Kłamstwa i remonty, czyli jak ukrywano TEN powrót?

W piątym odcinku 12 serii powrócili do nas nie tylko Judooni, ale także uwielbiany przez fanów kapitan Jack Harkness – zaskoczenie tym większe, że ukrywanie tego powrotu było nie lada wyzwaniem. John Barrowman, aktor wcielający się w Jacka, mieszka przecież z mężem na stałe w Stanach Zjednoczonych, a żeby zagrać w 12 serii, musiał przez dłuższy czas przebywać w Cardiff. Jakie kłamstwa musiały paść i jakie podstępy poczyniono, aby przedłużająca się wizyta Barrowmana w Cardiff nie stała się obiektem podejrzeń? Przeczytajcie sami.

John Barrowman jest stworzeniem medialnym, także jeśli chodzi o media społecznościowe – nie mógł więc sobie w żadnym razie pozwolić na uniknięcie internetu przez kilka tygodni bez zwracania na siebie uwagi. Jak więc wytłumaczył pobyt w Cardiff? Wymyślił kłamstwo, które na początku wydawało się wprost idealne: robi tam remont swoim domu.

Kiedy byłem w Cardiff, żeby nagrać moje sceny, cała ta sprawa z remontowaniem mojego mieszkania była wierutnym kłamstwem… na początku.

Czułem się z tym źle, ale musiałem jakoś zmylić ludzi co do tego, co tak naprawdę robiłem w Cardiff, ponieważ widziano mnie w bardzo różnych miejscach. I pytali mnie: “Co tu robisz?”, więc odpowiadałem po prostu: “Cóż, robię remont w jednej z moich posiadłości”.

Aby podtrzymać wiarygodność zdarzeń, John Barrowman regularnie wrzucał na swoje konta na Instagramie i Twitterze pytania o opinie fanów w kwestiach wyboru farby, blatów i mebli. Ale po pewnym czasie i ta fikcja musiała się stać rzeczywistością, żeby prawdziwy powód pobytu aktora w Cardiff nie wyszedł na jaw…

Ostatecznie musiałem zrobić ten remont [śmiech]. A ponieważ wciskałem im kit, musiałem naprawdę coś zrobić, żeby pokazać to w internecie. No i teraz jestem w moim mieszkaniu w Cardiff. Jest odnowione, jest piękne, i to wszystko zaczęło się od kłamstwa.

Aktor kontynuuje, przedstawiając swoje własne usprawiedliwienie tego skomplikowanego kłamstwa:

Źle się czułem z tym, że musiałem wszystkich okłamywać, ale zawsze powtarzam, że kiedy pracuję nad czymś, o czym nie mogę mówić, to jest to dlatego, że chcę się nacieszyć podekscytowaniem innych, które poczują, gdy Jack się pojawi [na ekranie]… Dlatego nikomu nic nie powiem.

Tak czy inaczej, cała ta szarada, remonty prawdziwe i fałszywe, okazała się skuteczna – i chyba sami musimy przyznać, że jesteśmy za nią wdzięczni. Powrót Jacka był z pewnością dla większości z nas miłą niespodzianką. Barrowman dodaje:

Zawsze chcę współtworzyć tę radość tak bardzo, jak to możliwe. Zawsze będę próbował wszystkich zwieść. A teraz nikt się nie domyślił! Nikt nie miał pojęcia!

No i wszyscy są zadowoleni. Niespodzianka ucieszyła i fanów, i Johna, a nawet jeśli remont był trochę niepotrzebny, to przynajmniej przyniósł aktorowi jeszcze więcej blasku… na kuchennym blacie.

Źródło: RadioTimes

Daj na ciastko!


Fennistka, miłośniczka języków, przecinków i kotów, u której nadmiary wolnego czasu się nie istnieją – w przeciwieństwie do seriali, książek i muzyki, popijanych hektolitrami herbaty. Wielbi na kolanach Witkacego. Kiedy już podnosi się z podłogi, zdarza jej się prowadzić też swój blog (ale to rzadko). Kocha wszystkich Doktorów, ale w przepaść najchętniej rzuciłaby się za duetem Dziesiątego z Donną, względnie za duetem Dziesiątego z Dziesiątym.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

One thought on “Kłamstwa i remonty, czyli jak ukrywano TEN powrót?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *