Steven Moffat tak nie może się doczekać, by zobaczyć, jak Trzynasta wyrusza w kosmos, że analizował upublicznione informacje niczym najbardziej fanatyczni z fanów – chociaż z nieco lepszymi kontaktami niż przeciętny whovianin.

W najnowszym numerze Doctor Who Magazine znalazła się niezwykle entuzjastyczna wypowiedź scenarzysty na temat Trzynastki.

Jodie Whittaker – cóż za wspaniały, ekscytujący, zupełnie nowy wybór. Tak jak wy wszyscy, ślęczałem nad każdym zdjęciem, analizowałem każdy występ, wtapiałem ją do swojego mózgu. Widzę jej twarz, gdy zamykam oczy. I wydaje mi się, jakby była Doktor już dwadzieścia lat! Pamiętacie ten krótki filmik z ogłoszeniem? Napełnia mnie nostalgią.

Pamiętamy…

Tak czy inaczej, jako stary członek doktorowej rodziny (a także jako osoba zajmująca się odcinkiem, w którym zadebiutuje Whittaker), Moffat miał też więcej wglądu do materiałów niż my – włączając w to możliwość zobaczenia nowo nakręconych scen wprowadzających Trzynastą Doktor.

Jednak scenarzysta zdecydował, że wpływanie na erę Chrisa Chibnalla jako showrunnera byłoby niespecjalnie w porządku.

Jej występ jako Doktor jest już gotowy do wyświetlenia. I wiecie co. Wysłali mi nieobrobione jeszcze sceny. Nowa Doktor w akcji po raz pierwszy. Och, ta pokusa!

Ale przygotowywałem się na to. Nie moja Doktor, nie mój serial, już nie. To sprawa wyłącznie Chrisa. To czas na profesjonalne, pełne szacunku do kolegów podejście do sprawy, a nie na oślinionego fanatyka. Nigdy, przez wszystkie te lata, moja samodyscyplina nie była tak testowana.

Potwierdziwszy już swoją moralną wyższość, Moffat dodał:
Swoją drogą, była świetna.
Cóż, dobrze jest to słyszeć – a mówiąc szczerze, kto z nas w takiej sytuacji nie skorzystałby z okazji?
Źródło: RadioTimes

Studentka filologii fińskiej, miłośniczka języków, przecinków i kotów, u której nadmiary wolnego czasu się nie istnieją – w przeciwieństwie do seriali, książek i muzyki popijanych hektolitrami herbaty. Wielbi na kolanach Witkacego. Kiedy już podnosi się z podłogi, zdarza jej się prowadzić też swój blog. Kocha wszystkich Doktorów, ale w przepaść najchętniej rzuciłaby się za duetem Dziesiątego z Donną, względnie za duetem Dziesiątego z Dziesiątym.