Steven Moffat: Chcieliśmy obudzić fanów

W wywiadzie udzielonym magazynowi SFX Steven Moffat wyjaśnia, co było jego główną motywacją przy pisaniu odcinków ósmej serii.

Moffat celowo pisał postać Petera Capaldiego tak, by nas – widzów, trochę obudzić. Obawiał się, że serial okrzepł, że poczuliśmy się zbyt bezpiecznie i wygodnie…

Pracując nad kolejnymi odcinkami, przyglądałem się scenom z Dwunastym Doktorem i myślałem: teraz potrzebujemy momentu w stylu Capaldiego. Nie może być Mattem Smithem, nie może być Davidem Tennantem, musi być sobą – niebezpiecznym, nieprzewidywalnym, zmiennym bohaterem. Bo tylko to może widownię otrzeźwić i na nowo przyciągnąć jej uwagę.

Z każdą serią Doktor Who staje się coraz łatwiejszy i wygodniejszy, i tym bliższy jest swojego końca. Musimy wstrząsnąć ludźmi, powiedzieć im: patrzcie uważnie! On jeszcze może was zaskoczyć.

Terapia szokowa dobiega już jednak końca.

Zrobiliśmy więc to, zaskoczyliśmy fanów nowym Doktorem, teraz więc możemy iść dalej. Tę kwestię możemy już porzucić, bo już zaakceptowaliście Dwunastego Doktora. Pracując nad dziewiątą serią, nie będę już się starać dopisywać momentów w stylu Petera Capaldiego, bo cały serial jest już w stylu Petera Capaldiego.

Już nieraz o tym rozmawialiśmy, ale: co sądzicie o takiej strategii? Czy uważacie, że to się udało – serial został odświeżony, czy wręcz przeciwnie, nie podoba się wam kierunek zmian? I dokąd Moffat zaprowadzi bohatera w następnej serii?

Źródło: DoctorWhoTV



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *