Psychopatka na miarę Doktora? O River Song nieco inaczej

Czy River Song naprawdę jest psychopatką? Czyli jak w „Doktorze Who” wygląda wykorzystywanie terminów psychologicznych i czy można im wierzyć.

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy w Waszym ulubionym serialu poprawnie używa się terminów psychologicznych? Czy w ogóle zastanawia się nad tym ktokolwiek poza studentami psychologii?… Podejrzewam, że nie. A właściwie oni wcale nie muszą się nad tym zastanawiać, bo od razu wyłapują wszelkie błędy. Skrzywienie zawodowe…

W ramach tego skrzywienia zawodowego postanowiłam zastanowić się nad postacią River Song, która kilkakrotnie i przez różne osoby określana jest jako „psychopatka”. Motyw ten pojawia się w Zabijmy Hitlera („Let’s Kill Hitler”), gdy poznajemy młodą River; zaraz po regeneracji stwierdza:

River: Dopiero się spotkaliśmy. Jestem psychopatką, to nie znaczy, że jestem nieuprzejma. Amy: Nie jesteś psychopatką. Dlaczego miałabyś być psychopatką? River: Oj, mamo, uważaj. Zostałam wychowana do jednego celu. Urodziłam się, by zabić Doktora. Doktor: Pamiętacie Demons Run? Nad tym właśnie pracowali. Nad stworzeniem psychopaty na moją miarę.

(River: We’d only just met. I’m a psychopath. I’m not rude. Amy: You are not a psychopath. Why would she be a psychopath? River: Oh, Mummy, Mummy, pay attention. I was trained and conditioned for one purpose. I was born to kill the Doctor. Doctor: Demons Run, remember? This is what they were building. My bespoke psychopath.)

W odcinku Ślub River Song („The Wedding of River Song”) również stwierdza, że została wychowana na idealną psychopatkę:

Doktor: Zrobiłem, co w mojej mocy. Zjawiłem się tutaj. Trudno dziś o porządnych psychopatów. Podoba mi się, jak się tu urządziliście. Jak wam się to udało? (…) River: To był taki podstawowy błąd, Madame Kovarian. Porwać dziecko, wychować je na idealnego psychopatę, przedstawić je Doktorowi… W kim innym mogłabym się zakochać?

(Doctor: Did my best, dear. I showed up. You just can’t get the psychopaths these days. Love what you’ve done with the pyramids. How did you score all this? (…) River: It was such a basic mistake, wasn’t it, Madame Kovarian. Take a child, raise her into a perfect psychopath, introduce her to the Doctor. Who else was I going to fall in love with?)

Inni bohaterowie pożyczają sobie ten termin i również – jak Doktor w powyższych cytatach – tak o niej mówią. A jednak psychopatką na pewno nie jest. Natomiast pytanie, czy nie ma jakiegoś innego zaburzenia, pozostaje otwarte.

Na początek należy poczynić pewne zastrzeżenia: opieram się w całej analizie tylko i wyłącznie na tym, co jest powiedziane i pokazane w samym serialu. Zdaję sobie przy tym sprawę, że są to dane absolutnie niewystarczające do rzetelnej diagnozy psychologicznej, a także z tego, że ktoś inny mógłby postawić zupełnie inną „diagnozę”. Przy tym całość artykułu opieram na kryteriach diagnostycznych ICD-10 (Światowej Organizacji Zdrowia), są też inne (np. amerykański DSM), które trochę się różnią, co też mogłoby wpłynąć na ostateczny wynik. Nie będę się kłócić, wręcz przeciwnie – chętnie wysłucham argumentów na rzecz innej tezy. Z mojej strony jest to raczej forma zabawy myślowej. To jak, pobawimy się w diagnozowanie?

Zacznijmy od tego, że mówimy tutaj o czymś nazywanym przez psychologów zaburzeniami osobowości. To nie są głębokie choroby psychiczne – różnią się od nich między innymi tym, że nie wiążą się ze zmianami w mózgu, a co za tym idzie, są większe możliwości ich leczenia, także bez konieczności stosowania farmakoterapii. Jednak nawet bez leczenia nie powinny one tak bardzo przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Poza tym zaburzenia osobowości same w sobie mogą mieć różny poziom (mogą być lżejsze lub cięższe, ktoś może przejawiać pewne określone cechy osobowości – czego już nie uznaje się za zaburzenie itp.).

Psychopatia jako taka obecnie nie jest już diagnozowana. Takie coś nazywa się teraz zaburzeniami antysocjalnymi bądź dyssocjalnymi (chociaż chodzi mniej więcej o to samo, o co chodziło w psychopatii). Jest to zaburzenie osobowości zaliczane do najcięższych. Ogólnie rzecz biorąc, osoba będąca psychopatą ma problem z przystosowaniem się do norm społecznych i zachowuje się w sposób, który krzywdzi innych. To osoba, która nie liczy się z drugim człowiekiem, nie odczuwa poczucia winy, brak jej poczucia odpowiedzialności (w jakichkolwiek kwestiach), nie jest w stanie uczyć się odpowiednich zachowań poprzez kary, często jest niesystematyczna (np. nie jest w stanie utrzymać dłużej jakiejś pracy lub doprowadzić do końca nauki – chyba, że widzi w tym jakieś ogromne przyszłe korzyści; najczęściej jednak potrzebuje natychmiastowej nagrody za to, co robi, nie potrafi czekać). Są to także osoby, które łatwo stają się agresywne oraz zawsze starają się zrzucić winę na innych. Często „kończą” jako przestępcy. Właściwie niemożliwe jest też zakochanie się przez osobę będącą psychopatą, bo nie jest w stanie pojąć idei miłości tak, jak my ją rozumiemy, czyli jako troski o drugiego człowieka. Raczej będzie drugą osobę wykorzystywać, a nie kochać. I nie będzie widziała w tym najmniejszego problemu, ba – może to uznawać za miłość. Psychopatia jest ponadto zaburzeniem trwającym całe życie – by je stwierdzić, dana osoba musi przejawiać określone zachowania wcześniej niż w wieku 15 lat; przewidywania na przyszłość są pesymistyczne, a próby ewentualnego leczenia – właściwie bezcelowe. Powyższe cechy nie są (moim zdaniem) zbieżne z tym, co prezentuje River, nawet jeśli mówimy tylko o River sprzed spotkania z Doktorem. Dla przykładu – psychopatami są Jim Moriarty z Sherlocka czy batmanowy Joker. Zachowanie River nie przypomina zbytnio ich sposobu działania, prawda?

Skoro jednak nie mamy do czynienia z psychopatką, czy możemy zdiagnozować u River jakieś inne zaburzenie? Moim zdaniem – owszem, tak. A jakie? O, teraz zaczną się mądre psychologiczne słowa, ponieważ ja osobiście twierdzę, że jest to histrioniczne zaburzenie osobowości.

Zalicza się ono do tej samej grupy – dotyczy osobowości, nie jest chorobą psychiczną, a jedynie zaburzeniem – jednak jest lżejsze niż psychopatia. Głównym jego wyznacznikiem jest niezwykła teatralność zachowania. Histrionik to ktoś, kto cały czas stara się być w centrum uwagi, bardzo często zachowując się przesadnie, nie mając żadnego problemu z ukrywaniem, bądź przeciwnie – znacznym uwypuklaniem przeżywanych emocji. Jest to także osoba zachowująca się w sposób uwodzicielski i flirtująca praktycznie z kim się tylko da i kiedy tylko się da (a czasem nawet kiedy się nie da i nie powinno). Charakterystyczne jest dla niej skupianie się na własnym wyglądzie. Wyznacznikiem tego zaburzenia jest też płytka emocjonalność, czyli fakt, że emocje, które naprawdę czuje, dla niej samej wydają się zbyt powierzchowne i za słabe (stąd też m.in. wynika teatralność). W związku z tym często starają się same sobie zagwarantować mocniejsze wrażenia – zachowują się w sposób impulsywny oraz przejawiają zachowania, które można ogólnie uznać za niebezpieczne (np. szybka jazda samochodem, hazard). Mogą w ich wyniku mieć zatargi z prawem, choć raczej nie będą to przestępstwa ciężkie ani skierowane rozmyślnie przeciwko komuś, jak byłoby to w przypadku psychopatów; wynikają one raczej z bezmyślności.

Brzmi znajomo? Wiele z tych zachowań widać u River, część jeszcze wcześniej, u Mels. W odcinku Let’s Kill Hitler widzimy na przykład, w jaki sposób jeździ samochodem czy motorem (i w jaki sposób te pojazdy zdobywa…). Widzimy też, że młodość Mels w dużej mierze składała się ze scen wyciągania jej przez Amy z różnych rodzajów aresztu… Mels była dzieckiem bardzo niesfornym i ciągle zwracającym na siebie uwagę. Sam pomysł z zabiciem Hitlera również nie jest czymś, na co mógłby wpaść człowiek bez skłonności do dramatycznych działań, nawet mając pod ręką wehikuł czasu i pistolet. Co do zwracania uwagi na własny wygląd oraz seksualizm – również z tego odcinka pochodzi scena, w której River się regeneruje: jest bardzo skupiona na swoim wyglądzie, podekscytowana zmianą i teatralnie wyzywająca. Co do flirtowania w każdej możliwej sytuacji, chyba nie trzeba nikogo przekonywać – przykładów jest mnóstwo, w tym chyba najbardziej charakterystyczny, z odcinka The Wedding of River Song, kiedy wprost słyszymy westchnienie – i to nawet nie towarzyszy Doktora, tylko Madame Kovarian – że oni znowu flirtują, czy też Lądowanie na Księżycu („Day of the Moon”), gdzie River flirtuje z Doktorem nawet w środku ostatecznego pojedynku z Ciszą.

Ciekawostką jest to, że o ile można cechy osobowości histrionicznej przypisać młodej River – albo, dokładniej rzecz biorąc, Mels – to po spotkaniu z Doktorem w pewien sposób się to zmienia i później, choć nadal jest osobą specyficzną i do pewnego stopnia zwariowaną, ciężko w jej przypadku mówić o jakimś konkretnym, całościowo rozumianym zaburzeniu osobowości. Raczej o pewnych cechach osobowości, które są znacznie lżejsze niż samo zaburzenie. Nie jest to jednak niemożliwe – przy zaburzeniu histrionicznym stosowaną formą leczenia jest zazwyczaj psychoterapia, a są teoretycy, którzy twierdzą, że dobry mąż jest równoznaczny z dobrym terapeutą. Czyli wszystko zadziałało.

Jak widać – nie należy do końca wierzyć terminologii używanej w serialach. Zwłaszcza jeśli jest to terminologia psychologiczna. Przynajmniej częściowo wynika to z pewnością z tego, że do świadomości potocznej przeniknęły tylko niektóre terminy, np. psychopata właśnie. Stał się synonimem ogólnie pojętego popełniania złych czynów. Ale to nie zawsze jest takie proste. A właściwie – w psychologii nic nie jest proste.

UWAGA na marginesie: nie podejmuję się jakiejkolwiek analizy psychologicznej samego Doktora. Za dużo zmiennych i zbyt duże prawdopodobieństwo, że wybuchnie mi mózg. ;)

Daj na ciastko!


Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who