Koniec epoki: Wywiad z Michelle Gomez

Radio Times przeprowadził wywiady z Peterem Capaldim, Michelle Gomez i Stevenem Moffatem. Cała trójka pożegna się z serialem w 2017 roku. Dziś prezentujemy wywiad z Michelle Gomez.

Grając Missy, czyli Mistrza, pomyślałabyś kiedykolwiek o tym, że zagrasz najdłużej występującego w popkulturze wroga?

Michelle GomezNie. I prawie bym jej nie zagrała. Zaoferowano mi przesłuchanie do roli pani Delphox, złoczyńcy w Skoku na czas („Time Heist”). Ale nie byłam wtedy dostępna. Myślałam, że to moja jedyna szansa, by znaleźć się w nowym Doctorze Who i byłam zniesmaczona. Napisałam więc do Stevena Moffata, że jestem ogromną fanką i jeśli w przyszłości będzie potrzebował kogoś o ostrych rysach twarzy do roli złoczyńcy, to mam to być ja. Nie miałam o niczym pojęcia, dopóki nie zadzwonił mój agent i nie powiedział: Lepiej usiądź… 

Jaka jest widownia serialu?

Byłam na kilku konwentach i jest trochę ludzi przebierających się za Missy. To wzruszające doświadczenie, być tego częścią. Zamierzam brać udział w takich konwentach w przyszłości.

Co jest najtrudniejsze w graniu Missy?

Trenowałam to całe życie. Jeśli spojrzycie na moją karierę, to od Irvine Welsh do Green Wing Poskromienia złośnicy – wszystkie moje role miały w sobie coś z Missy – od głupich głosów, upadków, wzruszających momentów do psychotycznych napadów – czasem wszystko to upakowane w jeden monolog, no i w gorset.

Jak opisałabyś swój sposób grania Mistrza?

Lubię o niej myśleć jak o złej bliźniaczce Mary Poppins. Cudowna część relacji Doktora i Mistrza wynika z faktu, że ciągnie się za nimi długa historia – byli kiedyś niesamowitymi przyjaciółmi, ale ten związek się zepsuł. Mam na myśli to, że podróżowali po wszechświecie przez setki lat razem. Ona zawsze wspomina o tym, jak brakuje jej tego przyjaciela. Myślę, że dobrym punktem odniesienia jest tu relacja Mistrza, granego przez Rogera Delgado, z Trzecim Doktorem, którego grał John Pertwee. Wtedy można było zobaczyć, że łączy ich jakaś historia oraz obopólne docenienie wzajemnego dowcipu i intelektu. Missy do tego wraca.

Czy to przypadek, że ty, Peter i Steven Moffat jesteście ze Szkocji?

To nie przypadek, to spisek. Jesteśmy w sumie z tego samego miasta. To dlatego, że Gallifrey wygląda trochę jak Glasgow. Szkockie poczucie humoru i nastawienie trochę ułatwiło nam komunikację i stworzyło dodatkową chemię.

Który z potworów jest najstraszniejszy?

Kiedy byłam mała, mój brat straszył mnie, mówiąc: Cybermeni nadchodzą. Wystarczyło tylko tyle i byłam spanikowana. To właśnie jest straszne w Cybermenach – oni nadchodzą. Wielkie ujawnienie, że kobieta rządząca Niebem jest tak naprawdę Mistrzem i że ma do dyspozycji armię Cybermenów oraz to, że byłam otoczona przez mnóstwo wysokich metalowych mężczyzn… Ten moment utkwi mi w pamięci na długi czas.

Będziecie tęsknić za Missy? Co sądzicie o tym wcieleniu Mistrza?

Źródło: Radio Times

PATRONITE



Uwielbia herbatę i Donnę. Dużo czyta, pisze, gra, ogląda seriale i filmy. Kocha Marvela. Jest studentem i ma tysiąc pomysłów na minutę.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

4 thoughts on “Koniec epoki: Wywiad z Michelle Gomez

  1. Missy jest jedyna w swoim rodzaju, to jest moja ulubiona inkarnacja Mistrza i było mi bardzo smutno jak się dowiedziałem że Michelle Gomez opuszcza serial. Mam nadzieję że jeszcze kiedyś wróci, przynajmniej w jakimś spin-offie i pokaże jeszcze raz swój talent aktorski oraz że zobaczymy ją kiedyś w Polsce na Comic-Conie

  2. Świetna rola i cudowny motyw muzyczny, jak tylko się pojawia czujemy, że w powietrzu wisi coś złego, coś jest wybitnie nie w porządku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *