Jodie Whittaker sama nagrała sceny kaskaderskie w pierwszym odcinku

Praca na planie serialu tak pełnego bieganiny jak Doctor Who to wielki fizyczny wysiłek. Niektórzy aktorzy korzystają z pomocy dublerów – osób lepiej wyszkolonych do wszelkiej ekwilibrystyki, którym niestraszne są pomysły reżyserów. Jodie Whittaker jednak do nich nie należy.

Podczas panelu po pokazie prasowym premierowego odcinka 11 serii, The Woman Who Fell to Earth, aktorka ujawniła, że samodzielnie zagrała w wielu scenach kaskaderskich z udziałem Doktor:

W pierwszym odcinku jestem tylko ja i jestem z tego bardzo dumna. Mieliśmy wspaniałego koordynatora kaskaderów, a moja dublerka, Belinda, jest niesamowita. Podczas pracy nad tą serią było kilka momentów, kiedy uznano, że nie powinnam czegoś zagrać i potrzebna była profesjonalistka, ale na początku wystarczył ktoś, kto był wystarczająco głupi, by to zrobić.

Zobaczycie naprawdę dużo… To było w pierwszym tygodniu pracy, jakoś o czwartej rano, próbowałam pokazać całej ekipie, jaka jestem fajna i stwierdziłam: „Tak, zrobię to, zrobię to!”. I było naprawdę świetnie. Jedną z niesamowitych rzeczy w Doctor Who jest to, że wszystko rozchodzi się o wiarę w siebie. Nie masz żadnych cudownych, nieziemskich umiejętności. Masz takie ciało jak każdy inny i pewnych rzeczy nie jesteś w stanie zrobić. Wiara sprawiająca, że podejmujesz wyzwanie i skaczesz, była euforyczna.

Do czasu premiery 11 serii nie poznamy szczegółów scen akcji, ale jasne jest, że Doktor jest odważną bohaterką, a Jodie Whittaker nieustraszoną aktorką, która potrafi zrobić bardzo wiele dla serialu.

Czekacie na sceny kaskaderskie? A może wystarczy wam, jeśli Doktor po prostu… biega?

Źródło: CultBox

Daj na ciastko!


Kocha rowery, fantasy, komiksy Gaimana, steampunk, River, Dwunastego i Daleków. Na co dzień robi za jaszczurczą żonę, choć bywa dzielna jak Jenny. Pisze ku chwale sontarańskiego imperium. Opuśćcie budkę i poddajcie się!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who