Przeczytaj fragmenty scenariusza odcinka rocznicowego z Dziewiątym Doktorem!

Christopher Eccleston powiedział, że z Dziewiątym Doktorem rozstał się ze względu na stresującą sytuację na planie. Aktor wcielał się w rolę tylko przez jedną serię. Wiemy też, że Eccleston miał wystąpić w odcinku rocznicowym na 50-lecie serialu. Pierwsze wersje scenariusza Dnia Doktora („The Day of the Doctor”) zawierały rolę Dziewiątego Doktora, aktor jednak nie przyjął roli, więc wymyślono postać Doktora Wojny, w którą wcielił się John Hurt.

W książce A Second Target for Tommy Steven Moffat opublikował wersję sceny z Ecclestonem, w której poznajemy Moment.

Kiedy nowelizowaliśmy Dzień Doktora („The Day of the Doctor”), przeszukałem swoje stare notatki i znalazłem scenę ze stodoły.

Momentem nie jest tu Rose Tyler, a stodoła ma inne pochodzenie. Jeżeli w ogóle można tak powiedzieć. Mam nadzieję, że wam się spodoba.

W tej wersji scenariusza scena jest podobna do tej, która znalazła się w odcinku. Najistotniejszą różnicą jest tutaj charakter Dziewiątego Doktora. Oto ta scena:

DZIEWIĄTY DOKTOR

Nie siadaj na tym.

OBDARCIUCHA

Czemu?

Podchodzi do niej i łapie ją za rękę.

DZIEWIĄTY DOKTOR

To nie jest krzesło, kochana – to najniebezpieczniejsza broń w całym wszechświecie.

Posłuchaj, tutaj zaraz wydarzy się coś bardzo złego, choć nie jestem pewien co. Nie chcę, żebyś tu była, kiedy to zrobię.

Jak zabrzmiałby Doktor Wojny mówiący „kochana”? W następnych częściach są odniesienia do sławnego pierwszego słowa Dziewiątego, „Uciekaj!” oraz drwiny na temat odstających uszu Doktora.

OBDARCIUCHA

Masz śmieszną twarz.

DZIEWIĄTY DOKTOR

Powinnaś zobaczyć tych innych.

OBDARCIUCHA

Mimo tego mi się podoba.

DZIEWIĄTY DOKTOR

Dzięki, jest nowa. Nie jestem przekonany co do uszu. Teraz musisz stąd uciekać, wybierz jakiś kierunek i biegnij!

Te słowa nawiązują do nowego ciała Doktora. Jest tuż po regeneracji, w przeciwieństwie do Doktora Wojny, który w wojnie walczył i zdecydował na ostateczne rozwiązanie.

OBDARCIUCHA

Brzmisz inteligentnie.

DZIEWIĄTY DOKTOR

Nie wystarczająco inteligentnie, żeby wiedzieć, jak to się obsługuje, więc mogłabyś być cicho?

Ten kawałek scenariusza ciekawie pokazuje, jak mógłby wyglądać ten odcinek, gdyby pojawił się w nim Dziewiąty Doktor. Jeżeli interesuje was dalsza część sceny, dostępna jest w TEJ książce, która jest kontynuacją książki A Target for Tommy. Pomysł na książkę jest luźno zainspirowany nowelizacjami odcinków Doctor Who. Poza scenariuszem w książce są również krótkie historie napisane przez kilkunastu twórców, m.in. Jaya Ealesa, Eddiego Robsona i Kate Orman.

Jeżeli chcecie zamówić tę książkę, to róbcie to jak najszybciej (chyba że macie TARDIS lub manipulator wiru), dostępnych jest tylko kilka kopii. Nie ma żadnych informacji o opcji wysyłki do Polski.

Źródło: RadioTimes

Daj na ciastko!


Geek-Teen który kocha wszystkie brytyjskie produkcje. Wielki fan SuperWhoLock, oraz zawodowy pijacz kawy i herbaty.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who