Moffat otwiera drogę następnym dekadom „Doctora Who”

Steven Moffat wyjaśnia, dlaczego odcinek „The Day of the Doctor” będzie czymś więcej niż tylko „przeglądem największych hitów”. Ma nadzieję, że dzięki niemu „Doctor Who” przetrwa kolejne pięćdziesiąt lat.

W książce „The Doctor: His Lives And Times” przytoczone zostały słowa Moffata:

Pięćdziesiąta rocznica sprzyja retrospekcji i to element, którego nie może zabraknąć. Ale ograniczenie się wyłącznie do patrzenia wstecz, składania hołdu przeszłości, ciągłe oglądanie się za siebie – to zły pomysł. Odcinek przypominałby programy emitowane 31 grudnia. Cóż to był za rok! Oglądaj i wspominaj przeszłe wydarzenia, poczuj się trochę smutno i staro. Tak nie może być! To święto „Doctora Who” i jego legendy, oczywiście, ale ważniejsze jest to, by zbudować fundamenty pod setną rocznicę.

Dodaje:

To dla Doktora bardzo ważny moment. Taki cel sobie przyjąłem. W „Doctorze Who” historia ma osobiste znaczenie dla bohatera bardzo, bardzo rzadko. Biega, pokonuje mutantów, spotyka kosmiczne borsuki, ratuje cywilizacje, zmienia życie każdego, kogo spotka na swojej drodze, a potem wpada z powrotem do TARDIS i szybko o wszystkim zapomina. Jakby go później zapytać, może przypomniałby sobie borsuka, ale niewiele więcej.

Chciałem popchnąć serial do przodu, by odcinek opowiadał także o następnych pięćdziesięciu latach. Pięćdziesiąt lat… Aż ma się ochotę krzyknąć – dlaczego to jest takie dobre? Ten serial jest strasznie stary! Musimy pokazać, że jest jeszcze wiele do opowiedzenia. Że w pewnym sensie to dopiero początek. Ludzie pytają mnie, jak planuję zadowolić stałych widzów. Moim celem jest raczej dalsza rekrutacja: przyciągnięcie tych, którzy nigdy nie oglądali „Doctora Who”. To ważne – są jeszcze ludzie, którzy nigdy nie oglądali „Doctora Who”! Chcę, żeby pomyśleli: tyle mnie ominęło, muszę wreszcie nadrobić.

Urodziny „Doctora Who” to święto samej postaci Doktora. Opowiedzmy więc jego historię. Jak on to wszystko postrzega? Jak to jest – być Doktorem? Co go określa, co definiuje, kim jest? Jak wykreować tak ważny dla niego moment? Jaki byłby najważniejszy dzień w jego życiu, jakie doświadczenie zmieniłoby go dogłębnie?

To coś odpowiedniego na pięćdziesiątą rocznicę. Nie przegląd największych hitów. Mniejsza z tym kosmicznym borsukiem – to będzie przygoda, którą Doktor na zawsze zapamięta i będzie wspominać jako moment, w którym wszystko się zmieniło.

Źródło: doctorwho.tv

5 thoughts on “Moffat otwiera drogę następnym dekadom „Doctora Who”

  1. Muszę się tutaj wyjątkowo zgodzić z Moffatem, że nie należy z rocznicowego odcinka zrobić przeglądu 50 lat serialu, ale pokazać nową historię i przyszłość Doctora . Świetnie widać, że planuje coś naprawdę wielkiego… Mam nadzieję,że nie zawiedzie oczekiwań.
    Na szczęście coraz bliżej do odcinka i się dowiemy :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *