Gdzie jest haczyk? Ilustracje do książki postały jeszcze przed ogłoszeniem, że Trzynastą Doktor zagra Jodie Whittaker. Czy Davies wiedział wcześniej o jej castingu?

Powiedzmy tylko, że przyjaźnię się z nimi wszystkimi. Z obecnym producentem wykonawczym, Stevenem Moffatem i z nowym szefem, Chrisem Chibnallem. Przyjaźnimy się od lat. Więc wiedziałem, na co się zanosi. W pewnym sensie.

Kiedy więc BBC poprosiło go, by zilustrował tomik poezji napisany przez Jamesa Gossa, Now We Are Six Hundred, postanowił dodać od siebie kilka wskazówek odnośnie przyszłości serialu.

Jest tam wiersz zatytułowany „Contents” [Zawartość], o którym pomyślałem: Narysuję kufer i w środku umieszczę rzeczy, które reprezentują każdego Doktora. Było to ciężkie i zajęło mi dużo czasu, zanim wymyśliłem niektóre z nich. Ale w końcu się udało! Jest tam też torebka, jak z radością zobaczycie.

Davies narysował także ilustrację, na której Dwunasty Doktor patrzy na kobiecy manekin w TARDIS oraz ilustrację z Trzynastą Doktor w akcji – zamaskowaną.

Jest cały wiersz o Doktorze bez imienia… gdzie on był? Ach, tak, „The Death List” [Lista śmierci]. W nim zamaskowany, nieznany, tajny Doktor biega naokoło. Jeśli spojrzycie na kształt tych ubrań na stronie 23, dojrzycie, że nosi damskie szpilki i że są tam ukryte cyfry 1 i 3. To Doktor kobieta tak gania dookoła. Jasne, każdy może włożyć szpilki, ale nie zobaczycie takiego wcięcia w talii u mężczyzny.

Mimo wszystko Davies miał plan, gdyby Trzynasta Doktor nie okazała się być kobietą:

Wiedziałem, że może zdarzyć się wszystko, więc mieliśmy margines czasowy, żeby usunąć te ilustracje przed publikacją. Ale tak naprawdę one były tylko spekulacjami. Nawet gdybyśmy nie dostali Jodie Whittaker, ilustracja z Doktorem Capaldiego patrzącym na kobiecy manekin może reprezentować wszystkie momenty, kiedy ktoś mówi, że mogłaby pojawić się Doktor kobieta. Wciąż ma to sens, nawet jeśli wybraliby Williama Roache’a do roli Doktora. I tak uszłoby mi na sucho.

Opowiadając o ogólniejszych nawiązaniach Davies powiedział:

Kiedy pracujesz nad książką z wierszami do Doctor Who, zdajesz sobie sprawę, że tak właściwie to ona jest dla fanów. Jasne, mam nadzieję, że przeczyta ją każdy, bo jest cudna i wiersze są piękne i myślę, że możesz mieć sześć lat i nieźle się nią bawić. Niemniej to jest niszowy rynek. To nie są zdjęcia Daleków, które przemówią do wielu dzieciaków. To coś bardzo fanowskiego.

Więc czułem, że mogę być tu bardzo fanowski. Niedawno powstała zabawka naprawdę wściekłego Daleka, zrobiona przez komiks Doctor Who Adventures, która jest największym daleckim nieporozumieniem w historii. Pojawiło się wokół niej coś na kształt kultu, tak zła jest ta zabawka. Ludzie w jakimś sensie ją uwielbiają, fani, w bardzo niszowym sensie, ją uwielbiają.

Więc narysowałem tego Daleka w dwóch czy trzech miejscach. Te rzeczy są bardzo specjalistyczne. Ale jest tam i Tom Baker z jego szalikiem i wasi rodzice będą wiedzieć, kto to jest.

Jesteście ciekawi, co to za publikacja? Zapraszamy do lektury recenzji!

Źródło: Radio Times

PATRONITE


Istota żywiąca się absurdem, fantastyką, serialami i muzyką alternatywną. Uwielbia książki w każdej postaci. Korektorzy z zamiłowaniem, choć przecinki czasem odmawiają współpracy.