Jak w serialu przedstawiani są uczeni i uczone?

Ważną częścią Whoniversum są uczeni – sam Doktor przecież jest jednym z nich. Ale jak wygląda sytuacja uczonych kobiet?

Pisaliśmy jakiś czas temu o reprezentacji mniejszości w Doktorze Who. Zabrakło tam jednego tematu który, jak się okazało, jest bardzo istotny: pozytywnych przykładów kobiet zajmujących się naukami ścisłymi. To domeny zdominowane przez mężczyzn, w których kobietom nie jest łatwo się przebić. Podobnie jest często w popkulturze – jeśli w filmie pojawia się naukowiec albo poważny profesor, najczęściej będzie on mężczyzną. Rzeczywistość wpływa na popkulturę, a popkultura na rzeczywistość, dlatego coraz częściej zwraca się uwagę na próby przerwania tego błędnego koła…

Poniżej znajdziecie opis badań, które dotyczyły kwestii genderowych w sposobie, w jakim ukazywana jest w Doktorze Who nauka i naukowcy.

Badania obejmowały odcinki serialu emitowane w latach 1963–2013. Doliczono się 222 postaci uczonych – z pominięciem istot niehumanoidalnych, robotów i potworów – zarówno na pierwszym planie (jak Martha Jones czy Liz Shaw), jak i wśród postaci epizodycznych. Pytania badawcze brzmiały następująco:

  • Czy wśród przedstawionych uczonych mężczyzn jest więcej niż kobiet? (Postacie niebinarne płciowo zostały pominięte).
  • Jak można ocenić przedstawicieli obu płci w skali naukowej wiarygodności? (Brano pod uwagę trzy cechy).
  • Czy z biegiem czasu wzorce ulegały zmianie?

W grupie przedstawionych w serialu uczonych znalazło się 156 mężczyzn i 56 kobiet. Proporcje okazały się jednak różne w kolejnych dekadach: w latach 2000 wynosiły niemal 1:1.

Wiarygodność uczonych, przedstawionych na ekranie, oceniano według trzech kryteriów:

1. Czy uczeni są pokazywani podczas prowadzenia pracy naukowej?

Jak się okazało, występuje wiele wariacji, ale generalnie nie mają one związku z płcią bohaterów. 75% uczonych zajmuje się nauką na ekranie, z czego – zaskakująco – w tej grupie znajdziemy więcej kobiet (wyjątkiem były lata 80.). Przykładowo w latach 60. wszystkie kobiety, które w serialu były określane jako zajmujące się nauką, były pokazane również w akcji – a mężczyzn tylko 71%. Poniżej możecie obejrzeć krótką scenkę z odcinka The Web of Fear z 1968 roku w której Anne Travers wyjaśnia rewolucyjną ideę, że ładna dziewczyna może interesować się nauką:

https://www.youtube.com/watch?v=KBP7p2dYuBQ

– Czemu zajmuje się tym taka dziewczyna jak ty?
– Kiedy byłam małą dziewczynką, postanowiłam zostać naukowcem. I zostałam.
– Tak po prostu?
– Tak.

2. Czy w miejscu pracy uczeni mają autonomię i autorytet?

Czy przedstawieni w serialu naukowcy mogą swobodnie prowadzić działalność naukową i czy skutkiem tej działalności jest szacunek innych postaci? Tutaj płeć już zaczyna odgrywać rolę: w przypadku mężczyzn autorytet/autonomię ma 83%, a kobiet – 71%. Lata 70. odnotowały trochę niższy odsetek kobiet, a w epoce New Who trend z klasycznych serii ciągle się utrzymuje.

3. Czy inne postacie, zwracając się do nich, używają tytułów naukowych?

25% kobiet i 30% mężczyzn spośród naukowców usłyszało, jak ktoś zwraca się do nich tytułem naukowym. W latach 80. nastąpił zwrot akcji – 42% kobiet i 13% mężczyzn.

Obecnie liczby we wszystkich kryteriach dotyczące kobiet i mężczyzn są zbliżone. Pojawia się wiele postaci takich jak Nasreen Chaudhry, inżynier nadzorująca odwierty w Głodnej ziemi Zimnej krwi (“The Hungry Earth”/„Cold Blood”), Dee Dee Blasco, studentka astronomii, której logiczne podejście ratuje turystów w odcinku Północ (Midnight”) czy wreszcie Kate Stewart i Osgood. Mamy tu nie tylko świetną reprezentację płci, ale także wieku, doświadczenia i etniczności.

Jakie z tego płyną wnioski?

nyssa-science-29-05-2016Choć serial przechodził swoje wzloty i upadki, Doktor Who zawsze dokładał starań, by wśród postaci zajmujących się nauką występowała równowaga płci. Rzadko kobiety traktowane były gorzej niż mężczyźni. Z drugiej strony serial wciąż łączy w pewnym sensie naukę z męskością, przedstawiając niski rozwój myśli naukowej połączonej z takimi cechami społeczeństw jak kolektywność czy pacyfizm – określanymi jako cechy kobiece.

We wszystkich erach serialu dominuje jednak myśl, że każdy może zostać uczonym. Obecnie kobiety stanowią połowę uczonych pokazywanych w serialu i bardzo ważne, aby tak pozostało – bo daje to widzom, przede wszystkim tym najmłodszym, do zrozumienia, że nic ich nie ogranicza i mogą kreować swoją przyszłość zgodnie z marzeniami. Czy nie tego właśnie powinien uczyć Doktor Who?

Źródło: The Conversation

Daj na ciastko!


Profesjonalna (aca)fanka, miłośniczka pokręconych fabuł Moffata, kosmitów, smoków i szynszyli o imionach pożyczonych od towarzyszek Doktora.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *