John Barrowman o Doctorze Who i Torchwood

Od ostatniego pojawienia się Johna Barrowmana we Whoniversum minęło już tyle czasu… Ale ciągle pamiętamy i mamy nadzieję, że jeszcze go tam zobaczymy.

Ostatni odcinek Torchwood: Dzień cudów („Torchwood: Miracle Day”) został wyemitowany dwa i pół roku temu, ciągle jednak w fandomie żywa jest wiara w to, że Jack Harkness kiedyś wróci. Serial nigdy nie został oficjalnie anulowany, twórcy Doctora Who nie powiedzieli kategorycznie, że Doktor już nigdy nie spotka kapitana. Ciągle czekamy na dobrą wiadomość, tymczasem sam John Barrowman spędza czas pracowicie, spotyka się z fanami na konwentach, napisał książkę, występuje w serialu Arrow

I marzy o powrocie do Cardiff.

Chciałbyś, żeby powstał kolejny komiks kontynuujący wątki z Torchwood?

Oczywiście! Jest też plan – nie zdradzę na razie szczegółów – zaadaptowania powieści „Hollow Earth”, którą napisałem razem z moją siostrą Carol [ukazała się w UK w 2012 roku], do formy komiksu. Bardzo nas cieszy taka perspektywa. Rozmawiałem też o stworzeniu serii komiksów o mojej postaci z Arrow… Uwielbiam komiksy. Więc tak, kolejny komiks z serii Torchwood to świetny pomysł.

jack harkness

Zagrasz jeszcze kiedyś Jacka Harknessa?

Nie mam pojęcia. To zależy od BBC, nie ode mnie. Wraz z Eve Myles bywamy często na konwentach, spotykamy się z fanami i widzimy, że nie tylko nam się marzy powrót Torchwood… Jeśli zostanę poproszony o ponowne wcielenie się w tę rolę, zgodzę się bez chwili wahania. Nawet producenci Arrow obiecali mi, że postarają się, bym mógł połączyć pracę na dwóch planach. Wiele jeszcze zostało do opowiedzenia, całe lata życia Jacka, o których tylko wspomniano, tajemnica tego, jak stał się Twarzą z Boe, mnóstwo innych niewyjaśnionych wątków… Ale to nie zależy ode mnie, tylko od Russella T. Daviesa, Julie Gardner i BBC.

Jesteś fanem Doctora Who, pewnie więc jesteś na bieżąco z nowymi odcinkami… Zazdrościsz obecnego poziomu technicznego? Efektów specjalnych? Widać, że budżet jest teraz większy. Mają fajniejsze zabawki, jeżdżą na dinozaurach…

To wszystko jest rewelacyjne, ale nie odczuwam zazdrości. Nie jestem taki. Praca na planie Doctora Who jest genialną zabawą bez względu na to, ile pieniędzy twórcy mają do dyspozycji – a nie mieli znowu tak mało. Torchwood miało może czwartą część albo połowę pieniędzy Doctora Who… A jednak udało nam się zrobić tak wiele. Co do Jacka na dinozaurze – cóż, pomyślałby pewnie „co mi tam, i tak wyginą”. Nie jestem zazdrosny, ale czuję podekscytowanie na myśl, że gdybym kiedyś wrócił, to mielibyśmy o wiele większe możliwości…

ep00_torchwood_team_05

Czy Peter Capaldi sprawdzi się w roli Doktora?

Nie mam pojęcia. Nigdy nie widziałem go w tej roli. Pracowałem z nim i uważam, że to świetny aktor. Grał w Torchwood: Dzieci Ziemi („Torchwood: Children of Earth”), pojawił się też w Doctorze Who, i jest naprawdę dobry. Myślę, że doskonale sobie poradzi. To ciekawe, jak to się ułożyło: najpierw Chris Eccleston, potem David Tennant, potem Matt Smith, coraz młodsi… A teraz Peter Capaldi, sporo starszy, jak Tom Baker, gdy występował w tej roli. Ciekawy krok, myślę, że to dobry kierunek.

W mediach związki homoseksualne ciągle są traktowane po macoszemu – ich przedstawianie ogranicza się do niewinnych gestów. Torchwood nie było nieśmiałe i traktowało je zupełnie inaczej. Wydaje mi się jednak, że jego wkład nie jest doceniany. Zgodzisz się ze mną? Możesz powiedzieć coś więcej o tym, czy takie przedstawianie seksualności Jacka było zaplanowane od początku i czy spotkało się ze sprzeciwem ze strony BBC?

BBC nigdy nie miało do nas pretensji, ale o to lepiej zapytać Russella T. Daviesa. Ja mogę powiedzieć tyle: otwarcie mówię o swojej orientacji seksualnej i to oczywiste, że chcę, by postać, w którą się wcielam, była pod tym względem – orientacji seksualnej – przedstawiona tak realistycznie, jak to możliwe. Bo w codziennym życiu związki są pełne pasji, intymności, starć, kłótni, dobrych i złych momentów – i to powinno pojawiać się też na ekranach telewizorów. Czy nie byliśmy doceniani? Nie sądzę, moim zdaniem fakt, że nie wywoływaliśmy medialnych burz, był pozytywny: ludzie po prostu nas akceptowali i to o wiele większe osiągnięcie niż wzbudzanie kontrowersji. Bo kiedy pocałowałem Doktora, wybuchło straszne zamieszanie…

Źródło: NerdBastards

Tęsknicie za kapitanem Jackiem Harknessem? Chcielibyście go jeszcze zobaczyć w TARDIS? A może marzy Wam się powrót Torchwood? Myślicie, że doczekamy się kiedyś piątej serii?

4 thoughts on “John Barrowman o Doctorze Who i Torchwood

  1. Oczywiście, że tęsknimy za Kapitanem Jackiem! <3
    Cicho liczę na to, że Torchwood jednak dostanie kolejny sezon, a epizod w DW po prostu się Jackowi należy! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *