Redakcyjne wrażenia: trailer 11 serii

W czwartek, 20 września pojawił się nowy trailer nadchodzącej 11 serii Doctor Who (niech nikt nie mówi, że Chibnall nic nam nie daje!). Znajdziecie go pod tym linkiem. Jakie fragmenty najbardziej przykuły uwagę naszych redaktorek i redaktorów?

Artur: W jednym z wywiadów promujących nadchodzącą serię wspominano, że Trzynasta Doktor nie będzie tak emocjonalna jak niektórzy z jej poprzedników – żadnych łez ronionych w deszczu. Z jednej strony to potrzebna zmiana kierunku po przepełnionym kosmiczną melancholią Dwunastym, z drugiej – ja naprawdę lubię (melo)dramatyzm i łzy ronione w deszczu! I muszę przyznać, że kiedy zobaczyłem ujęcie Doktor w białym korytarzu, powolnym ruchem przesyłającej całusa komuś albo czemuś, odezwał się mój pajęczy zmysł. Wygląda to na pożegnanie, a gdzie są pożegnania, tam są i łzy. Jeśli nie Doktor, to widzów.

Ginny: Słońca i planety przesuwające się po niebie obcego świata – to ledwie parę sekund i może niewiele mówi o samej przygodzie, która odbędzie się w tamtym miejscu, ale moje serce ściska się na samo wspomnienie tego momentu. Jest w tym obrazie coś kosmicznego, budzącego we mnie tęsknotę za lekturą artykułów w Świecie Nauki. Coś, co sprawia, że nie mogę już doczekać się nie tylko całej serii, ale przede wszystkim tego konkretnego odcinka. Choćby tylko po to, by znów zobaczyć tę scenę i na nowo poczuć ten zachwyt wszechświatem, który we mnie ona wywołuje.

Archie: Szczerze mówiąc, najnowszy trailer niezbyt mnie porwał – za mało w nim Doktor, za dużo przeskakiwania z jednej rzeczy na drugą. Ale ta Doktor, którą dostajemy, jest naprawdę fajna. Widać, że Jodie ma pomysł na rolę i na pewno dobrze go zrealizuje. Przy okazji, już lubię dynamikę między nią a trójką nowych przyjaciół, ta grupa wydaje się naprawdę zróżnicowana i zgrana jednocześnie. Nie mogę się doczekać, aż dostanę więcej interakcji między nimi. Widziałam też trochę narzekań na dobór muzyki, jednak mnie się ona bardzo spodobała. Daje dużo pozytywnej energii.

Scot: Jodie. Jodie, Jodie, Jodie. To był twój zwiastun. Bieganie po korytarzu, uciekanie, używanie śrubokręta czy wreszcie „I’m the Doctor” – udowodniłaś, że jesteś najprawdziwszą Doktor, która ponownie zabierze nas w jedyną swoim rodzaju, magiczną przygodę (nakręconą w piękny sposób). Tylko gdzie jest TARDIS?

Glock: „I’m the Doctor. When people need help, I never refuse” – z jakiegoś powodu ta właśnie kwestia wbiła mi się w głowę. Pamiętam problemy Doktorów, gdy mieli dość pomagania innym tudzież nie chcieli ingerować w daną linię czasową. Ciekawi mnie, czy twórcy będą się tego trzymać.

K.atarzyna: Strasznie lubię utwór użyty w trailerze, choć to nie do końca mój typ muzyki i zgodzę się, że nie był idealnie dopasowany do montażu. Ale strasznie cieszy mnie to, że jego tekst wskazuje jednoznacznie, że nowa Doktor naprawdę zaczyna od nowa, że „I made it through the darkest part of the night” i teraz to już czeka nas bieganie, ratowanie wszechświata i tworzenie legendy Doktor od początku. I wspaniały, wspierający team TARDIS i cała porcja nowych światów i nowej dramy. Nie mogę się już doczekać!

Ewelinkja: Podobnie jak Ginny, jestem poruszona pięknym kosmosem i na dodatek: dwa słońca! Dla mnie, jako fanki Gwiezdnych Wojen, było to bardzo fajne uczucie, zobaczyć na niebie dwa słońca (i nawet dodatkowo dwa księżyce). Bardzo milutko połechtało to moje serduszka, choć to tak trochę obok głównego tematu. Tak więc, wracając do Doktor… jej mimika i gesty sprawiają, że zaczynam się cieszyć jak dziecko. Widać, że Jodie ma pomysł na tę rolę i patrząc na nią w tych krótkich fragmentach scen, mam w głowie głównie jedną myśl: tak, to jest Doktor! Trailer pokazuje nam też wspaniałą ekipę TARDIS, która za Doktor pójdzie w ogień (co zapewne będzie musiała uczynić). Ciężko wyciągać jakieś poważniejsze wnioski z tych urywków, ale z odczuciami, jakie wywołują, nie ma co dyskutować, a ja czuję ogromną sympatię do Trzynastej Doktor i nadzieję, że to będzie coś wspaniałego. Najbardziej w pamięć wryły mi się dwie sceny. Po pierwsze: spojrzenie Doktor na osobę, która dziwi się, czemu pytają ją, co należy zrobić. Och, piękne to jest. Po drugie scena, o której wspomniał Artur. Doktor przesyłająca komuś/czemuś całusa. Mogę na to patrzeć godzinami, bo kocham jej gesty i mimikę, a poza tym nie mogę się doczekać osadzenia tej pięknej scenki w jakimś szerszym kontekście. Kto zasłużył na takie pożegnanie? Czy to będzie scena wyciskająca łzy czy raczej wzbudzająca nadzieję? Niech już się zacznie!

Czy trailer jeszcze bardziej rozbudził wasz entuzjazm? Zaspokoił ciekawość? Jaki element najbardziej przykuł waszą uwagę? Dajcie znać w komentarzach!

Daj na ciastko!