Patrick Ness o pisaniu i miejscu Class w świecie Doktora Who (cz. 2)

Przed wami druga i ostatnia część wywiadu udzielonego przez Patricka Nessa Sci-Fi Bulletin. Ness opowiada m.in. o sposobie pisania historii oraz reakcjach na Class.

Patrick Ness, twórca i scenarzysta Class, napisał także wiele powieści (głównie młodzieżowych), a adaptacja jego książki Siedem minut po północy („A Monster Calls”), do której sam napisał scenariusz, pojawi się w polskich kinach pod koniec grudnia.

Pierwszą część wywiadu znajdziecie tutaj.

Z poprzedniej części wiemy, że Ness pisał scenariusze do kolejnych odcinków Class w trakcie kręcenia poprzednich. Czy jakieś elementy, które pojawiły się dopiero w grze aktorskiej, trafiły do kolejnych odcinków?

class-series-1-episode-1-34-18-10-2016Przede wszystkim osobowości aktorów i wybory, jakie podejmowali. Spędziliśmy mnóstwo czasu na castingu, by mieć pewność, że dobrze wybierzemy. Jestem absolutnie zachwycony osobami, które obsadziliśmy i tym, jak wypadają razem. Być może chodzi nawet bardziej o nich w grupie: sposób, w jaki się względem siebie zachowują, sposób, w jaki się nawzajem drażnią, jaki mają razem ubaw. Tego typu wesołość, to, jak niespodziewanie połączone cztery czy pięć osób współpracuje lub żartuje, pokazuje ci, co jest prawdopodobne i prawdziwe. To naprawdę miłe i chemia między tą piątką pomaga serialowi.

A, i jako że Jordan Renzo [grający Matteusza] jest dość wysoki, mogłem napisać kilka dowcipów o jego wzroście.

Jaka była najbardziej zaskakująca reakcja widzów na serial?

Zapoznawanie się z reakcjami było prawdziwą przyjemnością. To takie stresujące, pokazywać swoją pracę światu. To mój pierwszy serial, moja pierwsza wielka produkcja. To wzmagało zdenerwowanie. Zwłaszcza, że to naprawdę duży serial, co gorsza dla BBC, a w dodatku jest częścią 53-letniego uniwersum. Ale lubię takie wyzwania, nie boję się ich. Nerwy były naprawdę wielkie, ale żyje się tylko raz i zawsze warto próbować.

Odbiór był naprawdę cudowny. Ludzie, na których liczyłem, młodzi ludzie, naprawdę zareagowali. To paradoks gatunku Young Adult – nie możesz oszukiwać, nie możesz udawać, że to dla nastolatków, a później świadomie zrobić go dla wszystkich. Paradoks jest taki, że w pierwszej kolejności to musi być dla nastolatków, a dopiero później wszyscy inni mogą na to spojrzeć i ewentualnie się tam zobaczyć.

class-2016-10-23-5Odzew młodej widowni naprawdę dodał mi otuchy: podobały się im postacie, pokochali obsadę, a potem fala poszła dalej. Dostaję odzew w tweetach i przez media społecznościowe: Mam 74 lata i naprawdę mi się to podoba. To sprawia mi prawdziwą przyjemność.

Wszystko, co można zrobić w tak stresującej sytuacji, to stworzyć najlepszą rzecz, jak potrafisz i odsunąć resztę na bok. Jestem zadowolony i czuję ulgę.

Moja córka komentowała reakcje postaci, była zadowolona, że nie popadały w oklepane schematy. Jak bardzo podążasz za produkcjami takimi jak Buffy: postrach wampirów czy Zmierzch?

Bardzo. Na tym przede wszystkim polega moja praca, ale też piszę powieści Young Adult już od dziewięciu lat. Nawet w tym czasie gatunek się zmienił. Rozpostarł skrzydła, pokazując, jaką ma w sobie głębię i jak szeroko sięga. Zawsze mówię, że bardziej od wojownika YA staram się być misjonarzem: chodź, przyłącz się do nas, może ci się spodobać. I ludziom zazwyczaj się podoba.

Czytam wiele różnych rzeczy, ale jestem zawsze bardzo świadomy tego, co się dzieje w świecie YA, ponieważ to miejsce, w którym opowiadam swoje historie, to miejsce, które naprawdę dało mi szansę.

A jeśli odpowiednia historia nagle przyszłaby ci do głowy i była przeznaczona bardziej dla dorosłych niż dla młodych, opowiedziałbyś ją jako historię dla dorosłych, czy poszukałbyś sposobu, by pasowała dla młodzieży?

 class-series-1-episode-2-14-18-10-2016Nie, napisałbym ją dla dorosłych. Historia jest, jaka jest.

Właśnie skończyłem moją dziesiątą książkę; siedem było przeznaczonych dla młodzieży, trzy dla dorosłych. Scenariusze, jakie pisałem, są mieszanką obu. Nie chcę być snobistyczny pod żadnym względem i zawsze chcę być otwarty na potrzeby opowieści. To jedyny sposób, by móc opowiedzieć historię, którą ktoś chciałby poznać.

