Steven Moffat dla BBC Radio 2: Zakładamy, że publiczność jest inteligentna

Przed kilkoma dniami na antenie BBC Radio 2 Steven Moffat udzielił Chrisowi Evansowi krótkiego wywiadu. Dotyczył on przede wszystkim ostatniego odcinka „Sherlocka” i przyszłości tego serialu, fragment wypowiedzi odnosi się jednak również do „Doctora Who”.

Jednym z zarzutów, które powtarzają się nieustannie w odniesieniu do twórczości Stevena Moffata, jest niekończenie wątków i niespinanie ich w spójne ciągi przyczyn i skutków – jakby opowieść o kosmicie skaczącym przez czas i przestrzeń musiała być linearna… Scenarzysta dostał szansę wypowiedzenia się na temat dziur fabularnych, których niektórzy dopatrują się w pisanych przez niego scenariuszach.

Ludzie za dziurę fabularną zaczęli uważać coś, co nie zostaje wprost wyjaśnione na ekranie. Tymczasem dziurą fabularną nazywać się powinno coś, czego wyjaśnić się nie da.

Czasami wymaga się od widowni, by sama dodała dwa do dwóch. W przypadku „Sherlocka” i „Doctora Who” zawsze wychodzę z założenia, że ich odbiorcy są inteligentni i są w stanie sobie poradzić.

Nie jest to chyba wielkim zaskoczeniem – oba seriale są tak skonstruowane, że wymagają ze strony widza uważnego, najlepiej kilkakrotnego oglądania i zwracania bacznej uwagi na wszystko, co się dzieje na ekranie. Czy przestrzeń, jaką pozostawiają inwencji i wyobraźni widzów nie jest właśnie tym, co sprawia, że fandomy obu seriali są tak aktywne i kreatywne?

Całego wywiadu posłuchać można TUTAJ.

 

2 thoughts on “Steven Moffat dla BBC Radio 2: Zakładamy, że publiczność jest inteligentna

  1. Z jednej strony trudno się z nim nie zgodzić, mi zazwyczaj też nie przeszkadzają tzw. “plot holes”, ale co za dużo to nie zdrowo. Podoba mi się, to, że mamy otwarte niektóre wątki, bo to daje pole do popisu w wymyślaniu teorii. Gdyby tylko była gwarancja, że wszystko to co przez jakiś czas pozostaje w sferze spekulacji, w pewnym momencie zobaczymy na ekranie, myślę, że odbiór byłby inny. Dla mnie taką kroplą, która nieco przelała czarę był wątek Clary i Doktora w jego timestream. Spodziewałam się emocjonującego wyjaśnienia, tak samo jak emocjonująca była sama sytuacja, a tutaj nie dość, że nic już na ten temat w serialu nie wspomniano, to jeszcze Moffat w wywiadzie stwierdził, że “to przecież bardzo proste, zawrócili i wyszli. Nie mogliśmy tego nakręcić, bo…” (coś tam, nie pamiętam już powodu). Trochę mnie to wkurzyło. Z innymi rzeczami mogę żyć, jak np. z zarzutami dotyczącymi “deus ex machina” czy z tym, że Moffat to seksistowska świnia, bo ja tego nie odczuwam, czasami nawet uważam, że ludzie ostro przesadzają, ale to mnie poważnie dręczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *