Jody Houser o pisaniu doktorowych komiksów

Whoniversum słynie z tego, że zajmuje wszelkie możliwe środki przekazu i, zupełnie jak prawdziwy Wszechświat, rozrasta się w coraz szybszym tempie. Dziś jedną z najaktywniejszych medialnie gałęzi doktorowego uniwersum jest komiks, a jego najproduktywniejszą autorką – Jody Houser.

Houser pisze obecnie historie przede wszystkim o Trzynastej Doktor do comiesięcznego numeru jej przygód od Titan Comics. Niedawno pisaliśmy na przykład o świątecznym “odcinku” specjalnym i spotkaniu Trzynastej z Korsarz w komiksowej odnodze whoniversum – i obie te historie napisała właśnie Jody Houser. Autorka stoi także za wieloma innymi komiksami, m.in. o Avengersach, Spider-Manie czy adaptacjami Stranger Things  czy Orphan Black.

Wróćmy jednak do tej doktorowej części jej działalności. Podczas nowojorskiego Comic Conu, SYFY przeprowadziło z Jody Houser wywiad/panel, w którym wiele czasu poświęcono pracy nad komiksem o Trzynastej Doktor. Nagranie z całej rozmowy znajdziecie poniżej (po angielsku). Tymczasem dla tych, którzy wolą przeczytać po polsku najciekawsze i najbardziej doktorowe fragmenty, mamy ich tłumaczenie.

Doctor Who w każdej formie to odkrywanie nowych (i starych), zaskakujących światów – to bogactwo wszelkiego rodzaju motywów, miejsc i postaci. Czy jest ono w jakiś sposób ograniczane przez BBC? Czy twórcy komiksów muszą się dostosować do wytycznych telewizyjnej dyrekcji?

Za każdym razem, kiedy mamy pomysł na nową oś fabularną, spisujemy go i wysyłamy do nich, żeby się upewnić, że nie będzie z niczym kolidować albo za bardzo przypominać tego, co znajdziemy w serialu lub innych mediach. Myślę, że gdyby ktoś zrobił listę wszystkiego, czego należy unikać, byłoby tego za dużo. Dlatego po prostu wymyślamy ciekawe rzeczy i sprawdzamy, czy będą pasować.

Okładki "odcinka świątecznego" komiksowej serii Jody Houser o Trzynastej Doktor.

Czasem pomysły mogą być po prostu zbyt podobne do tych, nad którymi prace już trwają, ale zwykle wystarczają tylko kosmetyczne zmiany ze strony twórców komiksów. Ale wszystkie pomysły na historie pochodzą od Jody Houser albo ekipy redaktorskiej Titan Comics – BBC daje im w tym zakresie wolną rękę. Za to już podczas tworzenia, autorka bierze pod uwagę różnorodne kwestie – wśród nich: własne preferencje i czas, jaki trzeba poświęcić na zbadanie tematu. I dlatego właśnie, zapytana o wybór miejsca akcji pomiędzy pozaziemskim a historycznym, odpowiedziała:

Obce planety częściej wymagają nieco mniej przygotowania. Do nauki można mieć trochę lżejsze podejście, bardziej wibbly-wobbly.

Chociaż Houser uwielbia czytać o historii, przyznaje też, że takie przygotowanie pogłębia jej skłonność do prokastrynacji. Sama bada tematy do swoich opowieści, ale woli w nich osadzać wydarzenia historyczne tak, by nie zagłębiać się w ich istotę, ale raczej używać ich jako tła. Houser musiała jednak przyznać, że w gruncie rzeczy Doctor Who wymaga, by pojawiło się i trochę historii, i trochę kosmosu.

Chodzi o to, by zmieścić i jedno, i drugie – chociaż my skłanialiśmy się nieco bardziej w stronę obcych.

W tegorocznych komiksach Houser mamy właśnie powracających kosmitów: Stileańskich ludojadów. No i mamy też, oczywiście, Doktor – nieco inną od jej poprzedników, rozentuzjazmowaną Trzynastą, która tak na ekranie, jak i w komiksie, roztacza wokół siebie swoistą aurę radości. Ale jak to jest, pisać tę postać?

Myślę, że trzeba zawsze zachowywać ten entuzjazm w jej głosie. Podobnie jak jej poprzednicy, jest przyzwyczajona do subtelnego zmieniania tematu, w uprzejmy sposób umożliwiając to, by umysł człowieka mógł podążać swoim torem; przecież nigdy nie pomieści tyle informacji, co mózg Gallifrejczyka. I ma się tylko nadzieję, że udało się uchwycić istotę Doktor, jednocześnie sugerując, że jest w niej też dużo rzeczy, których nie widać wprost.

Okładka komiksu z serii o Trzynastej Doktor autorstwa Jody Houser.

To trudność, do której przyznaje się wielu twórców Doctor Who… Ale chyba pewną ulgę przynosi założenie, że nawet pisząca Doktor autorka nie może zrozumieć, co dzieje się w niesamowitych umysłach Władców Czasu – i wcale nie będzie próbować. A czy wyjątkowa relacja Trzynastej z jej towarzyszami przysparza jakichś problemów przy pisaniu?

Lubię mieć grupę w TARDIS, ludzi z różnymi zaletami. Dają różne perspektywy i każde z nich ma nieco inną dynamikę z Doktor, dlatego świetną zabawą jest zgadywanie, co kto by mógł powiedzieć w danym momencie.

Niedawno pisaliśmy o tym, że w komiksie o Trzynastej pojawi się wyjątkowa Władczyni Czasu – Korsarz. Jest to postać stworzona przez Neila Gaimana, która do niedawna pozostawała wyłącznie wzmianką w odcinku z Jedenastym Doktorem. Tymczasem Houser już od jakiegoś czasu zdradzała zainteresowanie tą postacią. Jeszcze zanim zaczęła pisać komiksy dla Titan Comics, autorka brała udział Doctor Who RPG Show, w którym wcieliła się właśnie w Korsarz. I chociaż była to postać, która wtedy pochodziła z alternatywnego Wszechświata Pete’a Tylera, najwyraźniej bardzo spodobała się Jody Houser.

Jestem ogromnie wdzięczna BBC, że pozwoliło nam włączyć tę postać do kanonu.

Autorka przypomina, że w komiksie z Trzynastą tak naprawdę po raz pierwszy zobaczymy Korsarz.

No tak, widzieliśmy rękę. Ale nie była dołączona [do reszty ciała], to jednak nie to samo, co co spotkanie Korsarz z krwi i kości.

Houser przyznaje, że chciałaby napisać jeszcze raz o Missy (Władczyni Czasu pojawiła się dotychczas w jej Road to Thirteen). Autorka zdradza też nieśmiało, że w nadchodzących komiksach mogą się pojawić inne znane whovianom postaci, ale nie może jeszcze ujawnić szczegółów – zwłaszcza jeśli chodzi o to, co ma związek z wydarzeniami nadchodzącej, dwunastej serii. No nic, pozostaje tylko czekać!

Kostka z wiadomością od Korsarz(a) dla Jedenastego Doktora.

 

Jeśli zaś chodzi o inne marzenia, to na pytanie, z jaką postacią ze swoich innych komiksów skrzyżowałaby losy Doktor w wybranym przez siebie crossoverze, odpowiada bez wahania:

Byłaby to Faith z komiksów od Valiant.

I chyba nie ma się czemu dziwić: dwie pełne entuzjazmu dziwaczki, podróżujące razem w czasie i przestrzeni? Jesteśmy za!

A skoro już mowa o paniach, obecny zespół kreatywny komiksów Doctor Who składa się wyłącznie z kobiet – za grafikę odpowiadają Enrica Eren Angiolini i Roberta Ingranata. I chociaż Jody Houser pracowała już wcześniej w całkowicie żeńskich składach, przyznaje, że to sama radość pracować z takimi niesamowitymi kolorystkami i artystkami, które dają życie jej postaciom.

Przede wszystkim, wszystkie osoby, z którymi pracowałam przy tej książce, ogromnie się cieszyły z tej współpracy. I to na pewno najlepsza rzecz w tym wszystkim.

Mamy nadzieję, że ten entuzjazm nigdy się nie wyczerpie! Tymczasem przypominamy, że komiksy Jody Houser od Titan Comics o Trzynastej Doktor możecie zamówić m.in. ze strony wydawcy (tutaj).

Źródło: SYFY, MindEclipse – oficjalna strona Jody Houser

Daj na ciastko!


Fennistka, miłośniczka języków, przecinków i kotów, u której nadmiary wolnego czasu się nie istnieją – w przeciwieństwie do seriali, książek i muzyki, popijanych hektolitrami herbaty. Wielbi na kolanach Witkacego. Kiedy już podnosi się z podłogi, zdarza jej się prowadzić też swój blog (ale to rzadko). Kocha wszystkich Doktorów, ale w przepaść najchętniej rzuciłaby się za duetem Dziesiątego z Donną, względnie za duetem Dziesiątego z Dziesiątym.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *