TARDIS, czyli wszystkie niebieskie budki Doktora

Ona. Niebieska budka szalonego Doktora. Jego żona, jego trzecie serce, jedyna miłość jego życia, co do istnienia której nie ma wątpliwości żaden fan. Time And Relative Dismensions In Space, w skrócie TARDIS. Może zaskoczyć nowych widzów, gdy nagle zmienia swój wygląd – tak z zewnątrz jak i wewnątrz, jednak nie jest to nic niezwykłego. Jak dowiadujemy się w odcinku „The Doctors Wife” TARDIS ma zarchiwizowanych 30 pokoi kontrolnych, choć Doktor przyznaje, że dotychczas zmieniał je tylko około 12 razy.

TARDIS Doktora to TARDIS Model I (czy, może nawet dokładniej: Typ 40) – starszy niż TARDIS innych Władców Czasu pojawiające się w klasycznych seriach. Ta archaiczność tłumaczy dość szybkie zablokowanie się w niej obwodu kameleona pozwalającego wtapiać się statkom Władców Czasu w czas i przestrzeń, w której akurat się zatrzymali*. Niebieska budka policyjna to kształt niewyróżniający się zbytnio w Wielkiej Brytanii drugiej połowy dwudziestego wieku, ale wszędzie indziej jest już bardzo charakterystyczny. Co jednak ze wspominanymi przeze mnie wcześniej zmianami? Dlaczego są one możliwe pomimo zablokowanego obwodu kameleona? Cóż, zmiany zewnętrzne są niewielkie i opierają się na fakcie, iż przez kilkadziesiąt lat swojego funkcjonowania faktyczne niebieskie budki policyjne także ulegały pewnym zmianom. Z kolei wnętrza TARDIS nie obejmuje rzeczony obwód, a więc może się ono zmieniać do woli, za każdym razem pozostawiając jednak najistotniejsze elementy swojej architektury.

Poniżej prezentujemy krótki przewodnik po kolejnych wcieleniach najbardziej rozpoznawalnego statku kosmicznego, który wyrósł na Gallifrey.

Zmiany zewnętrzne

Zmiany zewnętrzne zachodzące w TARDIS, w porównaniu do wewnętrznych były stosunkowo subtelne. Z czasem zmieniał się odcień niebieskiego na jaki pomalowana była budka, a także jej rozmiar, czy rodzaj ochronnej siatki lampy na jej szczycie. Drugi Doktor (z różnym skutkiem) próbował czasem wchodzić do TARDIS nietypowymi przejściami. W tym przez górny panel z lampą i przez tylne panele. To chyba największe modyfikacje, jeśli można je tak nazwać. Jeśli chodzi o zmiany bardziej permanentne zacznę od zamka, który czasem pojawiał się w lewych drzwiach, choć zazwyczaj umieszczony jest w drzwiach prawych. Lewe drzwi były też czasem tymi, którymi wchodziło się i wychodziło, podczas gdy prawe zostawały zamknięte. Czasem otwierane były obydwa skrzydła. Także okna TARDIS – przynajmniej za czasów pierwszej regeneracji – były otwierane. Za czasów Drugiego Doktora zmieniało się i skrzydło, na którym umieszczony jest telefon budki. Modyfikacjom ulegały też słowa na tabliczce drzwiczek telefonu (takim jak – najbardziej rozpoznawalne dla widzów nowych serii – widniejące w miejscu oryginalnego tekstu powtarzające się słowa „BAD WOLF”). Czwarty Doktor z kolei zainstalował w tych drzwiczkach uchwyt, a po regeneracji Dziesiątego Doktora tabliczka stała się podświetlana. Gdzieś pomiędzy ostatnią serią Siódmego Doktora, a jego regeneracją zdążył on zainstalować rączkę przy prawych drzwiach. Rączka ta pozostała na drzwiach TARDIS aż do czasu Jedenastej Regeneracji. Za to Pierwszy i Jedenasty Doktor na drzwiach TARDIS mieli logo „St John Ambulance”, jakkolwiek nie był to dokładnie ten sam znaczek u obu inkarnacji.

call_me_sexy_by_paulhanley-d3kq3ki

Pewnym zmianom ulegał też klucz do drzwi TARDIS. Zwykle miała ona popularny na Ziemi zamek Yale, jednak czasem był on bardziej ornamentowy z gallifrayańskim motywem. Klucz bywał zmodyfikowany, tak by śledzić i wykrywać TARDIS, co pozwalało Doktorowi ją odnaleźć jeśli znajdowała się w okresie do stu lat od jego aktualnej lokalizacji. Gdy tylko tak zmieniony klucz znajdował się blisko budki zaczynał świecić, albo robił się gorący.

Dziesiąty Doktor dla żartu zainstalował system, pozwalający mu zamknąć TARDIS zdalnie, tak jak samochód. Jak się okazało w czwartym sezonie nowych serii mógł też otwierać ją pstryknięciem palcami, jakkolwiek nie korzystał z tej możliwości zbyt często. Dopiero Jedenasta Regeneracja uczyniła z niej swój zwyczaj.

doctorr_who_prop_tardis_keys_by_hordriss-d46exm2

Pokój kontrolny (wnętrze TARDIS)

Najważniejszym pomieszczeniem TARDIS jest tzw. „console room” (lub „control room”) i to w nim widzowie serialu zwykle mogą zobaczyć zmiany wnętrza statku Doktora. W klasycznych seriach (nie licząc filmu) takie generalne metamorfozy miały miejsce dwa razy.

Pierwszy, który został pokazany w serialu prosty, biały z wielkim komputerem na „tylnej” ścianie, i okrągłymi stemplami na pozostałych, istniał aż do czasów Trzeciej Regeneracji, kiedy to Doktor wprowadził spore zmiany w pokoju kontrolnym, poczynając od usunięcia konsoli, w celu przekroczenia ograniczeń jakim poddani są Władcy Czasu w swoich podróżach. Pominę jednak zmiany techniczne mające na celu przekroczenie tychże obostrzeń.

Istotną z punktu widza modyfikacją w pokoju kontrolnym wprowadzoną przez Trzeciego Doktora była zmiana ścian na coś co wyglądało jak plastikowe meble umieszczone w obszarze okrągłych stempli. W miejscu jednego z nich pojawił się też skaner. W późniejszym okresie jednak, Trzeci Doktor zdecydował się na bardziej tradycyjny wygląd.

Z kolei Piąty Doktor został zmuszony do przebudowania „console room” po zniszczeniu go przez broń Cybermanów. Pomieszczenie stało się ciemniejsze zanim zostały dokonane naprawy. Po nich zaś TARDIS stała się bardziej wygładzona i nowoczesna. Monitor przypominał teraz oko. W niepamięć odeszła biel, zastąpiona metaliczną szarością, nadal jednak wnętrze było dość jasne.

tardis_five_doctors

TARDIS w Filmie, należąca do Siódmego, a później Ósmego Doktora była z kolei bardzo wyraźnie steampunkowa nawiązując do wiktoriańskich wnętrz, co stanowiło ciekawe posunięcie ze strony wizualnej i ładnie zgrywało się ze strojem nowej Regeneracji, również utrzymanym w koncepcji steampunku.

Pokój kontrolny większy niż kiedykolwiek wcześniej i potem (sama konsola stanowiła tu tylko jedną z części wyposażenia) stał się również dużo ciemniejszy. Wypełniony wszelkiego rodzaju bibelotami, w tym mnóstwem zegarów sprawiał wrażenie wiktoriańskiego salonu, czy bawialni. Jednak betonowa podłoga nadała całości ciężkości, wręcz (metaforycznie) wrastając statek w ziemię. To wrażenie jest tym silniejsze, że poza początkowymi scenami TARDIS w tym filmie nie lata.

W nowych seriach, dotychczas – tak jak w klasycznych – widzieliśmy trzy różne wnętrza TARDIS. Pierwsze, które musiało zapewne ulec dość poważnej zmianie po Wojnie Czasu (niepokazanej w serialu), wyglądało dość organicznie, swoimi asymetrycznymi kolumnami przywodząc na myśl drzewa, lub bardzo grube liany. Heksagonalne stemple zastąpiły okrągłe, a do konsoli dodano wiele dźwigni i dziwnych ustrojstw. Pojawił się również monitor, zwykle pokazujący gallifreyańskie znaki. To wnętrze już w pełni wprowadzało TARDIS we współczesność, równocześnie jednak zachowując pewną obskurność. Nadało też statkowi pewnej lekkości, tak że w przeciwieństwie do poprzedniej TARDIS nie sprawiało problemu wyobrażenie sobie jak to wszystko unosi się powietrzu, czy przestrzeni międzygwiezdnej. Tu największą zasługę przypisać należy podniesieniu heksagonalnej konsoli i dodaniu przestrzeni pod okratowaną platformą. Ta TARDIS była też wyraźnie mniej steampunkowa niż jej poprzedniczka, ale i tak Dziewiąty i Dziesiąty Doktor musieli uwielbiać latać tak pięknym statkiem.

DoctorsTARDIS-Ninth

Pierwsza zmiana nastąpiła podczas regeneracji Dziesiątego Doktora w Jedenastego. Płonąca, rozbijająca się TARDIS uznała, że nadszedł najwyższy czas na generalne przemeblowanie. Tym razem znów powróciła do steampunku, jednak już w lżejszym wydaniu. Zostawiając okrągły układ pomieszczenia, oddała więcej miejsca przestrzeni pod konsolą. Mając do niej łatwiejszy niż dotychczas dostęp Doktor spędzał tam mnóstwo czasu siedząc na podwieszonym pod przezroczystym sufitem tak powstałego pomieszczenia siedzisku i wprowadzając kolejne modyfikacje, lub naprawiając TARDIS, gdy ta się zepsuła. Do ekranu przy konsoli (nota bene wyprodukowanego przez Magpie Electricals) doszedł drugi, większy – umiejscowiony na jednej ze ścian, zaś na samej konsoli oprócz dźwigni i przycisków pojawiły się takie elementy jak gramofon, maszyna do pisania, czy działający telefon.

TX: BBC One Saturday 3rd April 2010  Picture shows: TARDIS interior.

Kolejnej modyfikacji doczekaliśmy się już po odejściu Pondów. Tym razem TARDIS, postanowiła nawiązać do klasycznych – sterylnych i dość prostych – wnętrz pokoju kontrolnego, nie rezygnując jednak z lekkości, jaką nadały jej nowe serie. Pozostawiono przestrzeń pod konsolą, jednak usunięto z niej wszelkie kable (te ukryte zostały pod konsolą, poziom niżej jak przekonać się możemy w odcinku „The Journey to the Centre od the TARDIS”). Pokój kontrolny jest też mniejszy niż poprzednio i zawiera o wiele więcej dziwnych przycisków – zwłaszcza na dodatkowych panelach umiejscowionych po zewnętrznej stronie okrągłej platformy, na której wznosi się właściwa konsola. Jednak pomimo jasnego koloru ścian większość świateł pozostaje przygaszona co sprawia wrażenie, iż pokój kontrolny jest ciemniejszy niż w rzeczywistości. Ostatnim wartym wspomnienia elementem są napisy w języku gallifreyańskim, wokół szczytu rotora czasowego, według części fanów będące imionami wszystkich towarzyszy Doktora. Ta ostatnia TARDIS jest zdecydowanie minimalistyczna – mniej oddająca szaleństwo Doktora niż dwie (a może nawet trzy) poprzednie.

Doctor-who-the-snowmen-tardis-new

Pozostaje pytanie, jak będą wyglądały kolejne pokoje kontrolne TARDIS? Dwunasty Doktor zapewne zacznie swoją przygodę z TARDIS obecną, jako że ostatnia zmiana nastąpiła bardzo niedawno, ale zapewne możemy w przyszłości oczekiwać kolejnych jej modyfikacji. Naturalna więc jest ciekawość (i pewna obawa) jakie zmiany na tym polu jeszcze nastąpią.

* Jakkolwiek według Doktora, tak naprawdę obwód ten działa doskonale, tylko po prostu za każdym razem uznaje kształt policyjnej budki telefonicznej z 1963 roku, za idealnie wtapiający się w tło. Jak mówi: „Ona jest zakamuflowana. Ukrywa się jako policyjna budka telefoniczna z 1963 roku. Za każdym razem, gdy TARDIS materializuje się w nowej lokacji w pierwszych nanosekundach po lądowaniu analizuje swoje otoczenie, przelicza dwunastowymiarową mapę danych dotyczącą wszystkiego w promieniu tysiąca mil a potem decyduje jaki zewnętrzny kształt najlepiej wpasuje się w otoczenie… a potem ukrywa siebie jako policyjną budkę telefoniczną z 1963 roku”. („It’s camouflaged. It’s disguised as a police telephone box from 1963. Every time the TARDIS materialises in a new location, within the first nanosecond of landing, it analyses its surroundings, calculates a twelve-dimensional data map of everything within a thousand-mile radius and then determines which outer shell would blend in best with the environment…. and then it disguises itself as a police telephone box from 1963.”)

Daj na ciastko!


Głównie pustka. Trochę gwiazd. Na co dzień pisze, czyta, ogląda, pisze, słucha muzyki alternatywnej, zajmuje się korektą, słucha Radiohead, pisze oraz pisze. Używa zaimków żeńskich lub liczby mnogiej.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

6 thoughts on “TARDIS, czyli wszystkie niebieskie budki Doktora

  1. Warto odnotować, że jednak Doktorowi [na krótko, ale jednak] udało się naprawić obwód kameleona.
    (I tu MOŻE nastąpić dla kogoś SPOILER)

    Było to za Szóstego, w segmencie [czyli, jak ja lubię nazywać, zbiorze odcinków jednej historii] „Attack of the Cybermen”.

      1. Zatem gorąco zachęcam do zapoznania się z klasycznymi seriami – ile radochy daje wypatrywanie powracających aktorów, bądź nawiązań, jakie znajdzie się w nowych seriach! [pomijając oczywiście radochę z zapoznaniem się ze wcześniejszymi przygodami Doktora :) ]

  2. Jeszcze był drugi pokój kontrolny z którego korzystał czwarty Doctor w 14 sezonie też taki mało techniczny, wyłożony drewnem.

    1. Wiem, wiem, ale celowo pominęłam inne pomieszczenia poza głównym pokojem kontrolnym. Myślę jednak, że za jakiś czas napiszę coś także o tych innych, w tym o drugim pokoju kontrolnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *