Steven Moffat i cała prawda o odcinkach świątecznych

Przed wami ostatnia, czwarta część wywiadu z Stevenem Moffatem. Poprzednie znajdziecie tu, tu i tu. Miłej lektury!

Binge-watching to zupełnie inny sposób oglądania seriali. W 2005 roku siedzieliśmy przed telewizorami w sobotnie wieczory, mogliśmy też później kupić DVD. Jednak czasy się zmieniły. Znalazłem na naszej stronie komentarz odnośnie do Jest jak jest („Lie of the Land”), który został dodany długo po premierze odcinka. Autorem był widz, który dopiero co przeżył stratę kogoś bliskiego i oglądał wiele odcinków 10 serii Doctor Who jednego dnia. Napisał: Sądzę, że poruszyło mnie to bardziej, niż gdybym obejrzał ten odcinek w dniu jego emisji. Wspomnienia o ukochanych były dla niego druzgocząco mocne. Odcinek bardzo mu się spodobał ze względu na konsekwencje z tego płynące. Czy to wlicza się do zwyczajów oglądania? Czy zauważyłeś, że ludzie reagują różnie na odcinek – jeśli możesz to sprawdzić – w zależności od sposobu, w jaki oglądają serial?

Problem jest taki, że zazwyczaj nie wiedzieliśmy nic, taka jest prawda.

Będę wiedział za kilka lat. Oglądalność jest okej. Wskaźnik zadowolenia jest w porządku. Dopiero po czasie dowiadujemy się, co utknęło widzowi w pamięci, a co nie. Dziś w internecie wszyscy reagują w tym samym czasie i bardzo głośno, można to pomylić z reakcją widowni. To nie jest reakcja publiczności w takim samym sensie, jak rozmowy w pubie nie są takie same jak rozmowy w salonie. To konkurs, kto powie coś najbardziej oburzającego.

To nie musi być złe, to po prostu wydarzenie towarzyskie. Ale nie bada się tak widowni.

Znam bardzo sławną producent telewizyjną – nie zdradzę kim jest – w Ameryce, która zwolniła showrunnera, gdyż odpowiadał na komentarze na Twitterze. Stwierdziła, że nie może sobie na to pozwolić. Jeśli chcemy zbadać reakcje widowni, to możemy to zrobić. Ale nie zrobimy nic z tym, co ludzie piszą sobie na Twitterze.

Osobiście zawsze będę pamiętał słowa: Choć ten jeden raz wszyscy przeżyli. To te słowa mnie złamały i nadal to robią. Rozmawiamy o emocjach ośmiolatka. Ale jego emocje nadal będą obecne w 80-latku.

O Boże, tak.

Tylko ten 80-latek będzie starał się to ukryć.

Tak, tak.

Pogadajmy o Bożym Narodzeniu*. Na temat odcinków świątecznych mówi się, że są przystępniejsze, skierowane do szerszej publiczności, można mieć z nich mnóstwo frajdy. Czy to się nie zmieniło? Mnóstwo ludzi nie ogląda odcinka świątecznego w Boże Narodzenie.

Będę w końcu szczery na temat odcinków świątecznych! Wiesz czym one się różnią od innych? Wspomina się w nich o Bożym Narodzeniu. To tyle! To tylko odcinek Doctor Who, a my prosimy o więcej śniegu czy czegoś takiego. Wszystko, co mówimy, to brednie!

Są trochę przystępniejsze niż zwykłe odcinki Doctor Who? Ja pierd**ę! Musiałem to powiedzieć! Widziałeś resztę serialu? (śmieje się). Mam na myśli… serio? Czy są bardziej przystępne niż Roboty z Sherwood („Robots of Sherwood”)? To tylko Doctor Who w Boże Narodzenie, z jakimiś wersjami świąt w odcinku. Myślę, że Ostatnia gwiazdka („Last Christmas”) jest jednym z mroczniejszych, straszniejszych odcinków, jakie zrobiliśmy, ale ma w sobie świętego Mikołaja!

Co roku muszę brać się za reklamę odcinka świątecznego. Co jest w tym innego? Tego jest więcej, tego też. Trzeba brać pod uwagę to, że będą oglądać go ludzie, którzy nie oglądali wcześniej serialu. Dokładnie tak jak przy każdym innym odcinku Doctor Who. To tylko odcinek serialu lecący w Boże Narodzenie! Nic innego!

Udam się na panel Q&A w Boże Narodzenie i zadam to samo pytanie, zobaczę, czy cię zirytuje!

To ja! Ja dopuszczam się kłamstw! A raczej kontynuuję je po Russellu, który to zaczął, by móc cokolwiek powiedzieć! Ludzie mówią: Nie lubię aż tak odcinków świątecznych. A ja się zastanawiam: O czym ty gadasz? One nie są do siebie podobne. Ostatnia gwiazdka kontra Świąteczna Inwazja („The Christmas Invasion”)? Czy mają ze sobą coś wspólnego oprócz faktu, że wspomina się w nich święta? Nie! To wszystko brednie!

Jak obecnie się czujesz odnośnie 10 serii? Czy masz wystarczający dystans, by określić swoje uczucia?

Nie. Wydaje mi się, że całkiem nieźle wyszła. Byłem zadowolony z tego, że ludziom się podobało. Cieszyło mnie to, że moja ostatnia seria była uważana przez ludzi za dobrą. Ogromną radością były finałowe odcinki. Nie zawsze jestem zadowolony, ale sądzę, że były naprawdę niezłe.

Śmieszny jest postęp przy Doctor Who. Ludzie mówią, że „10 seria to powrót do formy”. Poszedłem sprawdzić, co mówili o poprzedniej – „9 seria to powrót do formy”! Seria 8? „Powrót do formy!” Kiedy był poza formą? W środy?

Ostatnia rzecz. Na naszej stronie staramy się rozmawiać z ludźmi, którzy przeżywają trudne momenty. Uważam, że słowa od kogoś innego dotrą dalej, niż gdyby były one ode mnie. Zwłaszcza, że fandom Doctor Who jest taki wyjątkowy. Jeśli jest tam ktoś, kto czuje się właśnie tak, jakby świat w niego nie wierzył – czy jest coś, co mógłbyś im przekazać?

Tak. Błędnie myślicie, że inni czują się inaczej. Tak właśnie wygląda bycie żywym.

Zostawmy to właśnie tak, bo jest to cudowne. Bardzo dziękuję ci za wywiad.

* Wywiad został przeprowadzony przed odcinkiem świątecznym Zdarzyło się dwa razy („Twice Upon a Time”).

Źródło: Den of Geek



Uwielbia herbatę i Donnę. Dużo czyta, pisze, gra, ogląda seriale i filmy. Kocha Marvela. Jest studentem i ma tysiąc pomysłów na minutę.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

2 thoughts on “Steven Moffat i cała prawda o odcinkach świątecznych

  1. Trochę będzie to randomowy komentarz, chociaż o Moffacie i odcinku specjalnym, więc…

    Przesłuchuję nowelizację jego odcinka “The Day of The Doctor” i bardzo polecam – pomimo, że co do istoty jest to ta sama historia co w serialu, ale… wprowadza tyle detali, smaczków i ciekawych perspektyw, że warto po nią sięgnąć jeśli się jest więcej niż casualowym fanem (a chyba jak się tu zagląda to się jest). Do tego, pomimo, że najwyraźniej jest to debiut powieściowy Moffata to naprawdę potrafi bawić się powieścią jako medium i wykorzystuje je w taki sposób w jaki nie mógł przy tworzeniu odcinka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *