Drogie BBC, to nam się nie podoba: najbardziej krytykowane odcinki

BBC ujawnia, na jakie odcinki Doktora Who najczęściej skarżyli się widzowie za pośrednictwem oficjalnych kanałów komunikacji z Korporacją.

Ofcom, czy też raczej Office of Communications, to brytyjski organ państwowy, który nadzoruje i kontroluje media w kraju. Nie jest cenzorem – rzadko ingeruje w treść, pilnuje raczej, by państwowe media, w tym stacja BBC, prezentowały należyty poziom. Kiedy widzom coś bardzo się nie podoba, np. uważają, że jakiś program pokazywał nieprzyzwoite treści lub był wyjątkowo niskiej jakości, mogą napisać skargę i wyrazić swoje niezadowolenie lub zgorszenie.

Okazuje się, że odcinkiem Doktora Who, na który skarg wpłynęło najwięcej, była… Ciemna woda („Dark Water”) wyemitowana jesienią ubiegłego roku. Wizja śmierci, którą pokazano w tym odcinku, nie spodobała się części widzów, którzy nie życzyli sobie, by poruszać w taki sposób tematy takie jak kremacja i życie po śmierci. Rzeczywiście – wizja zmarłych, którzy odczuwają wszystko, co dzieje się z ich ciałami, wywoływała dreszcz, można więc chyba zrozumieć, dlaczego niektórzy odbiorcy postanowili zainterweniować. Pisaliśmy o tym, jak zarzuty odpierała Michelle Gomez.

deep-breath-15-03-2015Kolejne miejsca na liście budzą jednak, przynajmniej we mnie, spore wątpliwości…

Drugie miejsce zajmuje pierwszy odcinek Dwunastego Doktora – Głęboki wdech („Deep Breath”). Widzom nie spodobał się epizodyczny element, jakim był balon zrobiony z ludzkiej skóry. Jak zapewne pamiętacie, po emisji odcinka większa burza rozpętała się przez pocałunek Jenny i Vastry. Ofcom otrzymał kilka skarg od osób, które uznały tę scenę za nieodpowiednią, zostały jednak odrzucone – Biuro orzekło, że byłoby to dyskryminacją, a takie sceny mają prawo pojawiać się w telewizji.

Następne miejsca zajmują: druga część Końca czasu („The End of Time”), Niespokojni nieboszczycy („The Unquiet Dead”), Woźny („The Caretaker”), Kamienne ciała („Flesh and Stone”) oraz Jednorożec i osa („The Unicorn and the Wasp”). Nie udało mi się znaleźć informacji dotyczących tego, co dokładnie nie podobało się widzom w tych odcinkach. Odcinek o Dickensie rzeczywiście mógł być trochę straszny – jak wskazuje sam tytuł, pojawiły się tam swoiste zombie. Kamienne ciała to również odcinek krążący wokół tematu śmierci i znalazło się w nim kilka niepokojących scen. Co jest jednak tak strasznego lub gorszącego było w Woźnym? A w Jednorożcu i osie?

Może Wy macie jakieś pomysły? I co sądzicie o tej liście – może czegoś na niej brakuje? Ja bym pewnie dopisała Miłość i potwory („Love & Monsters”). Przeglądając listę odcinków stwierdziłam, że w niemal w każdym można znaleźć coś, czemu dałoby się zarzucić kontrowersyjność. Ale czy to wada… ?

Źródło: CultBox

9 thoughts on “Drogie BBC, to nam się nie podoba: najbardziej krytykowane odcinki

  1. Zawsze się zastanawiałam, jak bardzo znudzeni muszą być ludzie wypisujący tego typu skargi. Rozumiem, gdyby w “Doktorze” naprawdę było coś bardzo gorszącego albo poruszano by wątek uderzający w etykę i ludzką moralność… ale jaki sens ma takie czepianie się o nic?
    W dobie zabiegania i ciągłej pracy/nauki ludzie nie mają czasu nawet odsapnąć, porządnie się wyspać. Okazuje się jednak że niektórzy swój czas poświęcają na szukanie niedociągnięć w bardzo dobrym serialu brytyjskiej telewizji, a na dodatek zamiast zostawić to dla siebie i spokojnie przetrawiać to co dostają na talerzu (bo – nie oszukujmy się – wielkich pieniędzy to z reguły nie wykładają na rozwój serialu) wykorzystują cenny czas na wygłaszanie swoich spaczonych poglądów.
    Podejrzewam że gdybym chciała osobiście zareklamować coś, co faktycznie trzeba by zgłosić, nie miałabym na to czasu. Dlatego z jednej strony podziwiam tych ludzi – zamiast zrelaksować się, zająć jakimś hobby – dzwonią, trudzą się by strzec porządku publicznej telewizji. Naprawdę trzeba cierpieć na brak zajęcia…

  2. Jak się nie podoba to nie oglądaj, prosto i na temat.
    Ciężko było przed emisją poczytać o czym będzie odcinek ?!
    Jak jest przykładowo w tytule słowo: ŚMIERĆ to raczej nie będzie
    o różowych jednorożcach i krainie miłości.
    Ludziom naprawdę musi się bardzo nudzić
    aby wypisywać tego typu skargi.

    1. Racja ;) ja tam jestem zachwycony kazdym odcinkiem przeciez Doktorowi od zawsze towarzyszyla smierc ten co co kolwiek krytykuje chyba zapomina kim jest Doktor przeciez on cierpi najbardziej jak chcecie ogladac bajeczki to nie ogladajcie 9 serii pozdro dla kumatych i tych co doceniaja kazda sekunde z tym serialem moim zdaniem nigdy nie ogladalem nic lepszego nigdy nic nie przebije Doktora

  3. Trochę irytowały mnie te narzekania na wizję śmierci w Dark Water. Śmierć mamy w wielu miejscach w telewizji i nie tylko, ale wystarczyło użyć quasi-religijnego pomysłu (egipska mitologia) i już tak się ludzie przejęli. Rozumiem, że w anglosaskich kręgach kremacja jest coraz popularniejsza, ale straszenie przy użyciu pomysłów religijnych czy mitologicznych nie powinno być brane zbyt poważnie jeśli chodzi o seriale.

    Poza tym, to fikcja. Czy ludzie, którzy się burzyli temu jednocześnie wierzą w Świętego Lekarza, który pojawia w magicznej, niebieskiej skrzyni na przestrzeni dziejów, aby rozwiązywać kryzysy, które nikt nie mógł bez jego pomocy rozwiązać?

    1. Może problem w tym, że to nie zostało przedstawione jako idea mitologiczna? Na Egipt sama nie wpadłam, a siedzę w tym dość mocno. :D
      Mnie bardziej, hm, rusza to, że dla mnie SF to gatunek… z misją. Jeśli przestanie poruszać trudne tematy, to równie dobrze może przestać istnieć. Doktor Who nie jest tak w stu procentach SF, jeśli chodzi o tematykę czy sposób narracji, ale pod tym ideowym względem jest SF wzorowym i im bardziej ludzie na to narzekają, tym mniej sensu w tym widzę. ._.

      1. Dla mnie związek z egipską mitologią był oczywisty, dlatego trochę się dziwiłem gdy ktoś w odcinku powiedział o możliwości o której nikt w całej ludzkiej historii nie pomyślał. Wtedy sobie pomyślałem: “W Egipcie pomyśleli”.

        Oczywiście, trudne tematy powinny być poruszane, więc tym bardziej nie powinno się narzekać gdy komuś się coś nie podoba – nie zgadzać się, owszem, ale biadolić i oficjalnie się skarżyć, nie.
        Tym bardziej, jeśli serial przedstawia koncepcję (quasi-)”religijną”, która nie zgadza się z naszą religią. Choćby dlatego, że religii jest dużo i serial fantastyczny może w pewnych aspektach zgadzać się z niektórymi, a z niektórymi nie, więc nie powinno się być oburzonym z powodu odejścia od naszej wizji świata.

  4. Słyszę czasami, jak BBC czyta te wszystkie listy i grzecznie odpowiada, i myślę sobie, że to jest inny świat :)

    Wychodzi ze mnie fanka, ale jak można szukać dziury w całym tym emocjonalnym wodospadzie, jakim jest The End Of Time? Chyba, że listy zawierały krzyki “chcę Doktora z powrotem” :D

    Po “The Empty Child” wciąż boję się masek przeciwgazowych. Powinnam napisać skargę.

    1. Problem chyba w tym, że niektórzy mają problem z odróżnieniem “to złe, bo nie spełnia standardów telewizji państwowej” a “to złe, bo mnie osobiście uraża”… Chętnie poczytałabym te listy, bo ciągle mnie nurtuje, co też ludzi zgorszyło w The Caretaker albo odcinku z Agathą Christie? :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *