John Hurt: to była jedna z najtrudniejszych ról

John Hurt to aktor o ogromnej filmografii i niesamowitej karierze. Ma na koncie wszelkie możliwe role: od starego, szalonego wytwórcy różdżek po członka załogi statku, która spotkała Obcego… Kto by przypuszczał, że ktoś taki mógłby uznać rolę Doktora za trudną? Wystarczy przecież zdecydować się na jakieś charakterystyczne cechy i do dzieła…

Hurt jednak przyznaje, że ta rola bynajmniej nie była łatwa. W rozmowie z Daily Mail stwierdził, że była jedną z najtrudniejszych w jego karierze.

Ta rola była trudniejsza do nauczenia się niż cokolwiek, co robiłem do tej pory. Mnóstwo pseudonaukowego bełkotu, który zupełnie nie zapada w pamięć – spędzałem całe weekendy ucząc się swoich kwestii. Pamiętam, że Matt mnie przed tym ostrzegał: powiedział, że z tą rolą wiąże się rezygnacja z życia, bo jest mnóstwo nauki i bardzo mało czasu na planie.

Na pytanie, co się wydarzy w odcinku, oczywiście nie odpowiedział, zdradził jednak, jak to jest – grać trzecią wersję postaci, która spotyka dwie inne…

Trzech ludzi gra jedną postać. Taka Święta Trójca. Wojenny Doktor nie jest tak szybki i błyskotliwy jak Dziesiąty i Jedenasty, bo ma zupełnie inne tło. Jest spokojniejszy i bardziej zamyślony, zmęczony życiem.

Hurt wyjawił również, że gdy zaproponowano mu tę rolę, jego agenci nie byli zachwyceni.

Jeden z moich agentów nie uważał „Doctora Who” za nic ważnego, ja jednak stwierdziłem – chwileczkę, to brzmi intrygująco. Brzmi jak coś dużego…

Coś dużego, bez wątpienia! A będzie nawet większe dzięki obecności tak utalentowanego aktora, jakim jest John Hurt.

Źródło:DailyMail Online

 



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *