Wywiad z Karen Gillan z Emerald City ComicCon w Seattle

My mamy fanowskie konwenty, za oceanem zaś odbywają się konwencje, których uczestnicy mają okazję spotkać swoje ulubione gwiazdy, zdobyć autograf i może zadać pytanie podczas panelu dyskusyjnego. Pod koniec marca taka impreza odbyła się w amerykańskim Seattle. Jednym z gości była Karen Gillan. Zapraszamy do lektury fragmentów transkrypcji panelu, w którym opowiadała o pracy nad „Doctorem Who” i „Guardians of the Galaxy”.

Na początku padło obowiązkowe pytanie o to, jaka była jej pierwsza reakcja, gdy dowiedziała się, że dostała rolę Amy Pond. Karen Gillan opowiedziała o tym, jak szczęśliwa była jej mama:

Moja mama jest wielką fanką „Doctora Who”, więc nie powiedziałam jej tego przez telefon, ale pojechałam do domu. Powiedziałam: mamo, jestem nową towarzyszką Doktora! – a ona zaczęła płakać ze wzruszenia.

Do Karen nie dotarło od razu, że jej życie całkowicie się odmieni.

Kręciliśmy w Cardiff przez dziewięć miesięcy bez przerwy, odcięci od świata. Straciłam poczucie, że wszyscy będą to oglądać… By zobaczyć pierwszy odcinek, pojechałam do domu, do Szkocji. Następnego dnia moja twarz była we wszystkich gazetach!

Czy zmieniłaby coś w sposobie wcielania się w postać Amy teraz, z perspektywy czasu?

Bardzo wiele! Gdy teraz oglądam pierwsze odcinki, myślę ciągle „jakie to złe aktorstwo”. Jedną rzecz zmieniłabym na pewno: gdy Amy wchodzi po raz pierwszy do TARDIS, rozgląda się i robi taką głupią minę…

Doctor.Who.2005.S05E01.The.Eleventh.Hour.HDTV.XviD-FoV.avi_

Jej ulubionym odcinkiem jest „Eleventh Hour”.

Jest w tym odcinku jakaś magia. Matt, Arthur i ja przedstawialiśmy naszych bohaterów, ale był to trzeci odcinek, który kręciliśmy, więc znaliśmy się już dość dobrze i miałam poczucie, że może jednak nie będzie aż tak źle i nie zniszczę „Doctora Who”…

Gdyby mogła polecieć gdzieś w TARDIS, wybrałaby najdalszą możliwą przyszłość.

Tuż przed końcem świata. Chciałabym zobaczyć, jacy będą wtedy ludzie. Może wykształcimy jakieś nowe części ciała?

I wracając do poważniejszych pytań: River Song.

Ani ja, ani Arthur nie wiedzieliśmy, że River jest córką Amy i Rory’ego. Wiedziała to tylko Alex Kingston. Steven Moffat często ukrywa takie kwestie przed aktorami – nie chciał, by wpłynęło to na naszą grę i sądzę, że miał rację, nie mówiąc nam tego na początku.

Czy smutno było odchodzić?

Oczywiście. To najsmutniejsza rzecz, jaka kiedykolwiek mi się przytrafiła. Trudno było się rozstać z serialem – to było w końcu kilka cudownych lat pracy i nawiązywania niezwykłych przyjaźni. Trudno było tak po prostu to zakończyć.

Ale na tym polega ten serial – towarzysze zmieniają się częściej nawet niż Doktor. Miałam poczucie, że doprowadziłam Amy tam, dokąd zmierzała. Nie chciałam sztucznie tego przedłużać. Chciałam, by ludziom było przykro, że moja postać odchodzi. Ale bardzo trudno było mi zostawić Matta.

TheEleventhHour8

Co sądzi o Peterze Capaldim?

To największy fan „Doctora Who” na świecie! Cieszę się, że dostał tę rolę, bo wiem, jak bardzo o tym marzył. Poradzi sobie świetnie – to bardzo dobry aktor. Będzie tylko musiał uważać na swój ostry język… Najwyżej będą go zagłuszać dźwiękami TARDIS.

Jej rola w „Guardians of the Galaxy” wymagała nie tylko ciężkich treningów fizycznych, ale również zgolenia włosów. Podobny los spotkał fryzurę Matta Smitha w ramach przygotowań do „How to Catch a Monster”… W odcinku świątecznym oboje więc występowali w perukach.

Ktoś nas kiedyś zapytał, czy nie kusiło nas, by się zamienić perukami – strasznie żałuję, że tego nie zrobiliśmy! Wyobrażacie sobie coś takiego? Albo jakbyśmy oboje wystąpili w tej scenie bez włosów…

ElevenAmyTOTD

I na koniec: jak to było – wrócić na plan „Doctora Who” by zagrać ostatnią, pożegnalną scenę?

Powtarzałam sobie ciągle tę jedną frazę, którą miałam wypowiedzieć… To tylko trzy słowa, bardzo ważna scena, jak to zrobić dobrze? Ale kiedy znalazłam się na planie i zobaczyłam Matta w scenie regeneracji, która była dla niego bardzo trudna, jemu też żal było odchodzić –  zrozumiałam, że nie ma żadnego problemu: wcale nie muszę grać. Po prostu powiedziałam, że wszystko będzie dobrze, nie tylko zmieniającemu się bohaterowi, ale przede wszystkim Mattowi, dla którego kończyła się wielka przygoda.

Źródło: SpinOff Online



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

One thought on “Wywiad z Karen Gillan z Emerald City ComicCon w Seattle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *