Odcinek świąteczny to ukłon w stronę Supermana Christophera Reeve’a

To nie ptak ani samolot, lecz ujmujący za serce hołd dla wspaniałego Christophera Reeve’a, Supermana we własnej osobie –  i to w postaci świątecznego odcinka specjalnego Doktora Who.

O wpływie, jaki wywarł kultowy występ Reeve’a w roli Supermana i Clarka Kenta na świąteczny odcinek, The Return of Doctor Mysterio, wypowiedzieli się Peter Capaldi i Steven Moffat. Podczas panelu o Doktorze Who odbywającego się podczas nowojorskiego Comic Conu zdradzili fanom, że ich zbliżony do Supermana bohater – grany przez Justina Chatwina z Orphan Black – ma w sobie wiele z tej postaci.

Steven Moffat powiedział:

Kiedy byłem dzieckiem, miałem obsesję na punkcie superbohaterów. Najbardziej lubiłem Supermana. A w Supermanie najbardziej lubiłem Clarka Kenta.

On jest wspaniały. Niesamowity. Chodzi po świecie, udając, że nie jest bogiem i nie wyjawia kobiecie, którą kocha, że to jej wybranek jest superbohaterem – dla jej bezpieczeństwa. To najlepsza historia miłosna, jaka kiedykolwiek powstała. Uwielbiam ją. To miłosny trójkąt, w którym znajdują się tylko dwie osoby.

Zawsze chciałem napisać taką historię. Zawsze wielbiłem Clarka Kenta. Jest najlepszym bohaterem wszech czasów. Każdy bohater, stworzony po nim, nie był niezastąpiony… z pominięciem Doktora Who i Sherlocka Holmesa!

Z kolei Peter Capaldi zaczął opowiadać o nadchodzącym odcinku specjalnym, z nostalgią nawiązując do legendarnych bożonarodzeniowych emisji klasycznego Supermana Richarda Donnera z 1978 roku:

Kiedy byłem młody, w każde Boże Narodzenie w Wielkiej Brytanii pokazywano świąteczny film. Najbardziej mi się podobało, kiedy puszczali Supermana z Christopherem Reevem.

Po raz pierwszy miałem takie dobre odczucia po filmie. Świetnie ironiczny, przenikliwy, zabawny, nonszalancki – i wydaje mi się, że nam też w jakimś stopniu udało się tego dokonać. Nowa, sarkastyczna produkcja o superbohaterze z dobrym sercem, który (mamy nadzieję) będą chcieli powtarzać co  roku – i ja mam w niej udział!

W odcinku specjalnym Władca Czasu połączy siły z dziennikarzem śledczym i superbohaterem, by ocalić nowy Jork przed zagrożeniem z kosmosu. The Return of Doctor Mysterio  pojawi się na ekranach po raz pierwszy w Boże Narodzenie na kanale BBC 1.

Co sądzicie o łączeniu opowieści o superbohaterach z Doktorem Who? Czy to dla was krok w dobrym kierunku, czy raczej niepotrzebne wiązanie ze sobą dwóch odrębnych dotąd elementów popkultury?

Źródło: The Doctor Who Companion

Daj na ciastko!


Fennistka, miłośniczka języków, przecinków i kotów, u której nadmiary wolnego czasu się nie istnieją – w przeciwieństwie do seriali, książek i muzyki, popijanych hektolitrami herbaty. Wielbi na kolanach Witkacego. Kiedy już podnosi się z podłogi, zdarza jej się prowadzić też swój blog (ale to rzadko). Kocha wszystkich Doktorów, ale w przepaść najchętniej rzuciłaby się za duetem Dziesiątego z Donną, względnie za duetem Dziesiątego z Dziesiątym.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

4 thoughts on “Odcinek świąteczny to ukłon w stronę Supermana Christophera Reeve’a

  1. hm, wiem, że wzbudza to różne opinie, i zresztą sama nie jestem fanką superbohaterów jako gatunku, ale jako że tego jeszcze w DW nie było – a zawsze mówię, że da się tam wcisnąć wszystko i będzie pasowało – jestem na tak. przynajmniej potencjalnie.

  2. Jestem pełen obaw. Trykociarz to dla mnie ten moment w “Doktorze Who”, kiedy scenarzysta wyraźnie osiąga punkt przegięcia. Jeśli to będzie jednorazowy wyskok – spokojnie, wtedy jestem na tak, bo to nowość, doskonała zabawa konwencją. Marzyłoby mi się, żeby superbohater zginął w odcinku świątecznym – ale po informacjach na jego temat to raczej płonne nadzieje. A nawet jeśli by zginął, zawsze można by go wskrzesić czarną magią jak Mistrza. Albo wziąć innego w którymś z późniejszych odcinków.
    I tego właśnie się obawiam: wmieszania superbohaterów do serialu już na stałe. Co dalej? Luke Skywalker w jednym z epizodów?

      1. Liczę właśnie na parodię, w której Doktor będzie traktował superbohatera jak chłopca na posyłki, a w konsekwencji dostaniemy tak żywe dialogi jak te ze świętym Mikołajem. ;) Ale po prostu ogarnia mnie paranoja, gdy nie mam pewności, w jakim kierunku pójdzie serial po ostatniej serii Moffata. Choć dywagacje na nic się zdadzą. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *