Steven Moffat o arystokratycznym pochodzeniu Doktora

Dla nas może brzmieć to obco, ale klasowość jest dla Brytyjczyków ważnym kryterium – a więc musiała się również znaleźć w Doktorze Who. Czy Doktor może być nazwany księciem?

W wywiadzie udzielonym Doctor Who Magazine Steven Moffat, zapytany o kryterium koloru skóry podczas szukania aktorki do roli nowej towarzyszki, skręcił w temat, który w kontekście Doktora Who poruszany jest zaskakująco rzadko.

Czy Doktor powinien być czarny? Czy Doktor powinien być kobietą? Tak długo, jak Doktor jest Doktorem, wszystko jest możliwe. Ale on nie powinien być kulturowym wzorcem czegokolwiek. Jest postacią, jego wady i zalety są bardzo ważne, to one sterują dramatyzmem i humorem.

Ninth_Doctor,_Rose_and_Charles_Dickens_The_Unquiet_DeadDoktor jest tak zapatrzony w siebie, że czasami nie widzi nic innego. Każda jego wada wywodzi się z przekonania, że jest mądrzejszy i ważniejszy niż wszyscy wokół. Myśli, że jest tylko jednym z wielu, ale ciągle oczekuje, że ktoś mu poda herbatę. Nawet Doktor Christophera Ecclestona, choć wygląda i brzmi jak zwykły facet z północy, jest kimś więcej niż wszystkie otaczające go osoby, jest księciem. Zachowuje się jak ktoś wysoko urodzony, jest w nim pewna arogancja i tendencja do niedostrzegania niektórych kwestii.

Heroizm Doktora polega na tym, że wznosi się ponad ograniczenia światopoglądu, w którym się urodził, walczy o lepszy wszechświat dla wszystkich. Walczy o społeczną sprawiedliwość, ale jej nie reprezentuje.

hellbent-2015-12-06-9W odcinku Z piekła rodem (“Hell Bent”) miała pojawić się ważna scena i żałuję, że jednak została wycięta. Doktor mówi, że członkowie Wysokiej Rady będą teraz pracować w kanałach, a Ohila zauważa, że tylko arystokrata uznaje ciężką pracę za karę. Taki właśnie jest Doktor: wie, że szlachtę trzeba obalić, ale nawet wtedy, kiedy właśnie to robi, ujawnia tylko, że sam do niej należy. Jeśli jest wzorcem czegoś, to tego, że można starać się być dobrym – ale nie jest taki z natury. Postaci skonstruowanej w ten sposób nie musi grać biały mężczyzna – choć to pasuje, przyznacie – ale te elementy muszą zostać w niej oddane. Ciekawie byłoby zobaczyć, jak ten wewnętrzny konflikt zostałby pokazany przez Doktora zupełnie innego rodzaju.

To dla Polaków trochę problem z innej planety, ale na pewno przyznacie, że coś w tym jest. Władcy Czasu są gallifreyańską elitą, Gallifrey to cywilizacyjny szczyt na skalę wszechświata, sam Doktor był kilka razy prezydentem Gallifrey, jest prezydentem Ziemi… Nie za dużo tych zaszczytów? Jak sądzicie, czy to problem, który powinien zostać w serialu omówiony?

Źródło: Doctor Who Magazine



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

4 thoughts on “Steven Moffat o arystokratycznym pochodzeniu Doktora

  1. Zaraz, zaraz, nie jestem może mocno w temacie klasyków, ale na Gallifrey żyją istoty rozumne/humanoidalne nie będące Władcami Czasu?

    1. Tak, Gallifreyanie :) Władca Czasu to tytuł ( to są ci Gallifreyanie z możliwością regeneracji). Byli także Władcy Czasu, którzy Gallifreyanami nie byli z tego o wiem acz klasyków nie za bardzo znam i nie oglądałem ich jeszcze (ambitny plan obejrzenia przede mną dopiero).

      1. Dzięki, zawsze myślałam, że “Władcy Czasu” to ogólnie mieszkańcy Gallifrey i rasa taka jak ludzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *