O północy czasu brytyjskiego BBC Press Office podzieliło się zdjęciem promocyjnym finału oraz czasem jego trwania. Nie przedłużając, oto zdjęcie:

zdjęcie promocyjne

Ile będzie trwało „The Doctor Falls”? Aż 60 minut! Co do samego zdjęcia, to nie dziwcie się, jeśli macie poczucie déjà vu. Jest ono mocno inspirowane plakatem, który powstał z okazji 50 rocznicy serialu i to nieprzypadkowo. Szczegóły poniżej, w oficjalnej notce prasowej:

Opublikowane zostało nowe zdjęcie promocyjne finału 10 serii Doctora Who.  Po raz pierwszy możemy na nim zobaczyć Missy (Michelle Gomez) oraz Mistrza (John Simm). Para znajduje się po obu stronach Doktora (Peter Capaldi). Jest to ciekawa reinterpretacja popularnego plakatu, który został stworzony, by promować odcinek rocznicowy z okazji 50 rocznicy serialu – Dzień Doktora („The Day of the Doctor”).

Simm powróci do serialu jako Mistrz po raz pierwszy od 1 stycznia 2010, gdy spowodował regenerację Dziesiątego Doktora. Tym razem Mistrz stanie twarzą w twarz z Missy, swoim późniejszym wcieleniem i stoczy walkę z Doktorem podczas dwuodcinkowego finału serii, który rozpocznie się w następny weekend.

W odcinkach powrócą również Cybermeni, łącznie z oryginalnymi, mondasjańskimi Cybermenami niewidzianymi przez ostatnie 50 lat. To wszystko razem z Bill Potts (Pearl Mackie) oraz Nardolem (Matt Lucas) w imponującej przygodzie, która zmieni Doctora Who na zawsze.

Finał serii rozpocznie się odcinkiem 11, World Enough and Time o 18:45 [19:45 w Polsce – przyp. red.] w sobotę 24 czerwca na BBC One.  Wielkie zakończenie czeka nas w sobotę 1 lipca w dłuższym, 60 minutowym odcinku 12, The Doctor Falls.

My już nie możemy się doczekać „Dnia Mistrza”, a wy?

Źródło: BBC

PATRONITE


Właściciel oraz założyciel Gallifrey.pl. Twórca projektów internetowych, czarodziej społeczności, magik newsów technologicznych. Wielki fan Doktora Who oraz całej masy innych seriali. Wielbiciel kryminałów, thrillerów oraz muzyki wszelakiej.
  • McThar

    Ale przecież Mistrz nie spowodował regeneracji Dziesiątego, tylko Wilfred. No ale tak poza tym, to się cieszę, że odcinek będzie dłuższy.

    • Dokładnie to samo pomyślałem tłumacząc notkę prasową. Co do długości, to były spekulacje na ten temat, już World Enough and Time miał trwać 50 minut, ale ostatecznie musieli go pociąć (chyba).

      • McThar

        Ciekawi mnie kto tą notkę pisał. A co do długości to mi wystarczy, że „The Doctor Falls” będzie trwał godzinę.

  • Michał Kaczyński

    „…przygodzie, która zmieni Doctora Who na zawsze.” Mam nadzieję, że kolejna regeneracja nadal będzie płci męskiej. Albo co gorsze nie był białej karnacji skóry xD Aczkolwiek taki Morgan Freeman idealnie by się nadał o.O

    • Dagon

      Powiedz mi z ciekawości, co by było złego w Czarnoskórym Doktorze ?

      • CooxJonural

        Dagon nie zwracaj na to uwagi. Mamusia mu pozwoliła na komputer po odrobieniu lekcji z przyrody i tyle.

        • Michał Kaczyński

          Jak mieszkasz z mamusią i tak Ci pozwala dobrze. Jednak myślę, że znaczne grono osób, które odwiedzają tą stronę mają już jednak troszkę więcej latek niż 13 ;)

          • CooxJonural

            Ty chyba do tego grona nie należysz :)

      • Michał Kaczyński

        Wydaje mi się, że sam masz jakiś problem rasistowski. Ja nigdzie nie napisałem o tym.

        • Dagon

          „Albo co gorsze nie był białej karnacji skóry” Dlatego się spytałem z ciekawości, co by było złego w czarnoskórym doktorze, to ty sobie dopowiedziałeś że cie oskarżam o rasizm..

    • Maksymilian

      Wielu czarnoskórych aktorów idealnie pasowałoby do roli doktora, np. Idris Elba. Tak wgl, to co do tego wszystkiego ma kolor skóry? Myślałem, że żyjemy w XXI wieku…

  • Dagon

    Jak patrze na Mastera z Plakatu, nie widze Mistrza z 2010, a jakiegoś klasycznego, z tą fryzurą i ubraniem, i wiecie co ? To mi się podoba ! Wierze że Moffat nie zrobi z niego Sitha z mocami, jak to było w finale 4 części

  • M.

    Skoro te nawiązanie do Dnia Doktora jest nieprzypadkowe, to może w tym odcinku Dwunasty poleci ratować Gallifrey z innymi Doktorami.

    • McThar

      Ja w zasadzie dalej mam, nikłą, nadzieję na to, że zobaczymy ratowanie Gallifrey z perspektywy Capaldiego, aczkolwiek wątpie, żeby to się stało.

  • Ja już nie mogę się doczekać finału. Mam nadzieję, że to nie będzie historia pokroju supermistrz i jego „powstali z grobu” cybermanów. Rozbiłabym chyba monitor #moffatniedenerwujmnie XD

  • Blownie

    szłyszał ktoś, jak jęknęłam? bo mam wrażenie, że jęknęłam tak głośno, że aż w Polsce mnie było słychać.
    tak mi się podobała końcówka poprzedniego sezonu, mocna, epicka, a jednak wciąż kameralna – ale nie, oczywiście, odejść trzeba z hukiem, choćby to sensu nie miało, choćby to wywróciło ledwo trzymającą się kupy continuity do góry nogami, choćby po nich spalona ziemia tylko została, to przecież muszą, nie?
    oczywiście, wywołujące u mnie głośne zgrzytanie zębami szumne stwierdzenia typu „ten odcinek odmieni serial na zawsze” mogą też oznaczać a)kontrowersyjną/wyczekiwaną zmianę w stylu Doktora-kobiety, i kiedys się jeszcze wyczerpująco wypowiem, dlaczego uważam, że to niekoniecznie aż taka wielka zmiana, albo b)zwyczajną Wielką Bitwę W Kosmosie jak pod koniec każdego sezonu, pewnie z jakimś jednym plot twistem wrzuconym bardziej dla taniego efektu szoku niż dla rozwoju fabuły, w sumie nic wielkiego, tylko się tak promują. tak czy inaczej, i’ve got a bad feeling about this.

    • McThar

      Ja jestem pozytywnie nastawiony (uwielbiam wcielenie Johna Simma) i mam tylko nadzieję, że nie schrzanią tej historii, bo im już nie wybaczę jak w przypadku Mnichów. Ogółem nie chce spekulować co ma znaczyć to, że „ten odcinek odmieni serial na zawsze”, bo bym się tylko zawiódł, bo moje oczekiwania są zazwyczaj wygórowane.

  • CooxJonural

    Jaram się jak TARDIS po regeneracji dziesiątego :D

    • Maksymilian

      Dobre