Steven Moffat opowiada o tajemnicy Orsona Pinka

Niejeden fan zmagał się z tajemnicą istnienia Orsona Pinka. Kim tak naprawdę była ta postać? Czy na pewno była powiązana z Clarą? Steven Moffat wypowiedział się niedawno w tej kwestii. 

Scenarzysta Doctora Who, Steven Moffat, poruszył temat tajemnicy postaci Orsona. Wyglądający podobnie do Danny’ego Pinka, którego także zagrał Samuel Anderson, Orson Pink pojawił się w odcinku Posłuchaj (“Listen”), gdzie okazało się, że podróże w czasie są u niego rodzinną tradycją, tak jak „głupiutkie historyjki” opowiadane przez jednego z jego pradziadków. Zasugerowano nam wtedy, że pradziadkami Orsona są Clara Oswald i Danny Pink. Odpowiadając na zapytanie fana o rzeczonych przodków, Moffat powiedział Doctor Who Magazine:

Do głowy przychodzą mi różne wyjaśnienia, ale najbardziej oczywiste jest takie, że Orson pochodzi od innej strony rodziny. Orson wiedział o bohaterskim poświęceniu Danny’ego, ponieważ Clara skontaktowała się z rodziną Pinka po wydarzeniach w Śmierci na Niebie (“Death in Heaven”) (postąpilibyście tak samo, prawda?). Powiedziała im co zrobił i dlaczego. Podarowała im także małego żołnierzyka, na pamiątkę wielkiego człowieka i świetnego żołnierza – a także dlatego, że wiedziała, iż zabawkowy żołnierzyk musi pozostać w rodzinie Pinków.

Główny scenarzysta dodał także:

Teraz to wszystko jasno do mnie dociera – to właśnie to mogło się stać – ale nie mówię, że tak było. Nic nie jest pewne dopóki nie znajdzie się w serialu. Wiedząc jak seria się zakończy, byliśmy ostrożni, aby w Posłuchaj nie zdefiniować dokładnie jakie to było połączenie.

Oczywiście wszyscy pamiętamy też, że Danny Pink dorastał w sierocińcu. Nie musi to jednak wcale oznaczać, że jego rodzice, czy inni dorośli krewni byli martwi, albo że mały Rupert nie posiadał rodzeństwa, czy kuzynostwa, tak więc teoria Moffata nie jest aż tak nieprzemyślana, jak mogłoby się wydawać.

A jak wam podoba się takie wytłumaczenie? Jakie są wasze teorie? Podzielcie się nimi w komentarzach.

Źródło: Cultbox



Uwielbia herbatę i Donnę. Dużo czyta, pisze, gra, ogląda seriale i filmy. Kocha Marvela. Jest studentem i ma tysiąc pomysłów na minutę.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

6 thoughts on “Steven Moffat opowiada o tajemnicy Orsona Pinka

  1. Ja liczyłem na to, że Clara zaszła w ciążę z Dannym i to próbowała mu wyjaśnić w odcinku Dark Water, kiedy rozmawiali przez telefon, a Orson jest ich potomkiem… no ale cóż, Orson stał się kolejnym małym niedopowiedzeniem :P

  2. No ja też mam jakieś takie dziwne podejrzenie, że Moffat tego jakoś specjalnie nie przemyślał… Okropnie nie lubię tych zupełnie zawieszonych postaci… to samo co z córką Doktora będzie (a to akurat nie wina Moffa), wieczny wiszący gdzieś pomysł “a może by do tego wrócić”. A tak naprawdę, gdyby na tę postać był pomysł, to jednak jakoś tam by funkcjonowała, byłyby jakieś nawiązania.

  3. Już lepsza byłaby wersja z alternatywną linią czasu. “Rodzina, o której nic nie wiemy”, naprawdę? Na tej samej zasadzie można dopisać Clarze (czy komukolwiek) zaginioną siostrę-bliźniaczkę. Ale to nie jest poważne.
    Choć z drugiej strony to bardzo w stylu Moffata – wyciąganie z kapelusza jakichś członków rodziny towarzysza, kiedy pasują do fabuły odcinka (rodzice Amy, ojciec Rory’ego, rodzina Clary przy wigilijnym stole).

  4. Orson powiedział “zwariowana historyjka o jednym z moich pradziadków” a nie “o bracie/wujku/krewnym mojego pradziadka”. Uwielbiam większość scenariuszy Moffata i nie winię go za to że często stosuje rozwiązania scenariuszowe (czyli takie które logicznie nie mają sensu ale są potrzebne by popchnąć fabułę we właściwą stronę), ale uważam że tym razem to zwyczajne wykręty. Jaka dalsza rodzina?! Musiała by być naprawdę wredna jeśli musiał mieszkać w sierocińcu. Poza tym Orson nie był trochę podobny do Dannego. On był niemal IDENTYCZNY. Podejrzewam iż początkowo Moffat zakładał że ostatecznie Clerze i Dannemu się uda, zostaną razem, założą rodzinę, a dopiero później postanowił go ukatrupić. Mnie osobiście ulżyło ale sprawa Orsona pozostała nierozwiązana. Może następny scenarzysta to rozwinie? Clara ma teraz własną TARDIS i masę wolnego czasu a whooniwersum bywa naprawdę nieprzewidywalne. Tutaj nawet śmierć jest tylko utrudnieniem. Dawne towarzyszki czasem się przewijają w pojedynczych odcinkach. Uważam że za jakiś czas np. w 11 lub 12 sezonie fajnie byłoby zobaczyć co porabia ze swoim latającym barem. Co o tym myślicie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *