Pozwól, żeby słuchowiska Big Finish zniszczyły mózg także tobie!

natural-history-of-fearMoje kryterium sięgania po słuchowiska jest raczej losowe: upatrzyłam sobie Ósmego Doktora, bo wydał mi się najciekawszy, a słuchanie głosu Paula McGanna to przyjemność sama w sobie [MYŚLOZBRODNIA], ale poza tym nie trzymam się żadnego porządku ani nawet elementarnego sensu. Dark Eyes wzięłam na (prawie) pierwszy ogień, bo ktoś kiedyś napisał, że od tego absolutnie nie powinno się zaczynać [VIVE LA REVOLUTION!], a potem zaczęłam skakać jak pijany konik szachowy, wybierając słuchowiska głównie po tytułach.

Przyznacie, że The Natural History of Fear brzmi niezwykle intrygująco. Jego opis przeczytałam już po przesłuchaniu, ale gdybym go poznała wcześniej, pewnie tylko utwierdziłby mnie w postanowieniu, że teraz będziemy słuchać właśnie tego:

IT IS A CRIMINAL OFFENCE TO COPY OR ATTEMPT TO COPY ANY PERSONALITY OR MEMORY-RELATED ARTICLE SHOWN OR DISPLAYED IN THIS PUBLIC THEATRE, INCLUDING THIS WARNING. PUNISHMENT OR CONVICTION IS AN UNLIMITED REDUCTION OF AUTHORISED OVERTIME HOURS AND TOTAL PERSONALITY REVISION. YOU ARE NOT PERMITTED TO BRING ANY JUKEBOX OR RECORDING EQUIPMENT INTO THIS PUBLIC THEATRE. THIS WILL BE TREATED AS AN ATTEMPT TO BREACH COPYRIGHT. ANY PERSON DOING SO CAN BE EJECTED AND THE EDITOR MAY CONFISCATE SUCH ARTICLES. WE ASK THE PUBLIC TO BE VIGILANT AGAINST ANY SUCH ACTIVITY AND REPORT ANY MATTERS AROUSING SUSPICION TO THEIR LOCAL CONSCIENCE. THANK YOU.

Public Warning
Faction Against Character Theft

O co chodzi? Nie wiadomo! Nie ma chyba lepszej zachęty.

Bardzo trudno opisać to słuchowisko tak, by nie zepsuć plot twistu znajdującego się na samym końcu – plot twistu, który właściwie jednym zdaniem wywraca wszystko do góry nogami*. Zostajemy wrzuceni do typowej dystopii ([PYTANIE OCENZUROWANO] Doktorze Who, poruszaj ten temat częściej, the_natural_history_of_fear_1_by_johannesviii-d83fcznNew Who, patrzę na ciebie!), do Miasta Światła, którego mieszkańcy nie mają imion i… nie mogą zadawać pytań [PYTANIA SĄ ZABRONIONE]. Porządku pilnuje urzędnik nazywany Sumieniem, a na samej górze stoi lokalny Wielki Brat, czyli Redaktor. Podstawową rozrywką tubylców jest śledzenie fabuł starannie konstruowanych programów rozrywkowych (to już w New Who bywało aż za często). Słyszymy znajome głosy, słyszymy znajomą muzykę (!), ale aż do samego końca nie wiemy, o co tak naprawdę chodzi, co jednak zupełnie nie zmienia faktu, że genialny sposób pisania historii, piętrowe intrygi i ciekawi bohaterowie sprawiają, że zapadamy się w ten świat bez pamięci.

Autorem scenariusza jest Jim Mortimore [ŚCIĄĆ! MU! GŁOWĘ!], postać ciekawa, bo to twórca, który popełnił kilka powieści, to jedno słuchowisko i… całą masę muzyki, bo jest też kompozytorem i dźwiękowcem. Przyznam, że o ile podchodzę do książek z Whoniversum nieufnie, tak tytuły the_natural_history_of_fear_2_by_johannesviii-d83fd0jpopełnione przez Mortimore’a błyskawicznie wskoczyły na samą górę mojej listy. Mam nadzieję, że się nie rozczaruję. Ale w The Natural History of Fear warstwa literacka jest tak dobra, dialogi tak pięknie płyną, słowa tak cudownie budują klaustrofobiczny, zagadkowy klimat historii, że zaryzykuję bez wahania, z nadzieją, że dostanę coś podobnego.

To historia wymagająca pełnego poświęcenia jej uwagi: pogmatwana, nielinearna, z postaciami wymykającymi się naszym wyobrażeniom, pełna fałszywych tropów i subtelnych podpowiedzi. Warto przesłuchać ją nawet kilka razy, by wyłapać wszystkie subtelności, pozwiedzać sobie tajemnicze miasto niczym wyjęte z powieści Orwella, zagłębić się w zawiłości pamięci i tożsamości. Jego wielkim atutem jest też niezwykłe dopracowanie i spójność, bo choć pozostawia nas z masą pytań bez odpowiedzi, to widać, że taki był zamysł twórcy – odpowiedzialnego zarówno za tekst, jak i dźwięki i muzykę, dzięki czemu wszystkie te elementy doskonale się dopełniają.

To słuchowisko zachwyciło mnie też tym, jak bardzo jest meta – bo jest nie tyle o Doktorze, co o Doktorze Who i jego widzach, o Doktorze Who i jego wpływie na jego fanów i na nasz świat. Nie jest to wątek, który rzuca się w oczy najmocniej, ale jest czymś, co przyjemnie się obserwuje przy drugim czy trzecim słuchaniu.

Questions lead to answers, answers lead to knowledge, knowledge leads to freedom, freedom leads to dissatisfaction, and dissatisfaction to unhappiness.

Ta długa, czteroodcinkowa historia, trwająca łącznie ponad dwie godziny, zasługuje jednak zdecydowanie na poświęcenie jej tego czasu – bo choć można się zastanawiać, czy zakończenie nie jest zbyt przerysowane, i na pewno znajdą się osoby, którym zepsuło odbiór całości – mnie jednak w jakiś przekorny sposób właśnie bardzo pasuje i całość [TYTUŁ OCENZUROWANO] wskoczyła na listę najlepszych, moich zdaniem, historii z Whoniversum.

* Hihihi.

The Natural History of Fear

Scenariusz: Jim Mortimore
Reżyseria: Gary Russell
Big Finish 2004

Autor ilustracji: JohannesVIII


Profesjonalna (aca)fanka, miłośniczka pokręconych fabuł Moffata, kosmitów, smoków i szynszyli o imionach pożyczonych od towarzyszek Doktora.


  • Wojciech Kowalski

    Ogólnie cały tzw „Divergent Univers Arc” jest odbierany przez wielu z mieszanymi uczuciami, ale mi się bardzo podobał. Jednak jak by nie patrzeć, trafiłaś akurat na jedno ze szczytowych osiągnięć tego okresu, więc miałaś szczęście.

    Poza tym, ta twórczyni fanartów ma świetną kolekcję fanartów z Doctora Who, szczególnie właśnie ze słuchowisk z Ósmym Doktorem.