Steven Moffat o zmianach w serialach telewizyjnych

Zapraszamy na drugą część wywiadu z byłem producentem wykonawczym Stevenem Moffatem. Pierwszą cześć znajdziecie tutaj.

Za każdym razem, kiedy idę na panel dyskusyjny o Doctor Who, prawie przestaję zadawać pytania, ponieważ chcę, aby zadawały je dzieci.

Tak!

Dzieci zadają najlepsze pytania. Dziennikarze? Okropne. Dzieci? Genialne. Pamiętam, jak na pokazie Do końca wszechświata („The End of Time”) dziecko podniosło rękę, gdy na ekranie pojawiły się dziesiątki Johnów Simmów i zapytało Russella T Daviesa, czy teraz mamy pięć trylionów Władców Czasu, chociaż na ekranie była ich dwójka. Russell nie spodziewał się takiego pytania! Czy masz ulubione pytanie, które zadano tobie?

Dzieci są niesamowicie zaangażowane w historie. Zadają świetne pytania i są wdzięczne, gdy się im odpowie! Na przykład – jak Rory w Otwarciu Pandoriki („The Pandorica Opens”) wbija miecz w Cybermana? Jak mógł być taki silny? Czy to nie dobre pytanie?

To świetne pytanie.

Ale Rory nie był wtedy człowiekiem! Był Autonem!

Jesteś dumny z tego pytania!

Pamiętam je! Pamiętam, jak odpowiedziałem: „Czy Rory był wtedy człowiekiem?”. Dzieciak odpowiedział wtedy szybko: „By0ł Autonem”, a ja na to: „Zgadza się!”. To było zabawne.

Czy ty także przepuszczasz sam siebie przez takie przesłuchanie?

Tak! Martwię się o różne rzeczy. Martwię się o dzieci! Czasem odpowiedź musi brzmieć: „ponieważ to zabawne”. Zazwyczaj jednak potrafię odpowiedzieć na pytania, które mi zadają! Przez natrętną pracę mojego mózgu mam zazwyczaj jakąś odpowiedź.

Pamiętam seans Jedenastej godziny („The Eleventh Hour”) na wielkim ekranie, kiedy odcinek został oficjalnie wyświetlony. Uderzyło mnie to, że podczas siedmiu lat twojej kadencji w serialu format i wymagania telewizji zmieniły się bardziej niż podczas poprzednich siedmiu, które pamiętam.

Oczywiście, a to dopiero początek. Nazwij to okresem dziesięcioletnim i dodaj następne trzy lata. Kto wie, na co będziemy patrzeć? Nie mam pojęcia, to będzie całkiem inne. Dlatego kwestia pytań o oglądalność odcinka po jednym dniu sprawia, że mam ochotę krzyczeć!

Nie martw się, nie spytam o to! Chcę pogadać na temat fizycznego formatu. Colm McCarthy z reżyserowania Dzwonów świętego Jana („The Bells of St John”) przeszedł do zrobienia filmu The Girl With All The Gifts, co świadczy o poziomie ludzi stojących za kamerą. Jak wybierasz, które z trendów w telewizji należy naśladować? A przy których mówisz: „Jesteśmy Doctor Who, nie naśladujemy ich, robimy tamto”.

Nie wiem. Ja odchodzę, a Chris Chibnall nadchodzi, by zająć się nową erą telewizji, która będzie całkiem inna.

Przypuszczam, że zwróciłbym uwagę na to, jakie stały się seriale telewizyjne. Seriale takie jak Line of Duty czy Broadchurch, a także inne, nie ustępują w sprawie tego, czy widziałeś poprzedni odcinek, czy też nie. Stranger Things – nie pójdą ci na rękę, jeśli nie znasz fabuły. To czasami jest dla mnie krzywdzące, nie rozumiałem ani jednego słowa z pierwszego odcinka Stranger Things 2!

Zapytaj dziecko!

Tak! Ale jak to się przekłada na Doctor Who? Mamy niesamowitą historię tygodnia, a wątek przewodni byłby oszukiwaniem? Wątek, który się pojawia i pojawia, i pojawia, a dopiero potem widzimy jego efekty. To interesujące wyzwanie na przyszłość. Nie znam na nie odpowiedzi, ale nie muszę jej znać! Chris musi to rozgryźć!

Ubiegałeś się jednak o dramatycznych reżyserów. Bez obrazy dla tych, którzy byli wcześniej. Wybrałeś ludzi, którzy patrzą na ekran panoramicznie, wolą, by obiekt nie był w jego centrum przez większość czasu, a tempo drastycznie się zmieniało. Jak świadoma jest to zmiana?

Spójrz, jak telewizja ryczała nam do uszu przez cały czas. Doctor Who powraca na ekrany w 2005 roku i nie ma w telewizji niczego do niego podobnego. Jednakże to nie proste, a właściwie to naprawdę ciężkie, gdy nie ma się takiego zestawu umiejętności, by zrobić ten serial. Odchodzi się od rzeczy, by już nigdy ponownie ich nie zrobić. Rose Tyler wisząca na balonie nad Londynem już nigdy się nie powtórzy. Wtedy wyglądało to niesamowicie.

I to znowu wyzwanie dla przyszłości: Doctor Who kontra pierwsze serie Gry o tron. Oczywiście mają większy budżet, a my mniejszy, ale wyglądamy całkiem dobrze. Później ich budżet jest nieograniczony. A my na czym stoimy? To przerażające.

Musisz być bardziej wizualnie literacki, musisz być lepszy wizualnie. Nie ma już czegoś takiego jak zwykłe ujęcie z telewizji. Jak wygląda teraz ujęcie z telewizji?

Nawet w sitcomach już tego nie ma.

Tak, kręci się pięknie. Sitcomy są bardzo dobrze robione. Teraz tylko opery mydlane wyglądają „jak z telewizji”, a nawet one, gdy zdecydują się pójść dalej, będą mogły to zrobić. Powodem, dla którego nie można czegoś zrobić „jak w telewizji” jest to, że już czegoś takiego nie ma. Najlepsze ze scen akcji w Grze o tron wyglądają lepiej niż w niektórych filmach. Oni przekroczyli granicę między telewizją a kinem.

Co może zrobić Doctor Who, by nie tylko z nimi konkurować, ale postarać się znajdować nowe drogi? To naprawdę trudne, bo nie mamy tyle pieniędzy, co inni! Sztuczki, po jakie sięgamy, to nowe wizualne rozwiązania, których nikt wcześniej nie wymyślił. Nie możemy zrobić walki psów w kosmosie, bo to już było. Jeśli zrobimy miasto w ogniu, widzowie stwierdzą, że inni zrobili to już lepiej.

Gdy kręciliśmy Powrót Doktora Mysterio („The Return of Doctor Mysterio”), rozważaliśmy sprawienie, by wyglądał jak filmy z Christopherem Reeve’em, ale uznaliśmy, że nie możemy konkurować. Musieliśmy znaleźć nowe efekty, coś, czego nikt wcześniej nie widział. Farma na statku kosmicznym! To czadowe. Dawniej taka była Rose Tyler w koszulce Union Jack podczas bombardowania Londynu. Nikt wcześniej nie próbował czegoś takiego zrobić, więc nie grozi nam porównywanie.

Jak myślicie, dokąd zmierza telewizja? Jak będą wyglądały programy w przyszłości? Myślicie, że Doctor Who może się do nich dostosować i zmienić? A może wyznaczy nowy kierunek rozwoju?

Źródło: Den of Geek

Daj na ciastko!


Uwielbia herbatę i Donnę. Dużo czyta, pisze, gra, ogląda seriale i filmy. Kocha Marvela. Jest studentem i ma tysiąc pomysłów na minutę.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who