Słuchowiska Big Finish z Dziesiątym i Donną

Mamy dla was informacje na temat serii słuchowisk Big Finish z Dziesiątym Doktorem i Donną Noble!

Informowaliśmy kiedyś o tym z zastrzeżeniem, że to tylko plotka, ale teraz to już pewne – Big Finish coraz szerzej otwiera się na New Who i wkrótce będziemy mieli okazję posłuchać audioprzygód Dziesiątego Doktora i Donny Noble. W postacie wcielą się aktorzy z serialu – David Tennant i Catherine Tate.

Słuchowiska będą (na razie?) trzy:

Doctor Who – The Tenth Doctor Adventures: Technophobia

Scenarzysta: Matt Fitton

Akcja rozgrywa się w Londynie w niedalekiej przyszłości. Ludzkość powoli traci umiejętność posługiwania się technologią. Czy może być to skutkiem niecnych poczynań jakiegoś złoczyńcy?

Doctor Who – The Tenth Doctor Adventures: Time Reaver

Scenarzysta: Jenny T Colgan

Doktor i Donna lądują na Calibris – planecie, która w całości jest mechaniczna. Można tu złapać, zatankować, naprawić i kupić prawie każdy środek transportu, jaki tylko istnieje. To świat wypełniony łajdakami, a czarny rynek rozwija się w urządzeniu, o którym wiemy tylko, że nazywa się Czasowy Rozbójnik.

Doctor Who – The Tenth Doctor Adventures: Death and the Queen

Scenarzysta: James Goss

W pięknej krainie Goritanii kwietnie bajkowy romans z mężczyzną z jej snów. Co może pójść nie tak? I dlaczego Doktor nigdy nie słyszał o Goritanii?

Nicholas Briggs o nowej serii słuchowisk wypowiada się następująco:

Praca ze wszystkimi Doktorami na planie serialu była ogromną przyjemnością, ale spośród wszystkich odtwórców tej roli tylko Davida Tennanta znałem wcześniej – pracowaliśmy razem nad słuchowiskami z serii Dalek Empire i bawiliśmy się przy tym wyśmienicie. Cieszy mnie więc nie tylko perspektywa tworzenia nowych przygód Dziesiątego Doktora, ale też pracy ze starym znajomym.

David Richardson, producent serii, również jest podekscytowany:

To jeden z tych projektów, o których się marzy – od miesięcy ciągle szczypię się z niedowierzania. Cały jestem w siniakach. Będę pracował z dwiema wielkimi gwiazdami, musimy też dołożyć starań, by odpowiednio kontynuować dziedzictwo tej epoki serialu. Pracowaliśmy w pocie czoła, żeby serię budowały naprawdę wyjątkowe historie. Spodziewajcie się przygody, śmiechu, dreszczyku… i łez!

Reżyserią zajmie się Nicholas Briggs. Seria ukaże się w maju 2016 roku. Rusza również przedsprzedaż: trzy słuchowiska można dziś zamawiać osobno po 10,99 funtów za płytę lub 8,99 funtów za pliki do ściągnięcia za każdą historię lub w zestawie – 25 funtów za płyty, 22 funty za pliki.

Dostępna będzie również edycja limitowana: nakład wyniesie 5 tysięcy egzemplarzy, będzie to wydanie w książkowej formie zawierające również, oprócz słuchowisk, grafiki, fotografie, artykuły i godzinny dokument składający się z wywiadów z gwiazdami i twórcami. Można zamawiać go już dziś w przedsprzedaży za 30 funtów za płyty albo 25 funtów za pliki do ściągnięcia. To promocja – właściwe ceny będą wyższe o 5 funtów, a więc na polskie warunki – całkiem sporo.

Jeśli to was jeszcze nie zachęciło – jest jeszcze filmik:

Źródło: BigFinish



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

7 thoughts on “Słuchowiska Big Finish z Dziesiątym i Donną

  1. Jeju, cudowna wiadomość. Ta wiadomość i jeszcze info o słuchowiskach z War Doctorem to naprawdę niesamowite. Akurat to, że Dziesiąty wraca z Donną jest najlepszym wyborem. Zastanawiam się jednak czy w słuchowiskach historie Donny będą tak samo traumatyczne jak w serialu. W przeciwieństwie do poprzednich towarzyszek ery Dziesiątego, Donna raz za razem trafiała na różnego rodzaju przygnębiające czy wręcz dobijające sytuacje, mając niewiele radosnych przygód. Mam nadzieję, że w słuchowiskach będzie miała trochę więcej radości z życia.

    Słuchowiska Big Finish są naprawdę dobre, trochę się dziwię, że prawie nigdy jak coś piszecie o słuchowiskach to nie ma za wiele odezwu, nawet przy newsie o słuchowiskach z War Doctorem, który był wielkim newsem, a ten jest newsem.

    Prawdopodobnie jest to jednak złożeniem dwóch czynników. Relatywnej obcości czy wręcz poczucia egzotyczności do samego medium słuchowiskowego (często się ludzie dziwią, że to medium w ogóle jest wciąż żywe, np w Wielkiej Brytanii, gdy im o tym mówię) oraz samą nieznajomością jezyka angielskiego na tyle biegle, żeby zrozumieć język bez podparcia się nawet wizją. A szkoda, ponieważ warto nauczyć się angielskiego choćby właśnie dla słuchowisk, ponieważ żadne napisy nam nie pomogą.

  2. Nie David Tennant ma siniaki (i jest autorem tej wypowiedzi), a producent David Richardson. Wszyscy skaczemy z radości, ale trzymajmy zdradzieckie redakcyjne chochliki pod kontrolą :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *