Parę słów na temat ciężkiego losu dziewiątej inkarnacji Doktora w literaturze, audio i komiksie.

ninthdoctor-23-03-2015-00aPowiedzielibyście pewnie, że to Doktor Wojny z wiadomych przyczyn jest na z góry przegranej pozycji. Obecnie jego dorobek poza serialem to jedna powieść, gościnny występ w komiksie IDW w postaci hologramu w TARDIS i charytatywna antologia opowiadań, która niedługo zmieni się w cykl (choć „charytatywność” od razu wyrzuca ją z kanonu wydawniczego). O ile jednak udział Doktora w Ostatniej Wielkiej Wojnie Czasu to morze pomysłów i możliwości czekających na swoje wykorzystanie, tak Dziewiąty Doktor był i nadal jest w dosyć stałym położeniu, jeśli chodzi o nowe historie z jego udziałem. Winowajcami są tutaj zarówno Russell T Davies, jak i sam odtwórca roli Dziewiątego Doktora, czyli Christopher Eccleston. Pierwszy wymusił na postaci swego rodzaju fabularny początek. W Rose wszystko wskazuje na to, że Doktor jest świeżo po regeneracji (słynna scena z lustrem i uszami), jego krótkie podróże były raczej aktem desperacji (trzeba było czymś zająć ręce i myśli, by nie rozmyślać nad wiadomo-czym), a Doktor w takim stanie niemal na pewno z nikim wcześniej nie podróżował (trochę więcej o tym przy okazji omawiania komiksu). Natomiast Eccleston swoją decyzją o odejściu z serialu w zasadzie zapieczętował podstawową wytyczną, jeśli chodzi o Dziewiątego Doktora w jakimkolwiek medium – obecność Rose Tyler (choć są cztery wyjątki od tej stałej – omówię je w stosownym miejscu). No, pojawia się także Jack Harkness – jeżeli wchłaniacie jakąś przygodę Uszatka wydaną po zakończeniu jego ery w telewizji, to możecie być pewni, że pojawia się tam przyszły dowódca Torchwood Three. Bo kto by nie chciał wykorzystać takiej postaci, skoro jesteśmy już skazani na Rose, która… no – wiecie o co mi chodzi. ;)

ninthdoctor-23-03-2015-00Decydującym czynnikiem w całym problemie była jednak polityka BBC, którą wymogła oczywistość – powrót serialu do telewizji. Historie z innych mediów miały go promować i stanowić tie-iny, nie było więc mowy o jakichś dłuższych wątkach, bo autorzy generalnie nie byli informowani, jak potoczą się losy głównego bohatera, bo to zawsze ryzyko przecieku i tego typu sprawy. Poza tym nikt wtedy nie był jeszcze pewny sukcesu serialu w odświeżonej formie, łącznie z samym RTD. Dodajmy do tego insynuowany w serialu fakt, że Rose raczej długo nie podróżowała z dziewiątą inkarnacją głównego bohatera, oraz jego żywotność na ekranach odbiorników – promowanie przeszłej twarzy marki to trochę taki nietakt marketingowy.

Tak więc przygód Dziewiątego Doktora jest mało, choć nie aż tak, jak można by na początku myśleć. Poniżej przyjrzę się karierze rzeczonej inkarnacji Doktora w literaturze, słuchowiskach i komiksie.

Literatura

Trzeba wyróżnić dwie kategorie – powieści i opowiadania. Z tą pierwszą najbardziej kojarzą się przygody Uszatka poza telewizją. W 2005 roku z wiadomych przyczyn jego przygody, oczywiście z Rose, rozpoczęły kontynuowaną do dziś przez BBC Books linię The New Series Adventures. Sześć pełnowymiarowych tytułów wydanych po trzy pozycje w dwóch rzutach – w tym drugim z Doktorem podróżował także Jack. Były to w zasadzie typowe tie-iny, w obrębie jednego rzutu można je było ponoć czytać w dowolnej kolejności, choć nie była to do końca prawda. No wiecie – zazwyczaj w takich książkach pojawiają się odniesienia do wydarzeń z „głównego medium”, natomiast odwrotna opcja nie może mieć miejsca, bo tie-iny z natury są po prostu opcją. Tymczasem dzięki Daviesowi w jednym odcinku 1 serii bohaterowie wspominają o wycieczce, którą odbyli właśnie w jednej z książek (osoby traktujące serial jako jedyny prawdziwy kanon musiały być zdruzgotane). Ciekawy zabieg, który zresztą między innymi spowodował, że owe sześć pozycji są chyba do dziś najpopularniejszymi z całej linii.

Poza tym Dziewiąty pojawił się w kilku innych powieściach z Doktorem. Jego pierwsze chronologiczne cameo pochodzi oczywiście z The Tomorrow Windows z Ósmym Doktorem, gdzie ten widzi w pewnym momencie trzy hipotetyczne wersje swojego kolejnego wcielenia – z parodii The Curse of the Fatal Death, webcastu The Scream of Shalka oraz 1 serii (z wiadomych przyczyn pominięto tu Doktora Wojny, co z dzisiejszej perspektywy jest na swój sposób interesujące…). Dalej dochodzimy do dwóch pozycji, których nie jesteśmy stanie w pewny sposób umieścić w chronologii życia Doktora. W wydanej w 2013 roku powieści Shroud of Sorrow (z Jedenastym Doktorem i Clarą) Dziewiąty Doktor, wraz z wieloma innymi inkarnacjami, jest wymieniany wśród gości na pogrzebie brygadiera, natomiast w The Albino’s Dancer (z wydawanego przez wydawnictwo Telos spin-offu Time Hunter) pojawia się postać niejakiego Navviego, który najwyraźniej jest dziewiątą inkarnacją Doktora (choć podejrzanie nigdzie nie widać Rose…).

Do tego mamy kilka opowiadań: cztery tytuły zebrane w Doctor Who Annual 2006 opublikowany w 364 numerze Doctor Who Magazine: Voice from the Vortex! (imitujący klimat komiksów z TV Comic z lat 60-tych) oraz najświeższy Double Falsehood z wydanego w zeszłym roku zbioru The Shakespeare Notebooks. Najciekawszą pozycją jest oczywiście ta, w której Doktor podejrzanie podróżuje sam oraz która stała się pierwowzorem pewnego bardzo lubianego odcinka z 3 serii – What I Did on My Christmas Holidays by Sally Sparrow.

Na koniec mamy jeszcze jedną nowelę – wydaną w rocznicowej serii Puffin Books. The Beast of Babylon rozgrywa się w tytułowym starożytnym mieście, a Doktor najwyraźniej znalazł sobie nową towarzyszkę – Ali. Hola! Gdzie jest Rose? Tam, gdzie zostawił ją Doktor, który najwyraźniej zapomniał wspomnieć pannie Tyler, że TARDIS potrafi przemieszczać się także w czasie. Tak, dokładnie – nowela rozgrywa się w trakcie finałowej sceny pierwszego odcinka serii 1.

Audio

ninthdoctor-23-03-2015-13W 2005 roku nikt jeszcze nie marzył o audiobookach z nowym Doktorem w AudioGo, a co dopiero o licencji New Who dla Big Finish, toteż dziewiąta inkarnacja bohatera czekała na własne słuchowisko 8 lat. Wydana w rocznicowej serii Destiny of the Doctor opowieść Night of the Whisper to niezwykle ciekawa pozycja z dwóch powodów. Napisali ją Cavan Scott i Mark Wright, twórcy postaci Nimroda i organizacji Forge ze słuchowisk Big Finish – pierwszy z nich jest także autorem scenariusza mającej się niedługo ukazać komiksowej historii ze stajni Titan Comics, Weapons of Past Destruction. Ale co ważniejsze, jest to jedyne słuchowisko z serii, którego postacią centralną jest Doktor, a nie towarzysz. A wciela się w niego… Nicholas Briggs – głos Daleków (i z tuzina innych ras z serialu i słuchowisk) i być może najważniejsza osoba w Big Finish Productions. Nie jest to żadnym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, że Nick odgrywał już Doktora w słuchowiskach projektu AudioVisuals – fanowskiego pierwowzoru Big Finish z lat 80-tych. Spełnił on tym samym swoje marzenie, by zagrać Doktora w oficjalnej historii.

A jeżeli marzycie o słuchowiskach z Dziewiątym autorstwa Big Finish, to możecie mieć pewność, że po rozszerzeniu licencji wydawnictwo będzie miało idealnego człowieka do roli. Stephen Beckett, aktor, który niegdyś w słuchowisku zagrał Ryszarda III u boku Piątego Doktora, brzmi totalnie jak Eccleston. Ponoć niektórzy fani sprawdzali kilkukrotnie booklet, czy czasem ktoś nie przemycił tam telewizyjnego Doktora. Możemy spać spokojnie.

Komiks

ninthdoctor-23-03-2015-17Co ciekawe, Doktor Briggsa z AudioVisuals pojawił się kiedyś w komiksach z Ósmym Doktorem z Doctor Who Magazine i to one są punktem wyjścia dla tego, co działo się z jego następcą w komiksowym pasku czasopisma. W 2005 roku z ósmą inkarnacją Doktora dopiero co zaczęła podróżować pojawiająca się już od jakiegoś czasu postać rybopodobnej Destrii. W tym samym czasie Russell T Davies wystosował do redakcji DWM niezwykłą prośbę – regeneracja dotychczasowej inkarnacji Doktora w nową, która wkrótce potem zadebiutowała w telewizji, miała być ukazana właśnie na łamach magazynu. Historia była napisana, ba, powstały nawet koncepcyjne szkice nowego Doktora w post-regeneracyjnym stanie, w stroju swego poprzednika. Pojawił się jednak problem, którego źródłem było jak zwykle BBC. Tak jak książki, podobnie komiks miał przede wszystkim promować serial. Toteż Doktor od teraz wręcz musiał podróżować wyłącznie z towarzyszami z telewizji (i tak też pozostało do końca 2008 roku, kiedy to z Doktorem zaczęła podróżować niejaka Majenta Pryce), a do tego wszystkie historie musiały być tie-inami, nie wchodzącymi w paradę serialowi. (Dzięki tej sytuacji otrzymaliśmy nie tylko Doktora Wojny, ale też nieskrępowaną możliwość eksploracji losów ósmej inkarnacji głównego bohatera przed jego regeneracją, czym od jakiegoś już czasu zajmuje się Big Finish Productions.)

ninthdoctor-23-03-2015-14W taki oto sposób na kadencję Dziewiątego Doktora w Doctor Who Magazine składają się cztery niezależne historie publikowane w odcinkach w kolejnych 10 numerach pisma. Co ciekawe, jedną z nich napisał Robert Shearman, a dwie inne Gareth Roberts. Ten ostatni zresztą jest autorem bodajże najbardziej rozpoznawalnej historii z zestawienia – A Groatsworth of Wit będącą swego rodzaju prototypem telewizyjnego Kodu Szekspira („The Shakespeare’s Code”) tego samego autora. Wraz z dodatkowym paskiem opublikowanym w Doctor Who Annual, historie z Dziewiątym z DWM zbierano potem w specjalnym numerze czasopisma, a od zeszłego roku można je zdobyć, zakupując tom zbiorczych wydań Panini pt. The Cruel Sea.

ninthdoctor-23-03-2015-16Do tego należy dodać cztery występy gościnne w tzw. historiach „multidoktorowych”, z których aż trzy to twory IDW Publishing. O ile The Forgotten i The Prisoners of Time to raczej przykład pisania fanwanku, tak Dead Man’s Hand to dosyć ciekawa fabuła i być może najjaśniejszy punkt kariery okrytego złą sławą scenarzysty Tony’ego Lee.

I to w zasadzie tyle. Co prawda 1 kwietnia ukaże się pierwszy zeszyt wspomnianej już serii z Titan Comics, jednak dziwnym wydaje się być brak jakichkolwiek innych nowych projektów z Dziewiątym z okazji 10-lecia powrotu serialu do telewizji. Oczywiście należy tu brać pod uwagę czynniki, o których pisałem na początku tekstu, ale już nieraz scenarzyści zaskakiwali nas w Who obchodzeniom różnego typu ograniczeń. Trzymajmy więc kciuki, by Weapons of Past Destruction okazało się sukcesem, a być może w przyszłości ktoś znowu będzie chciał zainwestować w inkarnację Doktora, która jeszcze przed 2013 rokiem i 50-tymi urodzinami serialu tkwiła zamknięta w fabularnej klatce.

Przydatne źródła:

http://tardis.wikia.com/wiki/Ninth_Doctor_-_list_of_appearances
http://www.drwhoguide.com/who.htm#9TH
http://www.alteredvistas.co.uk/html/ninth_doctor.html


Promotor wszechFranczyzy. Wspomagacz merytoryczny. Irytator redakcji. Spijacz herbaty. Ultimate cat. No cookies. Just lasagne, please.