Steven Moffat: Doctor Who i co dalej

Producent wykonawczy Doctora Who, Steffen Moffat, szykuje się do oddania kluczy do TARDIS po „przytłaczającej”, ale „niesamowitej” podróży. Ale najpierw ma w zanadrzu kilka niezwykłych niespodzianek dla fanów serialu.

Moffat znany jest ze swoich pogmatwanych fabuł ze skomplikowanymi zwrotami akcji, a teraz przygotowuje się do regeneracji w Chrisa Chibnalla. W wywiadzie dla podcastu The Doctor Is In powiedział, że w ciągu sześciu serii Doctora Who osiągnął wszystko, czego chciał. Poniżej tłumaczenie najciekawszych fragmentów tej rozmowy.

Pracowałem nad tym serialem tak długo, że zrobiłem wszystko, o czym tylko mogłem pomyśleć, prawdopodobnie ze dwa razy.

Zdradził też, że BBC praktycznie dała mu wolną rękę, i nigdy nie powiedziano nie żadnemu z jego pomysłów, ani nie zaglądano mu przez ramię – mimo że zawsze sam do tego zapraszał. Jak zażartował:

Pozwalają ci działać samodzielnie, egzekucja czeka cię, jak coś nie wyjdzie. Na szczęście, mnie to jeszcze nie spotkało.

W dzieciństwie, najważniejszą inspiracją dla Moffata, podobnie jak dla większości współpracujących z nim osób był, jak łatwo zgadnąć, Doctor Who.

Nawet jeśli zbyt się bałem, żeby oglądać serial, fascynował mnie. To serial, który obejmuje wszystkie gatunki, więc jest jak sklep wielobranżowy z gatunkami filmowymi.

Wśród innych znaczących inspiracji wymienił Star Treka i Gwiezdne Wojny, Narnię, Hobbita i Zaczarowany ogród Tomka, [brytyjska powieść dla dzieci autorstwa Phillipy Pearce, zawierająca motyw podróży w czasie], z którego jak sam przyznaje „zrzynał” przez wiele lat.

Ale to magiczny aspekt ulubionych książek i seriali telewizyjnych fascynował Moffata, a nie ich oblicze science-fiction.

Wiem, że to zdenerwuje niektórych ludzi. Ale Doctor Who był taki od zawsze, bardziej magiczny niż naukowy – w końcu to opowieść o czarodzieju i jego magicznej latającej skrzyni, która wygląda jak budka telefoniczna. Ma taką właśnie atmosferę, dzięki czemu, jak sądzę, zachwyca dzieci.

Jest też aspekt postaci Doktora, który stale bada w swoim umyśle.

Zawsze interesowała mnie kwestia, że z tego, co wiemy, Doktor jest po prostu niezdarnym, chcącym zwrócić na siebie uwagę, uzależnionym od adrenaliny kosmitą, ale musi wydawać się wszystkim budzącym szacunek bogiem, który potrafi wszystko naprawić. Czy są miejsca, gdzie oddaje mu się cześć, czy jego reputacja jest kompletnym zaprzeczeniem niezdarnego poszukiwacza wrażeń, jakiego go znamy? Nadal jest to dla mnie interesujące. Wcale nie utrzymuje porządku we wszechświecie, chyba że domyślnie, ale ludzie tak go postrzegają, co jest zrozumiałe, i czasami dodaje znaczenia temu wizerunkowi, a on wcale taki nie jest. Zawsze mnie to ciekawiło.

Ale ile lat ma Doktor? 900 czy 2000?

Przez wszystkie te podróże w czasie w maszynie czasu, nie ma mowy, aby wiedział, ile ma lat. Nie można brać na poważnie niczego, co powie Doktor. Nie jest w jego stylu mówić prawdę o czymkolwiek, jest nieustannie rozpraszany. Jeśli nie podał ci swojego imienia, dlaczego właściwie miałby ci podać swój wiek? Zresztą, jak w ogóle mógłby go znać? Uważam, że wymyśla wiek, który brzmi super.

Moffat powiedział, że zakończy swoje urzędowanie na wysokim C, z „prawdziwymi niezwykłościami”, jakie pojawią się w jego ostatniej serii. W miarę jak zbliża się zanotowany w kalendarzu ostatni dzień zdjęć, człowiek, który jest, jak sam mówi episko obciążony pracą, i który nie miał wolnego weekendu od 2009 roku, po zakończeniu zdjęć pojedzie na wakacje. Jego  żona musiała wcześniej rezerwować oddzielny pokój w hotelu, aby mógł spokojnie pracować podczas rodzinnych wyjazdów.

Podchodzi pragmatycznie do tego, co nastąpi po wakacjach.

Nie brakuje mi ofert i nie brakuje mi pomysłów.

Przyznał, że przekazanie serialu nowemu producentowi wykonawczemu, scenarzyście Broadchurch Chibnallowi, nie obyło się bez emocji.

Jestem pewien, że będzie mi bardzo smutno. Szczególnie, gdy nowa wersja serialu, ta Chrisa zostanie wyemitowana; cyrk przyjedzie do miasta, ale już beze mnie. Z pewnością będą chwile, kiedy zapytam sam siebie, co ja narobiłem? Ale pomijając tę kwestię, dobrze jest mieć ekscytującą przeszłość, do której można wracać wspomnieniami, a teraz jest czas zabrać się za nowe rzeczy.

Moffat chciałby, aby Chibnall świetnie się bawił, realizując Doctora Who, i był szczęśliwy, że dał się przekonać do podjęcia „najtrudniejszej pracy na świecie”.

Dopiero zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, jak to wszystko wygląda. Będzie się świetnie bawił i wykona wspaniałą robotę. To przytłaczające, ale i niesamowite. To naprawdę niesamowite.

Źródło: ABC

PATRONITE



Hobbitka mieszkałaby sobie spokojnie w Shire, popołudniami słuchając opowieści Bilba Bagginsa, gdyby pewnego dnia w jej ogrodzie nie wylądowała tajemnicza niebieska budka...

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who

4 thoughts on “Steven Moffat: Doctor Who i co dalej

  1. Mam pytanie dotyczące wieku Doktora właśnie. W finale 9 serii był uwięziony w zamku przez 4,5 miliarda lat. Czy w takim razie ma on tyle lat? Wiemy, że tworzył tam sobie nowe ciała, więc jego ostatnie ciało, to które uciekło miało mniej więcej z tydzień. Tak sądzę. To czy ma on te 2000 lat, czy 4500000000?

    1. Najłatwiej wytłumaczyć to tak, że to miejsce tak jakby ma tak ogromnie dużo lat, a Doktor się cały czas „resetował”.

    2. Za każdym razem kiedy robił „restart” mijało kilka dni, więc każda wersja po prostu siedziała w zamku przez kilka dni i tyle. Nie miało to na niego jakiegoś wielkiego wpływu, bo on sam fizycznie tego nie odczuwał. To tak jak z postępem w grze, jeśli resetujesz grę, to twoje postacie wracają do miejsca ostatniego zapisu :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *