Orla Brady: kim jest Tasha Lem?

Orla Brady, aktorka, która w świątecznym odcinku wcieli się w rolę Tashy Lem, uchyliła rąbka tajemnicy i podzieliła się kilkoma interesującymi szczegółami. Zapraszamy do lektury wywiadu, w którym opowiada również o swoich doświadczeniach z planu i z wielkim entuzjazmem dołącza do grona fanów…

Tekst opracowany na podstawie wywiadu udzielonego przez aktorkę portalowi Flicks and the City.

Tasha Lem to kosmiczna zakonnica

Jest starą znajomą, do której Doktor zwraca się o pomoc. Nie spotkaliśmy jej jeszcze, ale w serialu pojawili się jej podwładni: oddziały Papieskiego Superkomputera. Tasha Lem jest ich szefową – Matką Przełożoną. Jest bardzo potężna – stoi na czele czegoś w rodzaju galaktycznego ONZ, organizacji, która strzeże pokoju, ale nie waha się sięgnąć po broń. Mogą być dość przerażający, gdy się im podpadnie, ale Doktor jej ufa, wie, że może liczyć na jej pomoc.

Cisza jest częścią systemu Papieskiego Superkomputera. W niektórych scenach mojej postaci pojawiają się Cisze. Są z nią w pewien sposób związane.

Ujmując rzecz ogólnie, jest raczej po stronie tych dobrych

Nie miałam być przerażająca, tylko charyzmatyczna – Tasha Lem ma autorytet. Widz ma uwierzyć, że jest w stanie kierować oddziałami, Ciszą, wielkim statkiem i kosmiczną organizacją. Używa siły, gdy pojawia się taka potrzeba. Jest dość zdenerwowana na Doktora – przywykła, że podwładni są posłuszni jej rozkazom. Prosi o coś Doktora, a on nie całkiem jej słucha – nie jest z niego zbyt zadowolona.

Tasha Lem jest człowiekiem

A raczej, jak powiedział Steven Moffat – potomkiem ludzi. Jest w niej coś nie do końca ludzkiego. Nie ma jakichś specjalnych mocy (niestety!), ale ma w sobie coś dziwnego, coś obcego.

DW_XMAS2013-Woman2-600x338

Praca na planie

Matt i Jenna są… wspaniałymi ludźmi. Są bardzo profesjonalni i pełni zapału. Kochają to, co robią. Matt zachowywał się, jakby dopiero dostał tę pracę – był obecny przy kręceniu każdej sceny i podchodził do swojej roli bardzo twórczo. Nie szedł na łatwiznę. Wspaniale się z nim pracuje.

Powrót do dzieciństwa

Moim ulubionym momentem była chyba scena z Dalekami… To jak przeżycie dziecięcego koszmaru. Pamiętam, jak byłam mała i odsuwałam się od ekranu, chowałam się za czymś. Teraz to się wydaje dość żałosne, ale jak wchodzą na plan… Poruszają się dość szybko… I ten wspaniały głos. Miałam odruch… wycofania się. To była świetna zabawa. Dalekowie to archetypowi źli – ten ich totalitaryzm, związek ze śmiercią, brak litości. Nie można się z nimi porozumieć. Nie są otwarci na negocjacje. Są przerażający głównie dla dzieci – ale coś z tego lęku w tobie zostaje.

Można chyba zaryzykować tezę, że praca nad odcinkiem zmieniła życie aktorki…

Oglądałam „Doctora Who” jako dziecko, ale nowych serii nie znałam. Przygotowując się do roli, poprosiłam o wskazanie mi kilku kluczowych odcinków, żebym mogła wczuć się w ten świat i wiedzieć, w czym uczestniczę. Jednak po tych pięciu czy sześciu odcinkach obejrzanych w hotelowym pokoju… Stałam się fanką. Kilka dni później wyszłam z pokoju z czerwonymi oczami… I, cóż, nową pasją. Kilka odcinków mnie zachwyciło. Między innymi „Blink”, „Hide” czy „The Empty Child” – to wspaniałe historie. Przerażające, ale bez wielkich efektów: atmosfera kreowana jest przez opowiadanie historii w pewien określony sposób. Te odcinki pokazują nam coś, czego się boimy, ale nie jesteśmy pewni, dlaczego… Są też świetnie skonstruowane pod względem psychologicznym. I są samodzielnymi historiami, które można oglądać niezależnie od całego serialu.

…do tego stopnia, że trudno jej nie snuć planów

Wymyśliłam historię Tashy Lem i szczegóły jej wcześniejszych kontaktów z Doktorem… Wystarczyłoby na cały odcinek. Albo serial. Niestety, to wszystko jest tylko w mojej głowie. Myślę, że każdemu, kto występuje w epizodycznej roli w tym serialu, przechodzi przez głowę myśl „a gdyby tak…”, ale nie sądzę, żeby Tasha Lem jeszcze kiedyś się pojawiła. Niestety. Praca nad „Doctorem Who” nie ma żadnych złych stron. To doskonała zabawa od początku do końca. Przyjęłam tę rolę zanim jeszcze przeczytałam scenariusz – było mi wszystko jedno, w co mnie ubiorą i co mi każą robić. To „Doctor Who”!

orla

Najmilsze wspomnienie to oczywiście…

Wejście do TARDIS. Potrzebowałam chwili, by dojść do siebie, zanim zaczęliśmy pracę… To jak spotkanie z kimś bardzo znanym. Albo zobaczenie po raz pierwszy Tadź Mahal. Coś wielkiego i coś doskonale znanego. Czułam się zaszczycona. To był magiczny moment.

Nadszedł jednak czas pożegnania

W ostatniej scenie Matta Smitha zrównoważono mroczne elementy – zostało przepowiedziane, że Doktor umrze w Trenzalore i historia zmierza w tym kierunku. Jest ponuro i smutno, bo wiemy, co go czeka. Ale to wszystko jest mistrzowsko splecione ze świąteczną atmosferą. Dużo emocji i całkiem odpowiedni smutek. Święta przecież też bywają smutne – zawsze mamy względem nich ogromne oczekiwania, które nigdy nie realizują się tak, jak sobie wymarzyliśmy. Smutek związany z odejściem Doktora jest normalny i początek zawsze jest trudny – trudno było Mattowi zastąpić Davida Tennanta i trudno będzie Peterowi Capaldiemu zastąpić Matta.

Ale można kochać równocześnie więcej niż jedną osobę

Peter Capaldi nikogo nie rozczaruje – pierwszą myślą po ogłoszeniu, że zostanie nowym Doktorem, nie było „o, interesujący wybór” tylko „no tak, oczywiście, że on”. Będzie wspaniały. Będzie nam brakować Matta, ale Peter… podbije nasze serca. Jest w nim coś lekko złowieszczego. Ma odpowiednią postawę. Jest bardzo zmienny – nie wiadomo, czego się po nim spodziewać. Ale potrafi też być bardzo zabawny. Niewielu aktorów jest zdolnych do takiej elastyczności.

Źródło: Flicks And The City

Zachęcamy do obejrzenia całego wywiadu – Orla Brady jest niezwykle sympatyczna i opowiada o swoich przeżyciach związanych z „Doctorem Who” z pasją i w sposób niezwykle ujmujący. Naprawdę warto! Stała się jedną z nas i nie ma już dla niej odwrotu…



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

One thought on “Orla Brady: kim jest Tasha Lem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *