Steven Moffat o regeneracji Jedenastego Doktora

Steven Moffat uchylił rąbka tajemnicy tego, jak wyglądać mogą ostatnie chwile Jedenastego Doktora – i pierwsze Dwunastego. Nie nastawiajcie się na wielkie spoilery, ale to z pewnością pierwsza informacja na ten temat…

W najnowszym numerze Doctor Who Magazine przeczytamy następujące słowa Stevena Moffata:

Wkrótce Peter Capaldi po raz pierwszy wejdzie do TARDIS i rozpocznie największą przygodę swojego życia. Pewnie będzie się zastanawiać – jak to będzie? Co go czeka? Ile to będzie trwać? W tym samym momencie Matt Smith będzie żegnać się z TARDIS, po raz ostatni na jej pokładzie, ze wzrokiem utkwionym w drzwiach studia – przez które zaraz przejdzie przebrany za niego Szkot.

Wiemy, że ta scena została już nakręcona, ale dopiero teraz czegokolwiek się o niej dowiadujemy. Możemy wywnioskować, że czeka nas kolejna regeneracja w TARDIS.

W innym wywiadzie Steven Moffat opisał pierwszą, poregeneracyjną scenę Dwunastego Doktora:

To zupełne szaleństwo! Doktorowi się wydaje, że ciągle jest Mattem Smithem, ale wygląda jak Peter Capaldi. Powoli przyzwyczaja się do zmiany, czeka go faza przejściowa.

Czyli niewątpliwie nie zostanie pominięte tradycyjne poregeneracyjne szaleństwo. Dowiemy się jednak dopiero za dwa miesiące.

Źródło: DoctorWhoTV

5 thoughts on “Steven Moffat o regeneracji Jedenastego Doktora

  1. Jeśli jest jakikolwiek powód, dla którego “cieszę się” z odejścia Matta Smitha to właśnie Peter Capaldi zaraz po regeneracji, kiedy duchem będzie jeszcze Mattem :D Po prostu nie mogę się doczekać, czuję, że to będzie fantastyczne :D

  2. Interesująco się zapowiada… Ale mimo wszystko pozostanie u mnie większy smutek po odejściu 11 niż radość z 12… Chyba, że Moffat się bardzo postara :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *