Eksperymenty formalne i fanowskie marzenia

W ostatnim czasie pojawiło się w sieci kilka wypowiedzi łączących Doctora Who z muzyką… Steven Moffat i Peter Capaldi odpowiadają na pomysły na eksperymenty. Mają też własne.

W nowej serii czeka nas kilka innowacji formalnych – przewaga dwuodcinkowych historii i tajemniczy eksperymentalny odcinek Gatissa. No ale przecież gdzie szukać nowych dróg, jeśli nie w tym serialu?

W ostatnich latach dwie kultowe brytyjskie serie, Coronation Street EastEnders (odpowiednio w 2010 i 2015 roku) wyprodukowały specjalne odcinki… na żywo. Czy Doctor Who też mógłby podołać takiemu wyzwaniu? Steven Moffat nawet nie chce o tym słyszeć. Zapytany, jakie przygody mogliby przeżyć Doktor i Clara w takim odcinku, odpowiedział:

Byłaby to przygoda, w której poznają następnego głównego scenarzystę. I życzyłbym im POWODZENIA…

Po czym uzupełnił, już trochę poważniej:

To… po prostu nie. Postprodukcja jest w Doctorze Who niezwykle istotna. To zupełnie inny program. Mamy w ekipie grupę geniuszy, którzy biorą nakręcony odcinek i sprawiają, że przedstawiony w nim świat staje się prawdziwy. Nie chciałbym więc odcinka na żywo. W przypadku naszego serialu oznaczałoby to pozbawianie go możliwości skorzystania z talentów najlepszej ekipy postprodukcyjnej na świecie. Co musiałoby mi wpaść do głowy, żebym zdecydował się pracować bez nich?

To może w takim razie odcinek musicalowy! Fani o takim marzą – zapewne za sprawą odcinka Buffy – postrach wampirów z 2001 roku, w którym udowodniono, że coś takiego może się udać. Co na to Steven Moffat?

Kto wie! Wszystko się przecież może zdarzyć! Ale to brzmi, jakby ktoś sugerował, że Doktor Who nie jest wystarczająco kampowy. Poważnie?

Wszystko jest możliwe. To jest w Doktorze Who najlepsze, że absolutnie wszystko może się w nim znaleźć. Nigdy jednak nie trafiłem na pomysł na odcinek muzyczny, który mógłby się udać.

capaldi-14-09-2015

Tak, znowu piszemy o czymś, czego nie będzie, co? Ale trudno się powstrzymać, gdy tego samego dnia wpada się w internecie na wypowiedź Petera Capaldiego o tym, czyj występ gościnny chciałby zobaczyć w serialu… Przez Doktora Who przewinęło się kilka znanych nazwisk świata muzyki – Katherine Jenkins, Foxes… Billie Piper… Ale zdaniem odtwórcy roli Doktora na długiej liście znanych artystów, którzy pojawili się w serialu, brakuje jednego nazwiska.

Powinniśmy wciągnąć Davida Bowiego. Pasowałby idealnie!

Ziggy Stardust, słynne Space Oddity, film The Man Who Fell to Earth – powiązania słynnego muzyka z tematyką science fiction są liczne i niezwykle interesujące. Kto bardziej niż on zasługuje na gościnny występ w Doktorze Who?

Co sądzicie o takim pomyśle? Lierre dałaby wiele, by zobaczyć odcinek z duetem Peter Capaldi & David Bowie… Ale pozostanie to najpewniej w sferze marzeń.

Źródło: RadioTimes i RadioTimes



Exnaczelna Gallifrey na wygnaniu. Zapraszam na Whosome.pl!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *