Film o Doktorze jednak powstanie?

Bawimy się w portal plotkarski i przytaczamy pogłoskę która, jeśli okaże się prawdziwa, wywróci Whoniversum do góry nogami.

Brytyjski dziennik The Telegraph donosi, że wbrew ostatnim wypowiedziom twórców serialu, istnieje spora szansa, że doczekamy się kinowego, hollywoodzkiego filmu o Doktorze. Gazeta cytuje źródło – opublikowane na Wikileaks e-maile, które wyciekły z kont pracowników firmy Sony. Okazuje się, że jednym z tematów korespondencji był… film Doktor Who.

Plany związane z Doktorem Who mieściły się w e-mailu (wysłanym w styczniu 2014 roku przez Adreę Wong, szefa działu International Production w Sony, do Michaela Lyntona, kierownika wykonawczego firmy) o następującej treści: „Danny Cohen [dyrektor telewizji BBC] powiedział, że choć istnieje zainteresowanie takim filmem ze strony widowni, jak również wywierane są naciski przez BBC Worldwide, obecni producenci Doktora Who stanowczo sprzeciwiają się formułowaniu takich planów w obecnej chwili. Jednakże w ciągu najbliższych kilku miesięcy ekipa produkcyjna stworzy ośmioletni plan dotyczący dalszego rozwoju Doktora Who. W planie tym z pewnością znajdzie się również pełnometrażowy film. Sytuacja wygląda więc tak, że prace nad filmem nie rozpoczną się w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy, ale można się spodziewać, że nastąpi to po tym czasie, nie później niż w ciągu najbliższych ośmiu lat”.

Odpowiedź Lyntona:

„Wszystko wskazuje na to, że musimy się spotkać z ekipą produkcyjną”.

Następny mail od Wong:

„Porozmawiaj z Dannym. Jego zdaniem poruszanie tego teraz nie ma sensu i może tylko zaszkodzić. Powiedział, że ekipa Doktora Who rozmawiała ostatnio z BBC Worldwide o filmie i są bardzo rozgniewani, że ich stanowisko w tej sprawie nie zostało wysłuchane i zaakceptowane”.

Źródło: DoctorWhoTV

To wyjaśniałoby, dlaczego ostatnio Steven Moffat wypowiadał się na ten temat – wygląda na to, że w BBC wrze. Co też może z tego wyjść? Pozostaje nam czekać…

A co Wy o tym sądzicie? Czy Waszym zdaniem kinowy blockbuster pomógłby DW czy zaszkodził? Kto ma rację – osoby chcące zobaczyć Doktora na wielkim ekranie czy Steven Moffat, którego zdaniem realizacja takiego pomysłu nie jest możliwa?



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

10 thoughts on “Film o Doktorze jednak powstanie?

  1. Jeżeli zrobiono by naprawdę świetny film z rozmachem, to myślę, że by to bardzo pomogło Doctorowi, np. w Polsce, gdzie wcale nie tak dużo osób o nim wie. :)

      1. Sherlock był, Polacy pokochali, Doctora nie było i zna go może 1-2% Polaków.. Szkoda, bo również o tym marzę…

  2. Myślę, że film musiałby współgrać i łączyć się z serialem, bo dwóch, odrębnych Doktorów (jeden z serialu, drugi z filmu), którzy nie łączyliby się ze sobą to błąd…
    Chyba, że zostałaby opowiedziana osobna historia z uniwersum DW, to mogłoby być też ciekawym rozwiązaniem.
    Co nie zmienia faktu, że i tak chciałabym zobaczyć taki film! :)

  3. Wszystko fajnie, tylko “Doctor Who” i “Hollywood”… chyba wszyscy wiemy jak to się skończyło poprzednio. Nic nie mam do Ósmego Doktora, ale sam film w ogóle nie posiadał klimatu serialu… chociaż wnętrze TARDIS wymiatało:) więc jeśli film to tylko produkcji BBC, film brytyjski, wtedy będę na tak:)

  4. Ciekawa sprawa. Mamy słuchowiska, komiksy i książki, dlaczego nie nowy film?

    Może dlatego, że obejrzeliby go wszyscy, nawet ci, którzy nie są zainteresowani “expended universe”, i wszedłby do head-canonów większości osób, więc trzeba by się było porządnie zastanowić, co w nim pokazać i jak to zgrać z wydarzeniami z serialu.

    Może dlatego, że z założenia film miałby być pewnie zrozumiały dla widza, który nie zna serialu. Co oznacza powtarzanie podstawowych rzeczy, pewne uproszczenia, być może też sceny obliczone na przyciągnięcie nowego widza, które niekoniecznie będą scenami atrakcyjnymi dla fana serialu. A jeśli nie i to tylko kolejny, dłuższy odcinek – dlaczego w takim razie nie zostanie odcinkiem?

    Może dlatego, że dopuścić do filmu twórców “z zewnątrz” i dostaniemy powtórkę z 1996 roku. A przecież tamten film był pod częściową kontrolą BBC.

    Ryzyko jest ogromne i nie dziwię się, że twórcy z Moffatem na czele się bronią. Myślałabym raczej o innych sposobach promocji serialu, chyba że uda się zagwarantować, że film zrobią ludzie, którzy będą znali ducha serialu i będą chcieli go zachować.

    1. Jako, że interesuję się trochę filmami superbohaterskimi, to stawiałbym na Disney, a nie na Sony, który nie poczuł Spider-Mana. Disneyowi udało się złapać ducha tak egzotycznych postaci jak Iron-Man, Thor czy Captain America, stworzyli chyba jedyne konsekwentne uniwersum filmowe jak do tej pory. Oczywiście to nie oznacza koniecznie, że Disney byłby lepszy niż Sony w ewentualnym filmowym “Doctorze Who”, ale osobiście raczej bym na nich stawiał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *