci, raczej moment triumfu niż smutny koniec.

Próbowałem do tego podejść w następujący sposób: wyobraź sobie, że ktoś ci mówi, że gdy następnego ranka się obudzisz, będziesz dalej żyć – ale nie będziesz już taki sam. Będziesz lubić inne rzeczy, będziesz inaczej mówić, będziesz inaczej wyglądać i będziesz mieć inny temperament. Czy to nie przerażające?

To nie byłaby śmierć, ale coś niezwykle bolesnego. Poczułbyś grozę na myśl, że zostaniesz napisany na nowo. Sądzę, że dla Doktora regeneracja jest właśnie czymś takim. To istotny element, który odegrał jednak kluczową rolę poprzednim razem. Nie możemy się powtarzać, tym razem będzie więc inaczej.

tennant

Steven Moffat zapowiada, że świąteczny odcinek pełny będzie humoru, zwłaszcza na początku.

To zabawny odcinek – bo też Doktor Matta jest zabawnym Doktorem. Jeśli mamy sprawić, by widzowie za nim tęsknili, musimy im to przypomnieć. Pierwsze dwadzieścia minut jest pełne humoru.

Doctor Who [7x03] A Town Called Mercy.mp4_000

Na początku jest scena, przy kręceniu której żartowaliśmy, że powinniśmy mieć w studio publiczność, która reagowałaby śmiechem, bo to właściwie sitcom. Taki cel nam przyświecał: jeśli mamy ten odcinek wspominać jako ostatnie chwile Jedenastego Doktora, to musi być w takim tonie, w jakim chcemy go zapamiętać. Istnieje wielkie ryzyko, że jeśli bohater będzie płakać, to publiczność nie. Ma być inaczej: to jego ostatni występ. Odcinek ma mówić „czas na ostatnie brawa, dni jak te nigdy już nie nadejdą”.

Czyli, krótko mówiąc – to my będziemy płakać, nie Doktor. Podoba się Wam taka opcja?

Źródło: DoctorWhoTV

 

Tych, którzy czują potrzebę wypłakania się już teraz, zapraszamy na forum: tutaj znajduje się temat, w którym można powzdychać, dlaczego kochaliśmy Jedenastego Doktora i czego będzie nam później brakować – bez wątpienia Peter Capaldi będzie wspaniały, nie umniejsza to jednak poczucia straty, która przecież jest jednym z głównych tematów serialu…

 



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *