Ekipa Doctora Who pojawiła się w Kanadzie, by opowiedzieć o 10 serii.

Peter Capaldi, Pearl Mackie, Steven Moffat i Brian Minchin wystąpili w kanadyjskim programie Innerspace i opowiedzieli o tym, co czeka naszych bohaterów w 10 serii Doctora Who.

Poniżej znajdziecie cały filmik:

Opracowaliśmy dla was skrót najważniejszych informacji podsumowujący tę rozmowę.

Informacje ogólne:

  • Pojawienie się Bill w serialu przynosi nowe odczucia, nową energię, dramatyzm i zabawę.  To wszystko powoduje, że Doktor reaguje inaczej. Bill jest inna.
  • Twórcy, wprowadzając nowy śrubokręt, chcieli, żeby Peter miał coś swojego.
  • Peter Capaldi wziął ze sobą nowy soniczny śrubokręt. Świeci on na kilka kolorów, m.in. zielony i różowy. Posiada tryb dyskotekowy.
  • Pearl Mackie otrzymała niespodziankę. Specjalny filmik nagrała dla niej dawna nauczycielka.
  • Zapowiedziano także Class, którego premiera w Stanach Zjednoczonych odbędzie się dopiero na wiosnę.
  • Kiedy Russell T Davies odchodził z roli producenta wykonawczego, Steven Moffat miał dostęp do wszystkich scenariuszy. Nie chciał jednak czytać odcinka Północ („Midnight”), bo podobno był tak świetny, że wolał go obejrzeć.
  • Możemy oczekiwać zarówno nowych, jak i starych potworów.
  • Opowiedziano także o tegorocznym odcinku świątecznym.

Peter Capaldi:

– Uważa, że fani wracają do serialu, ponieważ tworzy on z nimi osobistą więź. Mimo że na świecie jest mnóstwo ludzi kochających Doctora Who, każdy z nich może uwielbiać go z innego powodu. Sam nie potrafi odpowiedzieć, za co kochają go inni, on dorastał wraz z serialem. Doctor Who zawsze był gdzieś obok.

– Twierdzi, że serial posiada w sobie magiczną jakość. Nie jest tylko serialem science fiction, ma w sobie także coś z baśni.

– Stwierdził, że budka policyjna dla współczesnych ludzi jest pewną tajemnicą. Kiedy on był mały, takie budki znajdowały się na ulicach. Jedna z nich znajdowała się na końcu ulicy, przy której sam mieszkał. Nie było wtedy telefonów komórkowych i wielu wozów policyjnych. Policjant patrolujący teren miał właśnie taką budkę.

– Ma nadzieję, że Doktor zmieni się w nowej serii w taki sposób, że zainteresuje ludzi i zachęci ich do oglądania. Jego postać jest po wielu przejściach. W pewnym sensie ruszył dalej po utracie pamięci o Clarze i otrzymuje niezwykły zastrzyk energii od Bill.

– Nie zamierza żegnać się z Stevenem Moffatem. Dla niego Moffat to świetne towarzystwo, ceni go za mądrość i inteligencję. Uważa go za najbardziej utalentowanego scenarzystę współczesnej telewizji. Ma nadzieję, że w jakiś sposób będą nadal ze sobą współpracować.

– Liczy, że mimo iż Doctor Who trwa już 53 lata, nadal pozostanie zakręconym i cudownym serialem.

Pearl Mackie:

– Twierdzi, że serial jest wyjątkowy, ponieważ posiada zarówno różne elementy science fiction, kosmitów i wspaniałe efekty specjalne, ale także jest w nim wiele serca. Przez większość czasu chodzi o postacie, o to, jak na siebie oddziałują, o sposób, w jaki używają tego, co posiadają, w walce przeciwko kosmitom.

– Uważa, że regeneracja to także coś, co sprawia, że serial ciągle jest świeży.

– Opowiedziała o Bill. Sądzi, że jest dość pobudliwa, bystra, reaguje instynktownie. Posiada wielkie serce i często za nim podąża. To może być czymś dobrym, ale również złym. Uważa, że to coś świetnego, ale również może wpędzić ją w tarapaty. Nie jest tak zahartowana w tym wszystkim, jak mogłaby być.

– Praca z Peterem Capaldim jest dla niej niesamowita. Podczas pierwszego dnia na planie Peter zostawił jej dwie karteczki w przyczepie, a także świeczkę na powitanie. Napisał: Wiem, że to jest dosyć szalone. Jeśli będziesz czuła, że to dla ciebie za dużo, masz tutaj mój numer i zadzwoń. Jeśli czegoś potrzebujesz, jestem tutaj. To było dla niej bardzo miłe i poczuła, że wszystko będzie w porządku.

– Jej agentka skierowała ją na casting do serialu nazwanego Mean Town, który okazał się tak naprawdę castingiem na nową towarzyszkę, był to anagram: Woman Ten (Dziesiątej Kobiety). W filmiku Mackie tłumaczy błędnie, że znaczy on, iż jest dziesiątą towarzyszką Doktora. Tak naprawdę anagram znaczy, że jest towarzyszką z 10 serii.

Steven Moffat:

– O serialu: To historia o bystrym człowieku z kosmosu, z budką telefoniczną, która jest większa w środku niż na zewnątrz. Tylko to wystarczyłoby, aby uznać Doctora Who za najlepszą rzecz, jaka powstała. A dodatkowo może podróżować w dowolne miejsce, w dowolny czas. Akcja może dziać się kiedykolwiek i gdziekolwiek. Porównaj to sobie z innymi serialami.

– Stwierdził, że nie wie, czy pojawienie się Bill w życiu Doktora go zmienia. Może po prostu jest to spojrzenie na Doktora przez inną parę oczu. To jest coś interesującego. Nie negujemy tego, przez co przeszedł, Doktor po prostu rusza dalej. Nie powiemy wam za wiele, ale sposób, w jaki ona znajdzie się w jego życiu, wpłynie na to, w jaki sposób ich relacja się rozwinie. To wszystko przypomni wam, jaką dziwną, szaloną, samotną i przerażającą osobą potrafi być Doktor.

– Z początku sądził, że nie trzeba zmieniać śrubokrętu sonicznego, gdy zmienia się Doktora. Później cały czas patrząc na stary myślał: To jest śrubokręt Matta.

– Zdradził, że starali się uczynić pierwszy odcinek takim, jakie było An Unearthly Child i Rose. Od niego rozpoczynamy tę podróż. To całkowicie normalny pierwszy odcinek serialu. Jeśli zaczniesz oglądać serial od tej historii, to idealny sposób na rozpoczęcie podróży w świat Doctora Who. Taki był cel. Wszystko jest jednak opowiedziane pod innym kątem, to niezwykła relacja i rozwinie się w niezwykły sposób. I zostanie tak, dopóki tego nie obejrzymy.

– Powiedział, że jego odejście z serialu to najdłuższa próba odejścia w historii. Stara się opuścić serial od ponad roku. Ktoś napisał do Doctor Who Magazine, że napisał więcej historii ktokolwiek inny. Nie chce być osobą, która napisze ich najwięcej. Pragnie robić także inne rzeczy.

– Jedna rzecz jest pewna, powie ci to każdy, kto dostał tę pracę. Nie chcesz być ostatnią osobą, która tworzy serial, nie chcesz być tą osobą, która go zniszczy. Chcesz go przekazać, w samą porę, zanim będzie za późno. Chris Chibnall kończy teraz ostatnią serię Broadchurch, pomyślał, że dobrze byłoby przekazać serię w ręce kogoś, o kim zarówno BBC, jak i inni myślą z ekscytacją.

– Uważa, że cudownie będzie usiąść na kanapie i obejrzeć serial, nie będąc wplątanym w jego produkcję.

– Od 2008 roku nie napisał nic innego niż Sherlock i Doctor Who. To było dla niego wspaniałe. Będzie pewnie zły i smutny, że odchodzi. Zażartował, że szczególnie, gdy okaże się, że Chibnall radzi sobie od niego lepiej.

Brian Minchin:

– Lubi Doctora Who za to, że to pomysłowy serial. Można w nim opowiedzieć świetne historie, a Doktor i towarzysze są genialnymi postaciami. Serial stawia im wyzwanie, kiedyś dorastali przy nim, teraz starają się, żeby historie dorównywały tym, które były kiedyś.

– Powiedział, że to, co sprawiło, że Pearl została wybrana na nową towarzyszkę Doktora, to całkowite poczucie, że zmiotła ich swoim wystąpieniem. Rozmawiali długo, jaką osobę chcieliby do tej roli. Pearl po prostu tego dokonała i była przy tym prawdziwa. To zadziałało genialnie, gdy pojawiła się obok Doktora, wiedzieli, że wszystko jest na miejscu.

Źródło: Youtube


Uwielbia herbatę i Donnę. Dużo czyta, pisze, gra, ogląda seriale i filmy. Kocha Marvela. Jest studentem i ma tysiąc pomysłów na minutę.