Mamy dla was dwie bardzo ważne informacje!

Od dawna już spekulowaliśmy, czy i kiedy Steven Moffat postanowi zrezygnować z funkcji showrunnera i przekaże pałeczkę komuś innemu – i, przede wszystkim, komu? Już wiemy…

RadioTimes ujawnił, że po 10 serii stery Doktora Who przejmie nowy główny scenarzysta. Epokę Stevena Moffata w Doktorze Who stanowić będzie więc sześć serii – trzy z Mattem Smithem i trzy z Peterem Capaldim, w tym jedna jeszcze przed nami.

chibnall-22-01-2016Stevena Moffata zastąpi Chris Chibnall. To znany nam doskonale scenarzysta, któremu zawdzięczamy odcinki takie jak 42Głodna ziemia Zimna krew („The Hungry Earth” i „Cold Blood”), Dinozaury na statku kosmicznym („Dinosaurs on a Spaceship”) i Potęga trójki („The Power of Three”). Chibnall był też jednym z producentów i głównym scenarzystą dwóch pierwszych serii Torchwood, zbiera również nagrody za Broadchurch Jego era zacznie się jednak dopiero w 2018 roku. Co czeka nas wcześniej?

Przede wszystkim 10 seria, która będzie ukoronowaniem kadencji Stevena Moffata. Możemy się po niej spodziewać fajerwerków, bo scenarzysta na pewno będzie chciał odejść z hukiem. Wskazuje na to też planowany czas emisji… czyli 2017 rok. W bieżącym roku doczekamy się tylko odcinka bożonarodzeniowego.

BBC zapowiada również, że w 10 serii pojawi się nowy towarzysz, więc prawdopodobnie poznamy go nie w Boże Narodzenie, lecz jeszcze później.

Dlaczego musimy tyle czekać? Wyjaśnienie BBC One brzmi następująco:

Zdecydowaliśmy się zaplanować wielkie pożegnanie Stevena Moffata na wiosnę 2017 roku, by zgromadzić wszystkich przed telewizorami na to wielkie wydarzenie. Rok 2016 będzie pełny ważnych dla Brytyjczyków wydarzeń medialnych takich jak mistrzostwa i igrzyska olimpijskie, chcemy więc zachować coś na przyszły rok. Obiecujemy, że warto będzie trochę poczekać!

Sam Steven Moffat tak skomentował swoją decyzję:

Dziwnie jest mi mówić o odejściu, gdy właśnie pracuję nad scenariuszami odcinków 10 serii, ale prawda jest taka, że mój czas się kończy. Chris [Chibnall] kończy prace nad Broadchurch, ja natomiast żegnam się powoli z najlepszą pracą we wszechświecie i trzymam w TARDIS zapalone światło dla mojego następcy. Przekonanie go do tego kosztowało mnie sporo ginu z tonikiem, ale jestem zachwycony, że jedna z największych gwiazd brytyjskiej telewizji poprowadzi naszego Władcę Czasu jeszcze dalej. Gdy Chris Chibnall przejmie stery 11 serii, ja wylecę za burtę.

Władze BBC żegnają się z Moffatem:

Dziękujemy Stevenowi Moffatowi za wszystko, co dał Doktorowi Who – praca z nim była czystą przyjemnością. Jest genialny i dał fanom na całym świecie wiele powodów do ogromnej radości. Pożegnanie będzie smutne, ale patrzymy w przyszłość z nadzieją i nie możemy się doczekać następnej serii i nowego towarzysza.

Miło nam jest też powitać Chrisa Chibnalla, niezwykle utalentowanego scenarzystę, który wniesie do Doktora Who swoje niezwykłe pomysły.

Na koniec jeszcze słowa samego Chrisa Chibnalla:

Doktor Who to klejnot w koronie BBC: to odważny, unikalny, rozrywkowy i uwielbiany na całym świecie program. Możliwość objęcia sterów tego niezwykłego serialu to dla mnie wielki przywilej i źródło ogromnej radości. Uwielbiałem Doktora Who już jako czterolatek i nie mogę się doczekać pracy z tą niezwykłą ekipą, by tworzyć nowych bohaterów, potwory i światy, które Doktor będzie mógł odwiedzać. Steven Moffat zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko, dokonując niemożliwego, jakim jest ciągłe przekraczanie granic kreatywności i ambicji i równocześnie zyskiwanie coraz szerszej światowej widowni. Jest scenarzystą odważnym i genialnym. Kiedy usłyszałem, co planuje na 2017 rok, straciłem resztki wątpliwości, że zamierza odejść z hukiem i uczynić moje początki jeszcze trudniejszymi.

Co sądzicie o takim obrocie spraw? Czy Chris Chibnall zdoła zastąpić Moffata? Czy fandom będzie w stanie czekać tak długo…?

Źródło: RadioTimes


Profesjonalna (aca)fanka, miłośniczka pokręconych fabuł Moffata, kosmitów, smoków i szynszyli o imionach pożyczonych od towarzyszek Doktora.
  • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

    Usuńcie justowanie ;)

  • Wojciech Kowalski

    Nie będzie nowego sezonu w 2016? Normalnie chce mi się płakać :(
    A nie wierzyłem tym plotkom…

    No i Chris Chibnall… Na ogół nie jestem zbyt krytyczny wobec producentów Doctora Who, ale jego odcinki jakoś mi się nie wybijały szczerze mówiąc. Pierwsze dwa sezony Torchwood też mnie jakoś nie powaliły na kolana.
    Mam nadzieję, że jednak pozytywnie mnie zaskoczy.

    • Volens

      Akurat pierwsze dwa sezony Torchwood są moimi ulubionymi sezonami. Mam nadzieje że Chris da rade unieść ten ciężar

      • Wojciech Kowalski

        Było lepsze dla Ciebie od Children of Earth? 3 sezon był klimatyczny, trzymający w napięciu, był tam Capaldi, a Torchwood, mimo, że z jeszcze pomniejszonym składem, wydawało się bardziej kompetentne niż w poprzednich dwóch sezonach.

        Chociaż przyznaję, że wątki z przeszłości w przyszłości Jacka były dla mnie interesujące w 2 pierwszych seriach. Choć było ich mało.

  • M.

    O NIE! Nienienie…. jako wierny fan Moffata jestem zalamany :,c

  • necrohronos

    Cóż, zobaczymy jak mu pójdzie. Moffat trochę już się powtarza z swoimi pętlami czasu, próbą zabicia Clary przez cały sezon itp.
    Martwi mnie brak Doctora w 2016 roku i wydaje mi się, że wytłumaczenie BBC to żadne wytłumaczenie. Serial był w latach kiedy olimpiada była w Londynie, kiedy był ślub księcia Williama i księżnej Katarzyny, kiedy był jubileusz królowej, a teraz nie mogą dać nawet kilku odcinków specjalnych jak po 4 serii?

    • Spodziewam się, że podstawowym powodem przesunięcia jest fakt, że Moffat musi w tym roku ogarnąć też czwarty sezon Sherlocka, a czas nie jest z gumy.

      No a poza tym zamiast Doktora będzie Class chyba w tym roku?

      • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

        Serialowa jako powód podaje:

        Moffat mówi, że ma problem z wyrobieniem się ze wszystkim, w związku z czym 10. sezon prawdopodobnie zadebiutuje dopiero w 2017 roku.

        http://www.serialowa.pl/116831/8-rzeczy-gillian-anderson-rowna-placa-z-archiwum-x-sezon-10/

        • To chyba jednak lekka nadinterpretacja, bo nie mówił o tym? Choć to prawdopodobne, bo z jednej strony Sherlock, a z drugiej Capaldi, którego tempo wyraźnie męczyło. Taka przerwa to niezły kompromis.

        • Wojciech Kowalski

          Oficjalny powód jaki podaje BBC to jednak te nieszczęsne wydarzenia sportowe.

  • Wojciech Kowalski

    Co najgorsze, takie przeciąganie emisji sezonu potencjalnie zmniejsza liczbę sezonów w których występowałby Capaldi. Mam nadzieję, że Moffat nie pociągnie za sobą Capaldiego. To, że raz było tak z RTD i Tennantem nie znaczy, że tak być musi zawsze.

  • No i super. Nie powiem, że nie wyczekiwałem na tę wiadomość, ale jednak fajnie, że to dopiero teraz, a nie np. po serii siódmej – ostatni sezon sugeruje, że Moffat ma duże szanse zakończyć swoje urzędowanie na wysokiej nucie i to mnie bardzo cieszy.

    Co do Chibnalla to trochę meh, ale rozumiem, że Peter Harness czy Sarah Dollard jeszcze nie mają aż tyle doświadczenia. No i przynajmniej nie jest to Toby Whithouse.

    • Liczyłam na Whithouse’a. :) Ale Chibnall też spoko. Mam ten problem, że z pięciu jego odcinków podobał mi się tylko jeden, ale Broadchurch mu wyszło, więc niech będzie…

      • A który Ci się podobał, tak z ciekawości? :)

        • The Power of Three jest przeurocze. ^^

  • Wojciech Kowalski

    Oj tak, z komentarzem o wiecznie niezadowolonych malkontentach, hejterach i nienawistnikach jak najbardziej się zgadzam :)

  • Nie było o tym mowy…

  • Pingback: Peter Capaldi o nowym towarzyszu i głównym scenarzyście - Gallifrey.pl()

  • Maciej Natanael Gniadek

    Odcinki tego Chrisa były dość nie równe, udał mu się jedynie „The Power od Three”, zaś Torchwood to porażka… dopiero trzeci sezon miał w sobie coś, a gdy naprawdę zaczeło się dziać w czwartym zdjeli z produkcji. Czuję że to nie tyle pożegnanie z Moffatem co z Doctorem Who :( i to piszę ja – ujadacz Moffata!

  • Pingback: Czego możemy się spodziewać po Chrisie Chibnallu? - Gallifrey.pl - wszystko o serialu Doctor Who()