Zapraszamy na kolejny przegląd słuchowisk autorstwa Blownie.

galdisJakiś czas temu ułożyłam listę moich 10 ulubionych doktorowych słuchowisk. Teraz, po przesłuchaniu sporej ilości kolejnych odcinków, wybrałam dalszych faworytów. I tak powstał dopisek do tamtego rankingu, jego poszerzenie o następną garść pozycji wartych uwagi: niniejsza druga dziesiątka.

  1. Disassembled (Gallifrey)

To był ciężki wybór – serię Gallifrey uważam za absolutnie genialną, i długo zastanawiałam się, który odcinek wybrać jako „reprezentanta” do poniższego zestawienia – może słynne Ascension, a może The Inquiry, smakowity kąsek dla amatorów politycznych intryg? W końcu zdecydowałam się jednak na Disassembled – z dwóch powodów. Po pierwsze, jest to kolejna odsłona jednego z ciekawszych wątków w całym spin-offie – odcinek ukazujący alternatywną wersję Gallifrey, historię Władców Czasu, która potoczyła się inaczej od tej, którą znamy. Po drugie, oraz przede wszystkim – ze względu na Colina Bakera w roli Lorda Burnera. Ci z was, którzy znają słuchowiska z Szóstym i Evelyn, z pewnością pamiętają dość mroczną i niepokojącą wizję Doktora w The Sandman; twórcy Disassembled poszli o krok (lub kilka) dalej, prezentując nam opowieść o tym, jak nasz bohater został „Burnerem”, płatnym zabójcą na usługach Lorda Prezydenta… Zdecydowanie warto posłuchać, najlepiej całej serii.

2. Second Chances (The Companion Chronicles)dwcc0812_secondchances_1417_cover_large

Zoe Heriot, genialne dziecko obdarzone niezwykłym umysłem, pamięta wszystko.

Zoe Heriot, dorosła kobieta, wciąż nie pamięta czegoś bardzo ważnego. Nie pamięta dlaczego 40 lat wcześniej, gdy na stacji kosmicznej spotkała niejakiego Doktora, nie wybrała się w podróż razem z nim, chociaż tak bardzo chciała… Bo przecież tak właśnie było, nieprawdaż? Wcale nie zakradła się na pokład TARDIS, a natarczywie powracające sny o szalonych przygodach w czasie i przestrzeni są tylko wytworem jej wyobraźni… A jeśli nie? Gdy agentka tajemniczej korporacji oferuje jej szansę odzyskania utraconych wspomnień, Zoe się zgadza – i zostaje wciągnięta w niebezpieczną intrygę, po drodze odkrywając prawdę o swojej przeszłości. Razem z The Glorious Revolution, analogiczną historią opowiedzianą z punktu widzenia Jamiego, Second Chances to punkt obowiązkowy – tylko, jeśli jeszcze nie wiecie, w jakich okolicznościach Drugi Doktor rozstał się ze swoimi ostatnimi towarzyszami, uwaga na spoilery!

Fall_of_the_House_of_Pollard_cover3. The Fall of the House of Pollard (Charlotte Pollard)

Zasugerowana tytułem, spodziewałam się wariacji na temat opowiadania The Fall of the House of Usher Edgara Allana Poe – powiedzmy, czegoś w rodzaju Nevermore z Ósmym Doktorem i Tamsin Drew, tyle że, jak miałam nadzieję, lepszego. Ku mojemu zaskoczeniu, dostałam coś zupełnie innego. Po latach podróżowania przez czas i przestrzeń, najpierw z Ósmym, potem z Szóstym, aż w końcu na własną rękę, Charley niespodziewanie wraca do podupadającego rodzinnego domu, oraz bliskich opłakujących jej domniemaną śmierć w katastrofie R-101. Nie powiem, łezka się w oku zakręciła…

4. The Queen of Time (The Lost Stories)dwls402_thequeenoftime_1417_cover_large

Toymaker też była kobietą! No, może nie do końca, ale to pierwsze, co przychodzi na myśl, podczas słuchania The Queen of Time. Posłuchajcie: mamy sztucznie wykreowaną surrealistyczną rzeczywistość, skrzyżowanie niebezpiecznego wirtualnego świata z makabrycznym parkiem rozrywki, gdzie bohaterowie zmuszeni są grać o najwyższą stawkę. Do tego szalony czarny charakter, uprawiający swoistą sztukę dla sztuki, zło dla zabawy, bez odrobiny głębszej motywacji, i na domiar wszystkiego z tendencją do wybuchania demonicznym śmiechem – słowem wszystko, o co zwykle bym się czepiała, ale tutaj pasuje idealnie. W rezultacie otrzymujemy kolejną wariację na temat jednego z tych motywów, do których mam szczególną słabość: wszelkie skojarzenia z The Celestial Toymaker, The Mind Robber, The Deadly Assassin czy The Ultimate Foe są jak najbardziej na miejscu. Brzmi dobrze?

dwmr127_castleoffear_1417_cover_large5. Castle of Fear (Piąty Doktor & Nyssa)

XIX wiek. Ku swojemu zaskoczeniu Doktor odkrywa, że został bohaterem średniowiecznej sztuki teatralnej – oraz że w nowej wersji starej legendy to smok zabił świętego Jerzego.

Siedemset lat wcześniej pan na zamku Stockbridge powraca z krucjaty, by odkryć, że jego rodzinna posiadłość najwyraźniej została opanowana przez demony z głębi piekieł – nie wspominając już o Turkach, dzikich świniach oraz zbuntowanych rycerzach. W historii nieodparcie przypominającej mi The King’s Demons – bo w końcu też Piąty, podobna lokacja, i tak samo prowadzona wartka akcja przetykana absurdalnym humorem – Doktor musi zmierzyć się z atakiem Rutan. Tak, tych od Sontarian. Tak, mówimy o lewitujących, fosforyzujących meduzach strzelających piorunami. W średniowieczu. Jeśli to nie brzmi zachęcająco, to się poddaję.

6. Upstairs (The Companion Chronicles)dwcc0803_upstairs_1417_cover_large

TARDIS ląduje na, wydawałoby się, zwyczajnym strychu. Jednak szukając schodów na dół, Doktor, Steven i Vicki szybko gubią się w pozornie nieskończonym labiryncie zakurzonych korytarzy oraz nieomalże identycznych pokojów. Mistrzowsko oddana niepokojąca atmosfera wciągnęła mnie już po pierwszych kilku minutach, i przyznam się, że dreszcz przebiegł mi po plecach więcej niż raz… A potem ani się obejrzałam, i słuchałam opowieści o inteligentnym grzybie z kosmosu, który zalęgł się na 10 Downing Street, by wysysać życie z brytyjskich polityków, rosnąć w siłę i snuć własne plany podboju; historii zwariowanej w ten szczególny doktorowy sposób, który tak kocham. Polecam.

dwmr178_1963fanfareforthecommonmen_1417_cover_large

7. 1963: Fanfare for the Common Men (Piąty Doktor & Nyssa)

Doktor zabiera Nyssę do lat sześćdziesiątych, by pokazać jej jeden z najbardziej kultowych zespołów muzycznych na Ziemi. Ale na scenę wychodzi ktoś inny, niż Doktor się spodziewał, a Nyssa wpada w tłumie na mężczyznę z laserową bronią i urządzeniem do teleportacji. Krótko mówiąc, z latami sześćdziesiątymi zdecydowanie jest coś nie tak.

Zabawna, przewrotna opowieść o tym, jak potoczyłyby się losy Ziemi, gdyby… Beatlesi nigdy nie stali się sławni. Drobny szczegół, powiedzą być może niektórzy z was, a jednak – zdziwilibyście się, jak wiele zmienia. Zwłaszcza kiedy ich miejsce na listach przebojów zajmie zespół złożony z przebranych za ludzi kosmitów, którzy całkiem dosłownie żerują na tłumach fanów. I, jak zwykle, tylko Doktor może uratować świat – a także, oczywiście, karierę czterech chłopaków z Liverpoolu.

8. The Time Museum (The Companion Chronicles)dwcc0701_thetimemuseum_1417_cover_large

Ian Chesterton budzi się w muzeum poświęconym… jemu samemu, jako pierwszemu człowiekowi, który podróżował w czasie. Nawet dla niego (a co dopiero dla słuchacza) brzmi to trochę podejrzanie, i nie do końca prawdziwie, ale nasz bohater ma w tej chwili ważniejsze problemy na głowie. Na przykład kwestię, jak właściwie znalazł się w tym miejscu – albo dlaczego, patrząc na wystawę dedykowaną swojemu życiu, tak niewiele sobie z niego przypomina. Wraz z tajemniczym kustoszem zapuszcza się w całkiem dosłowną podróż aleją wspomnień…

Dobrze napisana historia o, że się tak wyrażę, dużej wartości sentymentalnej.

dw4d0103_thewrathoftheiceni_1417_cover_large

9. The Wrath of the Iceni (Czwarty Doktor & Leela)

Coś, co równie dobrze mogło być kolejnym przydługim odcinkiem historycznym, nieco nieoczekiwanie zamieniło się w fascynujący dramat rozgrywający się pomiędzy Doktorem, a jego towarzyszką. Jakkolwiek zaprawiona w swoich podróżach, Leela wciąż czuje się obco w miejscach, do których zabiera ją TARDIS – aż do czasu, gdy ląduje w obozie Boudiki. W wojowniczej królowej Icenów znajduje idolkę, a wkrótce też przyjaciółkę, i za wszelką cenę próbuje pomóc jej sprawie. Doktor tymczasem usiłuje zapobiec katastrofalnej w skutkach zmianie biegu historii. Oboje stają przed tym samym dylematem, rozdarci pomiędzy lojalnością dla siebie nawzajem, a różnie pojmowanym wyższym celem. Warto.

10. The Light at the End (Doctor Who Specials)The_Light_at_the_End_standard

Słuchowisko na 50. rocznicę serialu, z Doktorami od Czwartego do Ósmego?Brzmi niezwykle obiecująco, i podeszłam do sprawy z wielkim entuzjazmem… by się, niestety, nieco rozczarować. Nie zrozumcie mnie źle – wciąż warto The Light at the End posłuchać, nie znalazło się w poniższym zestawieniu bez powodu, ale trzeba przyznać, że w porównaniu z chociażby propozycją Big Finish na 40-lecie (słynny Zagreus) ta zaledwie godzinna, prosta historia wypada dość blado; a odnosząc ją do odcinka telewizyjnego napisanego na tę samą okazję, no cóż… mniej problematyczny, ale też nie aż tak interesujący. Ale dość narzekania – jeśli czymś The Light at the End przerosło Dzień Doktora, to wspomnianą obsadą: mamy Czwartego z Leelą, Piątego z Nyssą, Szóstego z Peri, Siódmego z Ace oraz Ósmego z Charley, ze wszystkimi konsekwencjami spotkania galerii tak temperamentnych postaci i żal mi niezmiernie, że oni wszyscy nie stanęli u boku Dziesiątego i Jedenastego. A co do samej fabuły – jak już powiedziałam, jest dość prosta, ale niepozbawiona typowych dla odcinków rocznicowych machinacji Władców Czasu, a do tego Mistrza na dokładkę. Mimo wszystko polecam.


Zagorzała fanka klasyków oraz Expanded Universe, serce oddała Trzeciemu, a duszę przez Ósmego zaprzedała Big Finish. Wbrew obiegowej opinii, ma jeszcze życie poza Doktorem. W przyszłości chce zostać Kuzynką w Faction Paradox.
  • Wojciech Kowalski

    Tak może nieco z innej beczki zapytam – czy autor artykułu obejrzał całe Classic Who przed zapoznawaniem się ze słuchowiskami? Albo przynajmniej z tymi, które dotyczyły znanej (obejrzanej) inkarnacji Doktora i innych postaci?

    • *Autorka

      • Wojciech Kowalski

        Racja.

    • Gingerstorm

      Z tego co mi wiadomo – tak, i to chyba nieraz.

    • Blownie

      Zazwyczaj staram się słuchać najpierw audio z postaciami, które już znam, za wyjątkiem Ósmego, którego serie przesłuchałam kiedy jeszcze byłam w połowie klasyków, ale:
      domyślam się, że zmierzasz do pytania, czy trzeba znać klasyki zanim zacznie się słuchać main range (czyli słuchowisk z klasycznymi doktorami, a nie np. spin-offów). odpowiem: i tak, i nie. jeśli obejrzysz klasyki, będziesz prawdopodobnie bardziej zainteresowany losami konkretnych bohaterów, plus będziesz łapał wszystkie aluzje. jeśli nie, to pewnych rzeczy możesz nie skojarzyć, ale generalnie rzecz biorąc ogarniesz. a już jak przeczytasz sobie w internecie np. backstory towarzyszy albo skrót fabuły co ważniejszych odcinków (chociaż oczywiście polecam obejrzeć klasyki), to już spokojnie. bardziej bym się martwiła że w drugą stronę, po słuchaniu możesz mieć spoilery do odcinków. ale to też nie jest wielki problem, większości audio da się słuchać bez szerszego kontekstu, podstawowa wiedza wystarczy. za to jak już słuchasz czegoś z konkretnym doktorem, to trzymałabym się chronologii, bo nawiązań między odcinkami serii słuchowisk będzie sporo. generalnie, trochę jak ze spin-offami.

      mam nadzieję że pomogłam, jakby co to wal śmiało z pytaniami :)

      • Wojciech Kowalski

        No właśnie ja też generalnie staram się słuchać to z postaciami, które znam, więc Ósmy, trochę Companion Chronicles z Pierwszym i Drugim. Oglądałem też trochę odcinków z Trzecim i Czwartym z wyprzedzeniem, więc słuchałem Jago & Litefoot i Gallifrey, podobnie parę słuchowisk z Unbound (wiem, że to alternatywne, ale choćby dwa pierwsze słuchowiska i ich kontynuacje są fajniejsze gdy zna się Pierwszego i Trzeciego).

        Wiele dobrego słyszałem o niektórych słuchowiskach z Szóstym, ale chyba sobie jednak zostawię jak w klasykach do niego dojdę.

        • Blownie

          6 z Evelyn można słuchać totalnie bez kontekstu klasyków. Tak zupełnie. Jeśli słuchałeś już audio z 8, to znasz Charley, więc jej serię z 6 też polecam ;)

  • Przemek Turelski

    Witam!

    Wybaczcie, że komentarz ten nie jest powiązany z artykułem, ale chciałem o coś zapytać whomanistów zaznajomionych z Doctor Who oraz Classic Who. Pytam tu, bo strona ta, nie posiada żadnego forum, chatu, czy shoutboxa, a do grupy facebookowej nie chcę dołączać.
    Ok to przechodzę do sedna: Nie wiem czy ktoś z was czytał stosunkowo nową książkę Stephena Kinga pt. „Bazar złych snów”. Jest to zbiór 20 krótkich opowiadań. W pierwszym z nich noszącym tytuł „130 kilometr”, znajduje się nawiązanie do Doktora Who! Co ciekawe wcześniej także do Star Treka i gdy czytałem to opowiadanie i doszedłem do tego miejsca w którym nawiązano do ST, to zastanowiłem się, czemu do ST, a do DW nie? Autor jakby czytał w moich myślach i kilka stron dalej dał nawiązanie także do DW. Owo nawiązanie wygląda następująco. (Tu cytat z książki):

    „Przypomniał mu się odcinek Doktora Who o planecie, na której przez cały czas było ciemno.”

    Obejrzałem wszystkie odcinki New Who, od „Rose” do „Mężowie River Song” włącznie, niektóre nawet po kilka razy, ale kompletnie nie kojarzę odcinka o takiej planecie, jak ta z cytatu. Może był to odcinek pochodzący z Classic Who? Ale raczej to niemożliwe, bo akcja opowiadania dzieje się współcześnie (Jeden z bohaterów ma iPada), a jedną z głównych postaci jest dzieciak. Nie mógłby zatem pamiętać DW Classic, a odcinki z serii Classic nie są emitowane przez żaden kanał telewizyjny i w necie też jest problem by je znaleźć. A może to jednak był odcinek New Who, ale jakimś cudem go nie pamiętam? A może takiego odcinka w ogóle nie było i autor, pan King, sobie to wszystko wymyślił lub się pomylił? Czy ktoś z was jest w stanie odpowiedzieć mi na te pytania i wyjaśnić sprawę?

    Dziękuje i pozdrawiam i czekam na odpowiedź. :) Jeszcze raz przepraszam za drobny spam i komentarz, którego treść nie dotyczy bezpośrednio tej recenzji.

    • Mój strzał: chodzi o „Midnight”, tylko coś się pokićkało w tłumaczeniu.

      • Blownie

        możliwe. z klasyków przychodzi mi na myśl chyba tylko underworld, ale czemu ktoś miałby robić aluzję akurat do underworld, nie mam pojęcia, bo odcinek taki sobie. zresztą nie do końca na planecie było ciemno, tylko wszyscy żyli pod ziemią… czy coś takiego było w the mutants? nie pamiętam, zresztą to jeszcze mniej znany/ważny odcinek… poważnie, teraz mnie to gryzie, właśnie przeglądam listę wszystkich odcinków i nic mi nie wpada w oko, ale teraz to jestem zdeterminowana, żeby to rozgryźć xD możesz podrzucić mi więcej kontekstu? w sensie, co konkretnie przypomniało bohaterowi opowiadania ten odcinek?

        p.s. nie martw się, że piszesz off-topic, pod jednym z moich artykułów o klasykach rozkręciła się długa dyskusja o power rangers, po tym już mnie nic nie zaskoczy.

  • Pingback: 10 powodów, dlaczego użalanie się nad swoją znajomością angielskiego nie powinno być powodem omijania słuchowisk, kiedy siedzi się tak długo w fandomie i tak głęboko w serialu jak ty()

  • Pingback: Do trzech razy sztuka: przegląd słuchowisk po raz trzeci - Gallifrey.pl - wszystko o serialu Doctor Who()