Robiąc research, znalazłem jedną rzecz – napisałeś komedię o wampirach do radia? Co to jest i gdzie możemy to znaleźć?

To była jednorazowa rzecz, popołudniowa sztuka dla Radio 4, bardzo dawno temu. Nazywała się Tainted Love, opowiadała o tym, jak poślubić wampira, kiedy sam nim nie jesteś. Nie wiem, gdzie możesz to znaleźć, ale na pewno istnieje. Nikt mnie o to nigdy nie pyta. To mała, zabawna rzecz z odległej przeszłości [sztuka została wyemitowana 21 sierpnia 2004 roku].

Jaka jest przyszłość Class? Kiedy prawdopodobnie dowiesz się, że możesz kontynuować serial? Przypuszczam, że zadbałeś o to, aby było to możliwe…

Chciałbym dostać szansę zrobienia drugiej serii. Trzymam mocno kciuki. Miałem sprawić, by ktoś oglądał ten serial i ludzie to robią. Mam więc nadzieję: jestem nastawiony optymistycznie, ale wciąż nie mam pewności.

Czy były jakieś komentarze na temat obecności Doktora w serialu? To zdjęcie promocyjne z Ramem pokrytym krwią Rachel stojącym za Peterem Capaldim nie jest typowym ujęciem w Doctorze Who

class-31-10-2016-02Nie, ale on zawsze miał tam być. Mówiłem o tym od początku. Dla mnie było to jak transfer ze Star Treka – ktoś [z wcześniejszych serii] zawsze tam był. To pewnego rodzaju upoważnienie: jesteśmy oficjalnie w tym uniwersum, więc dajemy znać, jakie są z nim powiązania.

Ale to było też tematyczne. Świetną rzeczą w świecie Doctora Who jest to, że jest on nieograniczony, dzieje się dosłownie w całej przestrzeni i czasie. Podniecające w różnych spin-offach było to, że spoglądały one na uniwersum za pomocą innej pary oczu, przez inny zestaw doświadczeń. Przygody Sary Jane były dla młodszych, Torchwood był sam w sobie interesującą rzeczą – naprawdę mi się podobały.

Opieram się pomysłowi, że Sara Jane była dla dzieci, Torchwood dla dorosłych, a Class jest gdzieś pomiędzy, ponieważ nie sądzę, żeby ta zależność była taka prosta. Dlatego unikam słowa dorosły przy Torchwood. Cały pomysł w Class opiera się na tym: co zrobisz, gdy Doktor odleci, a ty wiesz nagle, że wszechświat jest o wiele większy, niż się tego spodziewałeś? On nie może być wszędzie, więc jak poradzisz sobie z tą nową wiedzą i nowym doświadczeniem? Doktor musiał się tam znaleźć, żebyśmy zobaczyli tradycyjny odcinek Doctora Who, ale kiedy odchodzi, co się dzieje z tymi ludźmi? W jaki sposób ułożysz sobie potem życie? To jest dla mnie interesujący dramat.

ness-rest-of-us-20-11-16To coś, co poruszasz także w swojej powieści The Rest of Us Just Live Here

Tak, troszeczkę.

Czy nazwałbyś grupę z Class indywidualistami, czy są jednak tacy jak reszta nas?

Cały system operacyjny nastolatka opiera się na poczuciu, że jest się tym porzuconym. Każdy nastolatek się tak czuje. Dlatego opowieści o Wybrańcu tak potężnie do nich przemawiają, dlatego także opowiadanie o tych, których Wybraniec pozostawił z tyłu, tak ich porusza.

class-31-10-2016-06

Właśnie tak to jest, być nastolatkiem – po raz pierwszy, naprawdę pierwszy raz musisz oddzielić się od rodziny i powiedzieć: Nie jestem tym, jestem całkiem inny. Ta podróż, jaką przebywasz od tych pierwszych kroków, oddalając się i w końcu w pełni deklarując siebie jako indywidualną osobę, znajdując odpowiedź na pytanie, co to tak naprawdę to oznacza – ona sprawia, że YA jest tak interesujące. Wszyscy przez to przechodziliśmy. Wielu z nas próbowało udawać, że tak nie było, ale każdy przez to przechodził – a to bogate pole do opowieści!

Class zbliża się już do końca pierwszej serii. Chcielibyście zobaczyć drugą? Co najbardziej lubicie w tym spin-offie? Czytaliście może jakąś książkę Nessa lub wybieracie się do kina na Siedem minut po północy?

Źródło: Sci-Fi Bulletin



Uwielbia herbatę i Donnę. Dużo czyta, pisze, gra, ogląda seriale i filmy. Kocha Marvela. Jest studentem i ma tysiąc pomysłów na minutę.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *