Steven Moffat o niektórych wątkach „Z piekła rodem”

Steven Moffat udzielił kilku interesujących odpowiedzi na pytania zadane mu przez redakcję TV Insider.

Ashildr sugeruje, że Doktor może być w połowie człowiekiem. Ten pomysł [znany z filmu z 1996 roku] nigdy się fanom specjalnie nie podobał. Co cię skłoniło do zaproponowania, że Hybrydą są dwie osoby, a nie Doktor?

hellbent-2015-12-06-3Zawsze wychodzę z założenia, że trzeba zachować jakiś stopień niejednoznaczności. Ten serial nazywa się Doktor Who, bo tak naprawdę nic nie wiemy o jego bohaterze. Wiemy, że w jakimś momencie powiedział, że jest w połowie człowiekiem. W odcinkach z lat 60. mówił o sobie w taki sposób, że można odnieść wrażenie, że jest człowiekiem – a czasami nie. Wiele jest więc tu wieloznaczności. Nie wiemy nic o jego pochodzeniu i nie chciałbym, żeby to się kiedykolwiek zmieniło, bo wtedy tytuł straciłby sens. Doktor ma być tajemniczy. Nie wiemy nic o jego przeszłości, dlaczego jest taki, jaki jest, co się stało z jego rodziną, dlaczego tak bardzo różni się od innych Władców Czasu. Gdybyśmy odpowiedzieli na któreś z tych pytań, stracilibyśmy element tajemniczości.

Pożegnaliśmy się z Clarą. Dlaczego postanowiono, że właśnie tak skończy się jej czas w serialu – ma własną TARDIS, a Doktor jej nie pamięta?

Zawsze uważałem, że jeżeli Clara ma być towarzyszką, która staje się podobna do Doktora, jedynym możliwym zakończeniem jest pokazanie, jak odlatuje w dal, jest dokładnie tak beztroska i szalona jak Doktor, z własną TARDIS i towarzyszką. To logiczny obrót spraw. Postrzegałem ją zawsze jako tę bohaterkę, która nigdy nie będzie mogła wrócić do domu. Wiedzieliśmy o tym od dawna. Jest uzależniona od czasu, przestrzeni, biegania i wybuchów dokładnie tak jak Doktor. Nigdy nie mógłbym uznać, że ona może po prostu wrócić do szkoły i zostać normalną osobą. Nie byłaby w stanie tego zrobić. Nie jest taka. Nigdy by tam nie pasowała. Zawsze wiedziałem, że jej przyszłość jest w gwiazdach.

Doczekaliśmy się również nowego śrubokrętu. Dlaczego zrezygnowaliście z okularów?

hellbent-2015-12-06-5Miały pojawić się tylko w dwóch pierwszych odcinkach. Doktor miał jakoś przemycić śrubokręt soniczny do siedziby Davrosa tak, by ten się nie zorientował. Pomyślałem, że Peter wygląda świetnie w tych okularach i że są czymś, co Doktorowi również by się spodobało. „Irytują Clarę, więc trochę je ponoszę”. Zostały więc do czasu, kiedy pojawił się zadowalający projekt nowego śrubokrętu. Nie oznacza to, że soniczne okulary nigdy już się nie pojawią, ale od początku były przede wszystkim żartem i tym zostaną.

W twoich scenariuszach często pojawia się motyw dzieciństwa. Dlaczego Doktor wrócił do, jak się zdaje, swojego dziecinnego pokoju?

To nie było jakieś sentymentalne spotkanie po latach, bo na pierwszy plan wyszedł oślepiający gniew, który nim owładnął. Umieszczenie części akcji w szopie, lokalizacji położonej poza Cytadelą, było dobrym pomysłem. To miejsce reprezentuje zwykłych mieszkańców Gallifrey, kontrastując ze stolicą i Wysoką Radą. To piękne wnętrze, cudownie było tam wrócić. Ciągle do niego wracamy, bo jest ważne: to w końcu tam, w Dniu Doktora („The Day of the Doctor”), rozegrała się kluczowa scena i jest to, o ile się nie mylimy, miejsce, gdzie mieszkał Doktor, gdy był mały.

Gallifrey wróciła i Władcy Czasu mają więcej TARDIS, czy to możliwe, że podczas swoich dalszych podróży Doktor natknie się na innych Władców Czasu?

To oczywiście możliwe. Nie wydaje mi się, żeby nam się jednak z tym szczególnie śpieszyło. Doktor będzie ich unikać. Przecież znów to zrobił: ukradł coś i uciekł.

Źródło: TVInsider



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *